Hotel przeciętny bardzo, widać że stary, dużo rzeczy do wymiany. W barze brakuje podstawowych alkoholi typu Cedratine, pierwszego dnia otrzymałam go, na drugi dzień informacja że juz nie ma (i nie bylo do końca pobytu). Wszystko bardzo wydzielane, skąpo i na oszczędnie widać. Cały pobyt, zarówno mi jak i mojemu partnerowi, zepsuł dyrektor restauracji. Juz pierwszego dnia przywitał mnie opryskliwie z różnymi zbędnymi uwagami dotyczącej mojej osoby. Potem awantura, którą urządził mojemu partnerowi, przy wszystkich gościach w restauracji, z błachego powodu, sprawiła, że z pewnością będę odradzać ten hotel. To był mój pierwszy i ostatni pobyt w nim, a w Mahdii bywam kilka razy do roku, w różnych hotelach. Z takim traktowaniem gości nigdy sie nie spotkałam, zwłaszcza z przyjaznej z reguły Tunezji.
PlażaBrakuje lezakow, metaracy, Obsługi ktora pomogłaby rozłożyć sie. Mimo słońca i chętnych do opalania turystów- wszystko "po sezonie " było pochowane.
Plaża super, jak to w Mahdii.
WyżywienieBardzo przecietne, monotonne. Jak na 5* hotel - nawet słabe.
ZakwaterowaniePokój - czytając poprzednie recenzje, nie spodziewałam się standardów hotelu typowo dla 5*. Dałabym 3*. Wyposażenie pokoju bardzo stare, łazienka zużyta, meble stare, słabe łóżko, wszystko do wymiany moim zdaniem. Bywałam w hotelach 3* w Tunezji, z pokojem w lepszym standardzie. Pokój z widokiem na morze - dobrze umiejscowiony.
UsługiRecepcja - wszystko super, rewelacja. Sprzątanie pokoi - także bez zarzutu. Usługi kelnerskie w restauracji- rewelacja (prócz chorego dyrektora, który wprowadza widać wokół nerwową atmosferę).
Basen z jacuzzi - bardzo okrojone godziny otwarcia, zamykany juz o 17, a szkoda, bo właśnie w sezonie zimowym, najchętniej korzystać z niego popołudnie-wieczór.