Hotel okropny. Jeździmy do Tesera na narty od 27 lat i jeszcze nigdy nie doświadczyliśmy tak złego hotelu przez cały ten czas.
PlażaPlaża nie, byliśmy na nartach, ale wyciągi i stoki jak zwykle fantastyczne. Obsługa wyciągów niezwykle pomocna, szczególnie troskliwie opiekuje się dziećmi. Stoki pięknie przygotowane, codziennie, żadnych kolejek do wyciągów.
WyżywienieJedzenie bardzo złe. Kilka razy musieliśmy zwracać jedzenie, nie dało się go jeść. Cieszyliśmy się na makaron (Włochy), ale to, co tutaj gotowali, nie miało nic wspólnego z włoskim makaronem, brakowało sera do posypania itp. Raz nawet jako primo podano makaron z wódką!!!!
Dla dzieci jedzenie też było bardzo złe, nie było z czego wybierać, dawaliśmy wnukowi z naszych porcji.
ZakwaterowanieZakwaterowanie okropne, mały, ciemny pokój od strony podwórza z widokiem na śmietniki i kontenery na odpady. Kiedy personel w nocy sprzątał butelki po winie i inne szkło do kontenera, wrzucali je bardzo głośno, nie zważając na nasz sen. Zawsze też zapalał się tam reflektor na czujnik, który mocno oświetlał bezpośrednio pokój. Do okna pokoju prowadziły schody pożarowe, więc każdy mógł tam przyjść i zaglądać nam do pokoju. Pokój mały, 90% powierzchni zajmowało łóżko. Nawet w słoneczny dzień trzeba było w pokoju świecić światło.
UsługiWellness okropny, większość pryszniców nie działała, a te, które działały, nie pozwalały na regulację temperatury. Pomieszczenie na narty znajduje się po przeciwnej stronie hotelu niż parking czy przystanek skibusa, kto to wymyślił?
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate