Ogólnie rzecz biorąc, wakacje były przyjemne. Trzeba się przyzwyczaić do lokalnego tempa i jakości obsługi. Wszędzie trzeba czekać, nic nie jest w 100%. Jeśli którykolwiek z pracowników odpowie „10 minut”, oznacza to czasami/nigdy. Napiwki niczego nie rozwiązują. Nie mówią dobrze po angielsku, tylko po francusku.
PlażaPlaża była niedaleko hotelu, można było iść pieszo. Musieliśmy, bo pociąg nie jeździł, a jeśli już, to o nieokreślonej porze i wtedy się psuł. Jeśli robi się gorąco, nie wyobrażam sobie tego bez pociągu z plaży. Plaża jest brudna i zaniedbana, wszędzie są wielbłądzie i końskie odchody. Morze jest piękne. Bar nie działał przez połowę wakacji, potem po licznych skargach przynieśli napoje gazowane, ale bez lodu. Alkohol nie jest dozwolony na plaży. Leżaki były zepsute, leżały płasko, nie można było się na nich opalać, bo było się wygiętym jak pręt. Nie można było położyć się na ręcznym, bo leżałoby się w zwierzęcych odchodach.
WyżywienieJedzenie było dobre, głównie kuchnia francuska. Większość potraw była powtarzana każdego dnia, jedno/dwa dania były nowe. Można było tam zjeść wszystko szybko. Nie było jajecznicy, bekonu, szynki rano i żadnych napojów bezalkoholowych przez cały dzień. Ciastka były raczej słodkie. Na lunch lub kolację serwowano tylko wino lub lokalną colę, fantę, sprite. Jeśli złapałeś kelnera i go o to poprosiłeś. Tylko woda z dystrybutora była dostępna bezpłatnie przez cały dzień.
ZakwaterowanieHotel był ładny, po częściowej przebudowie. Pokoje były ładne i czyste, jeśli sprzątaczka chciała posprzątać, a nie chciała przez 5 dni z 7. Klamki w szafkach czasami brakowało. Ręczniki nie były dostępne przez cały dzień, zabierali brudne rano, a klient dostawał nowe dopiero przed kolacją, po tym jak szukał pokojówki na korytarzu.
UsługiSprzątanie i przygotowanie pokoju było słabe, zawsze brakowało papieru toaletowego, mydła, ręczników. Dwa razy w tygodniu myto podłogi. Bardzo nieprzyjemna obsługa w barze, która szukała czegoś innego do roboty niż obsługa. Po 15 minutach przy barze nalewali 2 dl ciepłego piwa. Bar na plaży był nieczynny. Trzeba było o niego ciągle prosić, mimo że miało się na ręce bransoletkę all inclusive. Hotel naprawdę cenił i szybko obsługiwał tylko lokalnych klientów. Turysta z Europy był niewidoczny. Podczas naszych wakacji musieliśmy iść do recepcji x razy i uczyć ich, jak działa hotel i co przysługuje gościowi. Po przyjeździe zapłaciliśmy 70 USD podatku turystycznego za 2 osoby bez dokumentu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate