PlażaPlaża była około 5-8 minut pieszo od hotelu. W sumie w pobliżu hotelu są trzy duże plaże obok siebie - Playa de Palmanova, Son Matias i Magaluf, więc można je na przemian odwiedzać. Plaża była czysta, zadbana.
WyżywienieJedzenie w hotelu było świetne. Śniadania klasyczne, niezmienne, ale zawsze można było je przygotować na różne sposoby, doskonała kawa. Obiady i kolacje były zawsze inne, byliśmy tam 10 dni, więc pod koniec zauważyliśmy, że menu zmieniało się co tydzień, zawsze duży wybór. Miłośnik ryb i owoców morza znajdzie coś dla siebie – grillowany łosoś, sardynki, krewetki, małże, kuchnia hiszpańska – paella, krokiety, hiszpańska omlet, duża ilość warzyw i sałatek, ale także grillowane mięso, burgery... Gotowali naprawdę wspaniale!!!
Jeśli chodzi o napoje, do dyspozycji był duży bar przy basenie, gdzie można było samemu nalać napoje bezalkoholowe, kawę lub nalać piwo i sangrię. Pozostałe koktajle trzeba było zamówić u barmana, również duży wybór: margarita czy blue lagoon...
W restauracji również można było samemu nalać piwo lub wino z beczki. Jeśli przychodziło się na kolację wcześniej, rozdawano przy wejściu także drink powitalny :) Potem był jeszcze jeden bar wewnątrz hotelu, ale wyglądał bardzo ponuro, tam w ogóle nie chodziliśmy.
Brakowało mi tam baru wewnątrz hotelu dla gości, którzy chcieliby wieczorem wypić drinka, ale nie chcieliby słuchać francuskich animacji przy barze przy basenie, a grałaby tam na przykład jakaś kapela, fortepian...
ZakwaterowanieByliśmy zadowoleni z zakwaterowania; pokoje były duże, odnowione, nowoczesne, bardzo dobrze wyposażone, wszystkie z dużym balkonem. Sprzątano nam codziennie, więc wszystko było czyste. Hotel znajduje się około 5-8 minut pieszo od plaży, kursował tam także hotelowy autobus. Ogólna lokalizacja hotelu jest świetna - bezpośrednio w centrum Palmanovy, pieszo można dojść aż do ośrodka Magaluf, znanego z dyskotek (polecam spędzić tam jeden wieczór na spacerze). Również z przystanku przed hotelem co chwilę odjeżdżał autobus do Palmy, skąd można łatwo i tanio dostać się w dowolne miejsce na wyspie (więc nie wierzcie zbytnio rezydentce, która na pierwszym spotkaniu twierdzi, że do Palmy łatwo dojechać, ale stamtąd na północ autobusy jeżdżą bardzo rzadko i są drogie, tylko po to, by sprzedać swoje wycieczki). Polecam wziąć autobus do wspomnianej Palmy, Valldemossy i miasta Soller. Możliwość wypożyczenia rowerów na cały dzień (10-25 euro), tą metodą polecam przejechać się aż na plażę El Toro, miasta Santa Ponca i Peguera.
UsługiPersonel był zawsze miły, pokój czysty, sprzątano nam codziennie, częsta wymiana ręczników. Ponieważ 90% hotelu stanowili Francuzi, a podczas naszego pobytu byli to emeryci, animacje były tylko po francusku, więc dla rodzin z dziećmi nie polecałbym tego hotelu, ponieważ dzieci będą rozczarowane. Do dyspozycji mieliśmy także saunę.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate