PlażaPlaża jest publiczna, ale nam to nie przeszkadzało. Każdego ranka i podczas przypływu przypływają żółwie, które można karmić algami. W tym samym czasie przypływają rekiny, które można nakarmić. Podczas snorkelingu można je zobaczyć. To niesamowite przeżycie i nie ma się czego obawiać. Są tu dwie plaże, na jednej można cieszyć się falami, a na drugiej można wygodnie się kąpać nawet podczas odpływu. Woda jest przepięknie przejrzysta i czysta. Leżenie na plaży tutaj działa trochę inaczej niż w innych hotelach. Tutaj nie ma leżaków i parasoli bezpośrednio na plaży, lecz w hotelowym ogrodzie, który jest oddzielony kilkoma schodami. Ma to swoją zaletę, lokalni sprzedawcy pamiątek i różnych oferowanych towarów mogą wchodzić tylko po tych schodach, więc nie przeszkadzają ci ciągle.
WyżywienieJedzenie naprawdę doskonałe i różnorodne. Codziennie ryby i owoce morza, potrafią je bardzo dobrze przygotować. Jedzenie jest trochę ostrzejsze, w tej lokalizacji trzeba się z tym liczyć. Duża ilość owoców na śniadanie, na obiad i kolację już mniejsza ilość. Doskonałe mają zupy, codziennie wybór spośród dwóch rodzajów. W weekendy jest grill na zewnątrz. Wyśmienite są desery i sałatki. Jadalnia ma 2 części, jedna jest klimatyzowana, druga część jest na zewnątrz przed basenem. Tutaj również ciągle powtarzasz numer pokoju i ciągle coś podpisujesz. Co nas bardzo rozczarowało i przez co hotel spadł w naszej ocenie... przyjechaliśmy do hotelu o 8:30 i od razu poinformowano nas, że nie mamy prawa do śniadania, że dostaniemy je dopiero na obiad, pokój dali nam po około godzinie, więc nie musieliśmy czekać do 14:00, kiedy jest zameldowanie. Ostatniego dnia było jeszcze gorzej, dostaliśmy tylko śniadanie, od obiadu nas wyrzucono, że nie mamy do niego prawa, a kolacji wcale, a wyjazd z hotelu mieliśmy o 21:00. Wymeldowanie jest o 12:00 i wtedy kończy się all inclusive i masz pecha ze wszystkim, nawet z butelkowaną wodą, ponieważ w systemie twój pokój został już wyrejestrowany i musisz wszystko zapłacić. Na szczęście się na to przygotowaliśmy, więc zebraliśmy sobie wodę. Jedzenia nie dostaliśmy, nawet gdy zapłaciliśmy za późne wymeldowanie. Udało nam się jednak wynegocjować przynajmniej obiad. Kolejną rzeczą, na którą trzeba uważać, jest umawianie się na późne wymeldowanie, dla nas pokój kosztował cały czas 50 dolarów, a ostatniego dnia już 120 dolarów. Hotel był półpusty przez cały pobyt, a ostatniego dnia twierdzili, że hotel jest całkowicie pełny, więc zaprotestowaliśmy, że to nieprawda, że w hotelu prawie nikogo nie ma.
ZakwaterowaniePokoje są prosto urządzone. Do spania całkowicie wystarczające. Każdy pokój ma widok na ocean i ładny taras z miejscem do siedzenia. Codziennie sprzątano, uzupełniano przybory toaletowe. Gdzieś jest napisane, że do dyspozycji są szlafroki i kapcie, ale naprawdę nie oczekujcie tego, my nie mieliśmy ich do dyspozycji. W pokoju można korzystać z zestawu do kawy i herbaty, za niewielką opłatą pokojowa uzupełniła coś dodatkowego. Minibar jest całkowicie płatny i bardzo starannie pilnowany, przy wymeldowaniu nie wypuszczą was z hotelu, dopóki nie sprawdzą minibaru, czy nic nie zabraliście. To wydało nam się bardzo nieprofesjonalne i upokarzające.
UsługiBar na plaży działa od 10 do 18 godzin, obsługujący kelnerzy są zbyt powolni i bardzo ich spowalnia zapisywanie każdego napoju, który wam podają, włącznie z butelkowaną wodą..., więc ciągle podajecie numer pokoju i nieustannie się podpisujecie. Tutaj nie opłaca się dawać napiwków, nie zrobią dla was nic więcej, sprawdziliśmy to. Gdzie warto dać napiwek 1 dolara lub 100 rupii, to pokojówce, położyć go na łóżku, oraz pracownikom plaży, którzy pamiętają, gdzie się znajdujecie i następnego dnia rezerwują to dla was, a wieczorem zawsze pytają, czy chcecie to samo miejsce. Wystarczy dać im napiwek na początku i na końcu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate