To były ładne, spokojne wakacje. To miejsce polecam osobom, które szukają dużego spokoju. Plaże są półpuste, morze czyste. Zakwaterowanie skromne. Wieczorem jednak nie ma co robić. Votsalakia to naprawdę małe „miasteczko”, gdzie znajdziemy wiele tawern, kilka sklepików z pamiątkami i jeden większy market. Jeśli szukasz wakacji, podczas których będziesz mógł wieczorem spacerować po mieście, to nie jest odpowiednie miejsce. Jedyną opcją jest wypożyczenie samochodu i podróżowanie do okolicznych miast - Kokkari, Pythagorion itd.... one są piękne. Jest możliwość wypożyczenia skuterów, samochodów, jeepów i quadów. Samochód na dzień 44 euro. Skuter 20 - ale trzeba mieć prawo jazdy na motocykl, inaczej nie wypożyczą nawet skutera, na którym u nas normalnie jeździmy z prawem jazdy kategorii B. My osobiście nudziliśmy się w Votsalakii, nie odwiedzilibyśmy tego miejsca ponownie, ale naprawdę zależy to od tego, czego szukasz.
PlażaPiękne, czyste, to było naprawdę doskonałe. Mało ludzi, jechaliśmy na przełomie sierpnia i września. Jeśli chodzi o wiatr - trzy dni katastrofa. Naprawdę straszne, ale potem było świetnie. Komarów prawie wcale. Morze niesamowite, jeden dzień chłodniejszy, inaczej ciepłe. Sportów wodnych żadnych, nawet w okolicy.
WyżywienieJedliśmy w okolicznych tawernach. Powiedziałabym, że jedzenie nie jest zbyt drogie. Dodatek zazwyczaj frytki, w Votsalakii nie znają innych dodatków. Oboje najedliśmy się w tawernie za 15-20 euro - dwa dania główne, dwa napoje. W lokalnym grill house można też kupić gyros na wynos - 2,30 euro. Woda - 1,5 l - 0,80 euro, lody na patyku 1-3 euro, chleb 1/2 euro. Naprawdę powiedziałabym, że jedzenie było dość tanie.
ZakwaterowanieZakwaterowanie naprawdę skromne, ale jest tam wszystko, czego potrzebujesz. Kuchnia jest bardzo dobrze wyposażona - talerze, garnki, kubki, sztućce, kuchenka, sitko... oczywiście lodówka. Jeśli oczekujesz łóżka dwuosobowego, myślę, że w hotelu w ogóle go nie znajdziesz. Jedyną możliwością jest połączenie łóżek, ale nawet wtedy jest między nimi dość duża przestrzeń. Materace bardzo twarde i niewygodne. Ściany jak papier, naprawdę słychać wszystko, co dzieje się obok. Balkony innych pokoi są oddzielone niską kratą, więc nie masz żadnej prywatności. Na piętrze jest straszny upał, naprawdę nie do wytrzymania, więc konieczne było dokupienie klimatyzacji. Jeśli chodzi o widok, większość pokoi ma widok tylko na góry i pustkowie, a myślę, że tylko dwa pokoje mają częściowy widok na morze (w każdym razie musisz się pochylić albo widzisz morze przez drzewa).
UsługiKlimatyzacja - 5 euro/dzień.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate