PlażaPísečná, jednak dość dużo zapachu ryb i ich resztek, służy miejscowym rybakom obecnym wszędzie, którzy mieszkają w chatkach na plaży i którzy kilka razy dziennie wyciągają z sieciami na plażę swoje połowy. Rybacy mieszkający tutaj używają plaży także jako toalety, co często sprawia, że pobyt na plaży jest dość nieprzyjemny.
WyżywienieŚniadanie bardzo proste i codziennie takie samo (tosty, dżem, omlet jajeczny, trochę owoców). Kolacja: wybór kilku dodatków, ale kto lubi mięso, niestety ma pecha (niskiej jakości, nadające się co najwyżej dla hotelowych psów i kotów). Jeśli była ryba, to dało się ją zjeść.
ZakwaterowanieHotel jest zaniedbany, urządzenia sanitarne powoli się zużywają, pokoje pachną stęchlizną. Klimatyzacja robi ogromny hałas, z niej niekontrolowanie cieknie kondensat wodny i tworzy kałużę przed drzwiami wejściowymi, a przechodząc pod nią (ponieważ jest nad drzwiami) zostajesz spryskany. Wokół jest mnóstwo natrętnych wron, które hałasują, brudzą balkon i basen. Wieczorem basen należy do żab, które pod twoimi oknami hałasują swoim rechotem. Na terenie hotelu zawsze obecne są wychudzone psy i zaniedbane koty, które proszą cię o coś do jedzenia.
UsługiWszystko żadne, mniej więcej pod hasłem „sam zadbaj o siebie najlepiej, jak potrafisz”!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate