Lorenzini (Selva di Cadore) Włochy, Arabba/Marmolada
Jitka T.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Luty 2020 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Ponieważ wyjeżdżaliśmy 28.02.20, nasza wycieczka była całkowicie pod wpływem "akcji koronawirus". Zastanawialiśmy się, czy w ogóle jechać, informacje od biura podróży mówiły, że nasz obszar (Civetta) nie jest objęty kwarantanną (chociaż to był region Wenecja), więc odwołanie wycieczki oznaczałoby 100% utratę wpłaconych pieniędzy. Rozumiem stanowisko biura podróży, ale my też mieliśmy zamieszane głowy. Nie uważamy się za tych, którym byłoby to obojętne, ale z drugiej strony była to dla nas spora suma pieniędzy, której nie chcieliśmy stracić. Chociaż całą wycieczkę spędziliśmy stosunkowo bez stresu związanego z koronawirusem, po powrocie do Czech czekały nas nieprzyjemne reakcje. A to mimo że higiena nie nakazała nam tego, dobrowolnie zostaliśmy w domu.
Co do transportu - autobus tam i z powrotem - luksusowy, wygodny, zwłaszcza pod względem miejsca między siedzeniami, ale to już znamy z zeszłego roku z biurem podróży. Kierowcy spokojni, bezpieczna jazda, możliwość zakupu napojów... Pani delegatka przekazała nam skipassy, potem już jej prawie nie widzieliśmy, o odjeździe informowała telefonicznie - ale to nic złego - nie mieliśmy poczucia, że potrzebujemy czegoś więcej.
Ponieważ wyjeżdżaliśmy 28.02.20, nasza wycieczka była całkowicie pod wpływem "akcji koronawirus". Zastanawialiśmy się, czy w ogóle jechać, informacje od biura podróży mówiły, że nasz obszar (Civetta) nie jest objęty kwarantanną (chociaż to był region Wenecja), więc odwołanie wycieczki oznaczałoby 100% utratę wpłaconych pieniędzy. Rozumiem stanowisko biura podróży, ale my też mieliśmy zamieszane głowy. Nie uważamy się za tych, którym byłoby to obojętne, ale z drugiej strony była to dla nas spora suma pieniędzy, której nie chcieliśmy stracić. Chociaż całą wycieczkę spędziliśmy stosunkowo bez stresu związanego z koronawirusem, po powrocie do Czech czekały nas nieprzyjemne reakcje. A to mimo że higiena nie nakazała nam tego, dobrowolnie zostaliśmy w domu.
Co do transportu - autobus tam i z powrotem - luksusowy, wygodny, zwłaszcza pod względem miejsca między siedzeniami, ale to już znamy z zeszłego roku z biurem podróży. Kierowcy spokojni, bezpieczna jazda, możliwość zakupu napojów... Pani delegatka przekazała nam skipassy, potem już jej prawie nie widzieliśmy, o odjeździe informowała telefonicznie - ale to nic złego - nie mieliśmy poczucia, że potrzebujemy czegoś więcej.
Po kilku latach włoskich półwyżywień na pobytach narciarskich, to było chyba największe rozczarowanie. Biorąc pod uwagę cenę wycieczki, oczekiwaliśmy znacznie większego wyboru zimnego bufetu zarówno na śniadania, jak i na kolacje. Ciepłe kolacje - prawie nic włoskiego i wcale nam nie smakowały. Na pewno nie cierpieliśmy z głodu, ale liczyliśmy na lepszą gastronomię.
ZakwaterowanieW hotelu czysto, ale pokoje bardzo małe, chociaż człowiek nie spędza tam dużo czasu, wydają się dość ciasne. Nie ma zbyt wielu miejsc do rozwieszenia i wysuszenia mokrych rzeczy.
UsługiW hotelu czysto, codziennie wynoszone kosze, podstawowe sprzątanie - bez uwag. Bardzo miła pani w restauracji, pomocna, uprzejma, nie miała problemu z naszymi prośbami.
SportChociaż nie trafiliśmy na typowe włoskie azzurro, świetnie się pojeździliśmy na nartach, stoki były półpuste, dobrze przygotowane, duży wybór tras zjazdowych. Ponieważ dość mocno padał śnieg, docenilibyśmy więcej wyciągów lub krzesełek z osłoną "bąbelkową".
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Anonym
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Luty 2019 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu


