Vournelis Ocena: 3/5
od 3 249 zł za osobę
Przejdź do... | Przejdź do głównego menu
Wykres przedstawia prognozowane ceny wycieczek w nadchodzących miesiącach
Minimalna cena za osobę z możliwymi różnicami w czasie trwania podróży
Prezentowane w informacji opisy, opinie oraz zdjęcia przedstawiają subiektywne odczucia ich autora i nie stanowią części oficjalnego opisu obiektu organizatora turystyki (przedsiębiorcy turystycznego). Pokoje oraz udogodnienia mogą się różnić od zawartych w informacji, za co Travelplanet.pl S.A. nie ponosi odpowiedzialności. Oficjalny opis dostarczony przez organizatora turystyki znajdziesz na stronie poświęconej wybranej przez Ciebie imprezie turystycznej, po wskazaniu interesującego Cię terminu wyjazdu.
Bardzo Dobry (Na podstawie 4 opinii)
16. najwyższa ocena z 171 hoteli w Thassos
Milada P.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2025
Urlop był doskonały.
Urlop był doskonały.
Doskonałe, stopniowe wejście do wody.
WyżywienieZostaliśmy bez jedzenia.
ZakwaterowanieDobrze, ale trzeba to trochę poprawić.
UsługiPościel zmieniana była dwa razy, sami się sprzątaliśmy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Anonym
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Wakacje były cudowne, wyspa Thassos jest naprawdę przepiękna, szmaragdowo-zielona woda. Po prostu piękno :) Polecam odwiedzić plażę Pefkari i Alexandra beach na zachód od Potosu, przepiękną plażę Metalia beach, plażę Trypiti, która podobała nam się chyba najbardziej. Dalej, gdzie warto się wybrać na Thassos: Znaki zodiaku, Marble beach (Saliara), Paradise beach, klasztor Michała Archanioła, plaża Aliky, Golden beach, wioskę Theologos nad Potosom, wioskę Panagia - pokaz przetwarzania oliwek, Giola - Oko Zeusa, to naturalnie utworzony „dziura-basenu” w skałach, plażę Livadi z białym, drobnym piaskiem. Również zdecydowanie polecam wycieczkę pirackim statkiem z najwspanialszą przewodniczką Evką Turancar i niesamowitymi kapitanami (Dimitrijem i spółką), którzy byli dla nas niezwykle mili i zabrali nas nawet na kąpiel w przepięknej turkusowo-niebieskiej wodzie przy wyspie Panagia, na której żyją kozy, które nauczyły się pić słoną wodę morską, aby przeżyć. Polecam też objazd autobusem wokół wyspy (choć był dość szybki, ale z drugiej strony zdążyliśmy dużo zobaczyć i zostaliśmy popływać na godzinę na plaży Golden beach, która jest również piękną, czystą, piaszczystą plażą. Jak już wspomniałam, podróżowaliśmy autobusem przez biuro podróży Turancar. Trochę nas zaskoczyło ich dziwne zbieranie ludzi (a już nie raz podróżowałam autobusem do Grecji...) jesteśmy z Brezna... o trzeciej nad ranem musieliśmy dojechać do BB... więc jechaliśmy ostatnim połączeniem o 22:00, potem zamiast odebrania gdzieś bliżej przy dworcu autobusowym/kolejowym (tak jak mają inne biura podróży) musieliśmy z pełnymi walizkami iść pieszo przez całe miasto do Tesco w Radvani. A po pięciu godzinach rano o ósmej wciąż byliśmy na Słowacji! Koszmar! Normalnie jeździ się z BB przez NR, BA, a nie przez Koszyce! A na dodatek na Thassos dowiedziałam się, że bus z Bratysławy miał jeszcze 14-16 wolnych miejsc?!? To byłoby ciekawe, która „mądra” osoba zorganizowała nam tę objazdową trasę przez całą Słowację???
Wakacje były cudowne, wyspa Thassos jest naprawdę przepiękna, szmaragdowo-zielona woda. Po prostu piękno :) Polecam odwiedzić plażę Pefkari i Alexandra beach na zachód od Potosu, przepiękną plażę Metalia beach, plażę Trypiti, która podobała nam się chyba najbardziej. Dalej, gdzie warto się wybrać na Thassos: Znaki zodiaku, Marble beach (Saliara), Paradise beach, klasztor Michała Archanioła, plaża Aliky, Golden beach, wioskę Theologos nad Potosom, wioskę Panagia - pokaz przetwarzania oliwek, Giola - Oko Zeusa, to naturalnie utworzony „dziura-basenu” w skałach, plażę Livadi z białym, drobnym piaskiem. Również zdecydowanie polecam wycieczkę pirackim statkiem z najwspanialszą przewodniczką Evką Turancar i niesamowitymi kapitanami (Dimitrijem i spółką), którzy byli dla nas niezwykle mili i zabrali nas nawet na kąpiel w przepięknej turkusowo-niebieskiej wodzie przy wyspie Panagia, na której żyją kozy, które nauczyły się pić słoną wodę morską, aby przeżyć. Polecam też objazd autobusem wokół wyspy (choć był dość szybki, ale z drugiej strony zdążyliśmy dużo zobaczyć i zostaliśmy popływać na godzinę na plaży Golden beach, która jest również piękną, czystą, piaszczystą plażą. Jak już wspomniałam, podróżowaliśmy autobusem przez biuro podróży Turancar. Trochę nas zaskoczyło ich dziwne zbieranie ludzi (a już nie raz podróżowałam autobusem do Grecji...) jesteśmy z Brezna... o trzeciej nad ranem musieliśmy dojechać do BB... więc jechaliśmy ostatnim połączeniem o 22:00, potem zamiast odebrania gdzieś bliżej przy dworcu autobusowym/kolejowym (tak jak mają inne biura podróży) musieliśmy z pełnymi walizkami iść pieszo przez całe miasto do Tesco w Radvani. A po pięciu godzinach rano o ósmej wciąż byliśmy na Słowacji! Koszmar! Normalnie jeździ się z BB przez NR, BA, a nie przez Koszyce! A na dodatek na Thassos dowiedziałam się, że bus z Bratysławy miał jeszcze 14-16 wolnych miejsc?!? To byłoby ciekawe, która „mądra” osoba zorganizowała nam tę objazdową trasę przez całą Słowację???
Sama plaża w Potosie osobiście mnie nie zachwyciła. Podobno miała być piaszczysta. Prawda jest taka, że jest kamienisto-piaszczysta. Od mola można wejść do morza bez "papci", choć są tam trochę kamienie. Jednak ta plaża mnie nie urzekła, bo woda nie była przejrzysta i czysta. Dlatego szukaliśmy innych plaż wokół Potosu... albo Metalia Beach, albo chodziliśmy na plażę Kamari (która jest właściwie połączona z plażą Potos, gdzie jest też piękna szmaragdowa woda).
Jeśli chcieliśmy samotności w Potosie, chodziliśmy na prawo od parkingu na kamienistą plażę. Była piękna i czysta, rybki pod nogami, sami jeżowce, kraby, raz podpłynęła do nas mała ośmiornica... ale jak mówię... tam już były kamienie, których nie lubię. Zdecydowanie jeśli chodzi o plażę, warto rano się przejść i iść na Metalia Beach. Wziąć ze sobą rurkę do nurkowania i nie wyjdziesz z wody, gdy zobaczysz piękno, które pływa obok Ciebie :-)
Thassos = raj na ziemi :-)
Gotowaliśmy sobie sami. A właściwie to raczej zalewaliśmy vifonki :P
Kuchnia w Levendisie jest malutka - blat z dwupalnikową kuchenką, ale myślę, że niczego w niej nie brakuje, garnki, noże, talerze, szklanki, łyżki, deska do krojenia... nawet nie trzeba było brać chochli. Jedyną rzeczą, której brakowało, były chyba tylko filiżanki do kawy, kieliszki do dezynfekcji jelit, a ja miałam też czajnik.
Jeśli chodzi o jedzenie... nad Levendisem jest piekarnia-cukiernia, gdzie sprzedają ciastka i chleb (1 euro), naprzeciwko jest supermarket... ceny np. 450g parówek 2 euro, salami z oregano pakowane próżniowo też 2 euro, 6 jajek 1,20 euro... trochę drożej, ale dało się. Oczywiście byliśmy też spróbować w restauracji... gyros w picie, gavros... małe smażone rybki - pycha, ośmiornica, rekin, caciki i latte... to, co po prostu trzeba spróbować w Grecji... :-)
Jeśli chodzi o alkohol, trzeba spróbować ouzo (nam nie bardzo smakuje... jak pelendrek), retsina to takie mocne wino i też nie jest drogie, innych chyba nie próbowaliśmy... metaxę znamy też z domu... :-)
Alkohol w sklepach jest dość drogi (butelka około 20 euro), na pewno warto zabrać ze sobą jakąś buteleczkę na umilenie wieczoru :P
Najtańsze wino, jakie znaleźliśmy (nie wiem, czy to była właśnie ta retsina, bo napisy na butelce były tylko po grecku) kosztowało w supermarkecie naprzeciwko Levendisu chyba 1,5l w szklanej butelce około 4 euro. (chyba jakieś ich cuco... ale żyjemy)
Levendis to piękne studia z ładnym wyposażeniem, sejfem i super szybką oraz działającą wifi (z której korzystaliśmy podczas rozmów na Skype z rodziną, więc nasi też mogli cieszyć się widokiem na morze/Grecję przynajmniej przez telefon). A co nas najbardziej zaskoczyło, to widok na morze!!! Coś pięknego budzić się i pić kawę na tarasie o wschodzie słońca. (Od razu przeszła nam złość po objazdowej wycieczce po Słowacji, xi xi) Jedyną rzeczą, którą trochę krytykuję, jest łazienka z WC. Nie była aż tak pięknie urządzona (ale była czysta i to jest najważniejsze). W prysznicu był tylko zasłona, która podczas kąpieli zawsze wychodziła poza brodzik, więc po każdej kąpieli musieliśmy wycierać mopem podłogę. Levendisowi brakuje na zewnątrz prysznica do spłukiwania nóg z piasku... ale rozwiązaliśmy to tak, że płukaliśmy nogi tam, gdzie wychodzi się z plaży naprzeciwko pizzerii, chyba nazywała się Irene. Komary: zdecydowanie trzeba kupić coś przeciwko nim, delegatka doradzi, bo są już takie odporne, że klasyczne nasze repelenty na nie nie działają.
UsługiW zasadzie nie oczekiwaliśmy żadnych usług. Gospodarz to miły starszy pan, niestety nie zna żadnego innego języka poza greckim, więc nie rozmawialiśmy zbyt wiele. Jeśli chodzi o sprzątanie, pokoje były ładnie i czysto posprzątane przed naszym przyjazdem. Jedyną rzeczą, która nam przeszkadzała, był bardzo pełny wspólny kosz na śmieci na piętrze. Jednak najwyraźniej Turcy mieszkający naprzeciwko narzekali i od tego czasu kosz był opróżniany każdego wieczoru. Mieliśmy sprzątać sami, tak nam powiedziano w biurze podróży. Ale ostatecznie sprzątaczka posprzątała i wymieniła pościel na nową na dwa-trzy dni przed naszym wyjazdem.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (22) (1)
Filtruj opinie
Milada P.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2025
Urlop był doskonały.
Urlop był doskonały.
Doskonałe, stopniowe wejście do wody.
WyżywienieZostaliśmy bez jedzenia.
ZakwaterowanieDobrze, ale trzeba to trochę poprawić.
UsługiPościel zmieniana była dwa razy, sami się sprzątaliśmy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Andrea Ďurechová
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2015 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
JESTEM BARDZO ZADOWOLONA Z PODRÓŻY AUTOBUSEM - KIEROWCY SĄ DOSKONALI, ZAKWATEROWANIE NA WYSOKIM POZIOMIE.
JESTEM BARDZO ZADOWOLONA Z PODRÓŻY AUTOBUSEM - KIEROWCY SĄ DOSKONALI, ZAKWATEROWANIE NA WYSOKIM POZIOMIE.
PLAŻA - ZA MINUTĘ JESTEŚ NA PLAŻY, CHOCIAŻ MOGŁABY BYĆ CZYSTA, OKOLICA JEST ZANIECZYSZCZONA
WyżywienieMY BYLI BEZ JEDZENIA
ZakwaterowanieSTUDIO LEVENDIS JEST DOSKONAŁE
UsługiSTUDIO - CODZIENNIE SPRZĄTALI, DAWALI CZYSTE RĘCZNIKI
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (4) (0)
Anonym
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Wakacje były cudowne, wyspa Thassos jest naprawdę przepiękna, szmaragdowo-zielona woda. Po prostu piękno :) Polecam odwiedzić plażę Pefkari i Alexandra beach na zachód od Potosu, przepiękną plażę Metalia beach, plażę Trypiti, która podobała nam się chyba najbardziej. Dalej, gdzie warto się wybrać na Thassos: Znaki zodiaku, Marble beach (Saliara), Paradise beach, klasztor Michała Archanioła, plaża Aliky, Golden beach, wioskę Theologos nad Potosom, wioskę Panagia - pokaz przetwarzania oliwek, Giola - Oko Zeusa, to naturalnie utworzony „dziura-basenu” w skałach, plażę Livadi z białym, drobnym piaskiem. Również zdecydowanie polecam wycieczkę pirackim statkiem z najwspanialszą przewodniczką Evką Turancar i niesamowitymi kapitanami (Dimitrijem i spółką), którzy byli dla nas niezwykle mili i zabrali nas nawet na kąpiel w przepięknej turkusowo-niebieskiej wodzie przy wyspie Panagia, na której żyją kozy, które nauczyły się pić słoną wodę morską, aby przeżyć. Polecam też objazd autobusem wokół wyspy (choć był dość szybki, ale z drugiej strony zdążyliśmy dużo zobaczyć i zostaliśmy popływać na godzinę na plaży Golden beach, która jest również piękną, czystą, piaszczystą plażą. Jak już wspomniałam, podróżowaliśmy autobusem przez biuro podróży Turancar. Trochę nas zaskoczyło ich dziwne zbieranie ludzi (a już nie raz podróżowałam autobusem do Grecji...) jesteśmy z Brezna... o trzeciej nad ranem musieliśmy dojechać do BB... więc jechaliśmy ostatnim połączeniem o 22:00, potem zamiast odebrania gdzieś bliżej przy dworcu autobusowym/kolejowym (tak jak mają inne biura podróży) musieliśmy z pełnymi walizkami iść pieszo przez całe miasto do Tesco w Radvani. A po pięciu godzinach rano o ósmej wciąż byliśmy na Słowacji! Koszmar! Normalnie jeździ się z BB przez NR, BA, a nie przez Koszyce! A na dodatek na Thassos dowiedziałam się, że bus z Bratysławy miał jeszcze 14-16 wolnych miejsc?!? To byłoby ciekawe, która „mądra” osoba zorganizowała nam tę objazdową trasę przez całą Słowację???
Wakacje były cudowne, wyspa Thassos jest naprawdę przepiękna, szmaragdowo-zielona woda. Po prostu piękno :) Polecam odwiedzić plażę Pefkari i Alexandra beach na zachód od Potosu, przepiękną plażę Metalia beach, plażę Trypiti, która podobała nam się chyba najbardziej. Dalej, gdzie warto się wybrać na Thassos: Znaki zodiaku, Marble beach (Saliara), Paradise beach, klasztor Michała Archanioła, plaża Aliky, Golden beach, wioskę Theologos nad Potosom, wioskę Panagia - pokaz przetwarzania oliwek, Giola - Oko Zeusa, to naturalnie utworzony „dziura-basenu” w skałach, plażę Livadi z białym, drobnym piaskiem. Również zdecydowanie polecam wycieczkę pirackim statkiem z najwspanialszą przewodniczką Evką Turancar i niesamowitymi kapitanami (Dimitrijem i spółką), którzy byli dla nas niezwykle mili i zabrali nas nawet na kąpiel w przepięknej turkusowo-niebieskiej wodzie przy wyspie Panagia, na której żyją kozy, które nauczyły się pić słoną wodę morską, aby przeżyć. Polecam też objazd autobusem wokół wyspy (choć był dość szybki, ale z drugiej strony zdążyliśmy dużo zobaczyć i zostaliśmy popływać na godzinę na plaży Golden beach, która jest również piękną, czystą, piaszczystą plażą. Jak już wspomniałam, podróżowaliśmy autobusem przez biuro podróży Turancar. Trochę nas zaskoczyło ich dziwne zbieranie ludzi (a już nie raz podróżowałam autobusem do Grecji...) jesteśmy z Brezna... o trzeciej nad ranem musieliśmy dojechać do BB... więc jechaliśmy ostatnim połączeniem o 22:00, potem zamiast odebrania gdzieś bliżej przy dworcu autobusowym/kolejowym (tak jak mają inne biura podróży) musieliśmy z pełnymi walizkami iść pieszo przez całe miasto do Tesco w Radvani. A po pięciu godzinach rano o ósmej wciąż byliśmy na Słowacji! Koszmar! Normalnie jeździ się z BB przez NR, BA, a nie przez Koszyce! A na dodatek na Thassos dowiedziałam się, że bus z Bratysławy miał jeszcze 14-16 wolnych miejsc?!? To byłoby ciekawe, która „mądra” osoba zorganizowała nam tę objazdową trasę przez całą Słowację???
Sama plaża w Potosie osobiście mnie nie zachwyciła. Podobno miała być piaszczysta. Prawda jest taka, że jest kamienisto-piaszczysta. Od mola można wejść do morza bez "papci", choć są tam trochę kamienie. Jednak ta plaża mnie nie urzekła, bo woda nie była przejrzysta i czysta. Dlatego szukaliśmy innych plaż wokół Potosu... albo Metalia Beach, albo chodziliśmy na plażę Kamari (która jest właściwie połączona z plażą Potos, gdzie jest też piękna szmaragdowa woda).
Jeśli chcieliśmy samotności w Potosie, chodziliśmy na prawo od parkingu na kamienistą plażę. Była piękna i czysta, rybki pod nogami, sami jeżowce, kraby, raz podpłynęła do nas mała ośmiornica... ale jak mówię... tam już były kamienie, których nie lubię. Zdecydowanie jeśli chodzi o plażę, warto rano się przejść i iść na Metalia Beach. Wziąć ze sobą rurkę do nurkowania i nie wyjdziesz z wody, gdy zobaczysz piękno, które pływa obok Ciebie :-)
Thassos = raj na ziemi :-)
Gotowaliśmy sobie sami. A właściwie to raczej zalewaliśmy vifonki :P
Kuchnia w Levendisie jest malutka - blat z dwupalnikową kuchenką, ale myślę, że niczego w niej nie brakuje, garnki, noże, talerze, szklanki, łyżki, deska do krojenia... nawet nie trzeba było brać chochli. Jedyną rzeczą, której brakowało, były chyba tylko filiżanki do kawy, kieliszki do dezynfekcji jelit, a ja miałam też czajnik.
Jeśli chodzi o jedzenie... nad Levendisem jest piekarnia-cukiernia, gdzie sprzedają ciastka i chleb (1 euro), naprzeciwko jest supermarket... ceny np. 450g parówek 2 euro, salami z oregano pakowane próżniowo też 2 euro, 6 jajek 1,20 euro... trochę drożej, ale dało się. Oczywiście byliśmy też spróbować w restauracji... gyros w picie, gavros... małe smażone rybki - pycha, ośmiornica, rekin, caciki i latte... to, co po prostu trzeba spróbować w Grecji... :-)
Jeśli chodzi o alkohol, trzeba spróbować ouzo (nam nie bardzo smakuje... jak pelendrek), retsina to takie mocne wino i też nie jest drogie, innych chyba nie próbowaliśmy... metaxę znamy też z domu... :-)
Alkohol w sklepach jest dość drogi (butelka około 20 euro), na pewno warto zabrać ze sobą jakąś buteleczkę na umilenie wieczoru :P
Najtańsze wino, jakie znaleźliśmy (nie wiem, czy to była właśnie ta retsina, bo napisy na butelce były tylko po grecku) kosztowało w supermarkecie naprzeciwko Levendisu chyba 1,5l w szklanej butelce około 4 euro. (chyba jakieś ich cuco... ale żyjemy)
Levendis to piękne studia z ładnym wyposażeniem, sejfem i super szybką oraz działającą wifi (z której korzystaliśmy podczas rozmów na Skype z rodziną, więc nasi też mogli cieszyć się widokiem na morze/Grecję przynajmniej przez telefon). A co nas najbardziej zaskoczyło, to widok na morze!!! Coś pięknego budzić się i pić kawę na tarasie o wschodzie słońca. (Od razu przeszła nam złość po objazdowej wycieczce po Słowacji, xi xi) Jedyną rzeczą, którą trochę krytykuję, jest łazienka z WC. Nie była aż tak pięknie urządzona (ale była czysta i to jest najważniejsze). W prysznicu był tylko zasłona, która podczas kąpieli zawsze wychodziła poza brodzik, więc po każdej kąpieli musieliśmy wycierać mopem podłogę. Levendisowi brakuje na zewnątrz prysznica do spłukiwania nóg z piasku... ale rozwiązaliśmy to tak, że płukaliśmy nogi tam, gdzie wychodzi się z plaży naprzeciwko pizzerii, chyba nazywała się Irene. Komary: zdecydowanie trzeba kupić coś przeciwko nim, delegatka doradzi, bo są już takie odporne, że klasyczne nasze repelenty na nie nie działają.
UsługiW zasadzie nie oczekiwaliśmy żadnych usług. Gospodarz to miły starszy pan, niestety nie zna żadnego innego języka poza greckim, więc nie rozmawialiśmy zbyt wiele. Jeśli chodzi o sprzątanie, pokoje były ładnie i czysto posprzątane przed naszym przyjazdem. Jedyną rzeczą, która nam przeszkadzała, był bardzo pełny wspólny kosz na śmieci na piętrze. Jednak najwyraźniej Turcy mieszkający naprzeciwko narzekali i od tego czasu kosz był opróżniany każdego wieczoru. Mieliśmy sprzątać sami, tak nam powiedziano w biurze podróży. Ale ostatecznie sprzątaczka posprzątała i wymieniła pościel na nową na dwa-trzy dni przed naszym wyjazdem.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (22) (1)
Zadzwoń lub wyślij zapytanie, a my wyszukamy dla Ciebie wyjazd, który będziesz długo i mile wspominać!
Jesteśmy dostępni 7 dni/tyg. 8:00-23:00.
Ładowanie położenia hotelu i opisu...