Całkowita satysfakcja, wakacje przerosły nasze oczekiwania.
PlażaPlaża piękna, czysta, tylko raz kupiliśmy całodniowe leżaki z parasolem za 8 euro, poza tym leżeliśmy na piasku. Piasek grubszy niż drobny :-), ale bez butów w porządku. Jeden dzień trochę wiało, więc były trochę fale, poza tym spokojne morze. To, co nie dotyczy organizacji wycieczki, ale bardzo nas irytowali palacze, którzy palili na plażach pod nosem, zwłaszcza gdy były tam dzieci... brak komentarza.
W ramach wycieczki samochodem odwiedziliśmy plażę San Miquel niedaleko San Jose, jadąc w kierunku Cabo de Gata. Plaża ogromna, przepiękna, trochę większe fale niż przy hotelu. Piękne drogi, trasy przez skały, wszystko górzyste, nie mają tam winiet autostradowych. Udało nam się wrócić około godziny 22, a kolacja oficjalnie do 22:30, ale goście oczywiście zostają dłużej, więc nie musieliśmy czuć się winni, że idziemy na ostatnią chwilę.
WyżywienieNaprawdę świetne jedzenie, bogaty wybór, ciepłe i zimne bufety, paella itd., owoce morza, osobne bary z stekami, naleśnikami, omletami, jajkami, nawet gdy czasem przychodziliśmy pod koniec serwisu, chętnie robili naleśniki dalej, nikogo nie odmawiali i sprzątali dopiero po przypomnieniu, że jeśli jeszcze coś chcemy, będą sprzątać. Desery, lody, owoce, nawet nie zdążyliśmy wszystkiego spróbować. Poza głównymi posiłkami all inclusive - przy barze woda, wina, piwa, sangria, granita, kawa i mocny alkohol, oczywiście droższe koktajle były płatne, ale cena była niższa niż pełna. Przy basenie również, w tym przekąski, owoce, chipsy, lody, człowiek nie zdążyłby nawet zgłodnieć, na pewno wystarczyłoby półpełne wyżywienie. Kelnerzy bardzo uprzejmi, uśmiechnięci, mimo że wszystko odbywało się przez kartę all in - co czasem było uciążliwe, wszystko było rejestrowane na karcie prawdopodobnie ze względu na system i wydawanie... nie tak jak na przykład, że masz opaskę na ręce i widzą, że masz all in... ale przyzwyczailiśmy się i żadny rachunek do tej pory nie przyszedł :-) Na koniec daliśmy naszym ulubionym kelnerom kilka euro jako podziękowanie. Córka nawet dostała od jednego kelnera hopika magicznym trikiem, kiedy wyciągnął go jej zza ucha :-)
ZakwaterowanieZakwaterowanie w starszej części hotelu stylowe, czyste, klimatyzacja + wentylator sufitowy, usługi perfekcyjne, wspaniała wycieczka na długą plażę i promenadę, chociaż przy rezerwacji powiedziano nam, że prawdopodobnie pokoje będą miały widok „nigdzie”. Doskonałe usługi pani delegatki, która ma to wszystko w hotelu „opanowane”. Zaskoczyło nas tylko, że dostawka i cena za dziecko były liczone jak miejsce w łóżku dwuosobowym 2x około 140 cm, więc spaliśmy we trójkę i miejsca i tak było naprawdę dużo :-) Podobno tak to mają tam.
UsługiWszystko perfekcyjne, jeśli mieliśmy całodniową wycieczkę, do godziny 20:00 wystarczyło zgłosić i na następny dzień rano był dla nas przygotowany pakiet - piknik (zastępstwo obiadu). W ramach wycieczki do Mini Hollywood zapewniono tam obiad tak samo jak w hotelu, chyba nawet większa stołówka! Mini Hollywood super, w jego ramach pełnoprawne ZOO!, straszne upały, zabierzcie dużo wody!, albo są tam automaty z wodą..., możliwość kąpieli także tam w basenie! Przy hotelu basen z zjeżdżalniami dla mniejszych i większych dzieci, drugi basen z głębokością, dużo rodzin z dziećmi, ale zawsze udało się znaleźć jakieś leżaki przy basenie. Programy animacyjne w basenie i wieczorem na hotelowym tarasie, świetny zespół animatorów i klub Delfi dla dzieci, tańce, coś jak Superstar itd. Profesjonalny fotograf hotelowy, możliwość wywołania pięknych zdjęć, dla gości przygotowany „hotelowy magazyn” ze zdjęciami i opowieściami o hotelu i okolicy Almeria itd. w języku angielskim, możliwość zakupu za 18 euro. Mieliśmy wypożyczony samochód (wszystko przez delegatkę) - całkowita satysfakcja, zrobiliśmy wycieczkę do Roquetas de Mar i do Almerii (forteca Alcazaba), dojechaliśmy bez problemu do Cabo de Gata Nijar - polecamy. Na Gibraltar nie pojechaliśmy, byłaby to dla nas długa podróż z dzieckiem, ale nasza wycieczka około 80 km dziennie nas zadowoliła (również z wizytą na innej plaży). Partner był jeszcze na wycieczce autobusem (ja z córką zostałam na kąpielisku w hotelu) w Granadzie, był bardzo zadowolony, świetny, wyczerpujący przewodnik. Wymeldowanie do godziny 12 ostatniego dnia - bagaże zostały na recepcji, potem poszliśmy spokojnie na plażę, następnie mieliśmy jeszcze obiad i mogliśmy zostać przy basenie aż do godziny 19, kiedy to przyjechał po nas autobus na lotnisko.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate