Hotel był jak na greckie warunki całkiem przyzwoity, jednak na następne wakacje wybralibyśmy raczej inną część wyspy. Nikiana jako taka niewiele oferuje - znajdziesz tu maksymalnie supermarket, wypożyczalnię skuterów, piekarnię i aptekę. Więc jeśli marzysz o nocnym życiu i spacerach po promenadzie, to nie jest miejsce dla ciebie. Tylko jeśli masz wypożyczony skuter lub samochód, około 10 km dalej znajdziesz stolicę. Poza tym pogoda super, myślę, że pierwszy tydzień września jest idealny. Mieliśmy piękne 30 stopni.
PlażaNa plaży tuż przy hotelu nie byliśmy ani razu, ponieważ na skuterze objechaliśmy te, które naprawdę warto było zobaczyć i które były znacznie ładniejsze. Polecam Wam to samo.
WyżywienieO jedzeniu w hotelach w Grecji raczej nie da się mówić. Jeśli nie należysz do tych, którzy liczą każdą złotówkę i zjedzą, co akurat jest, to prawdopodobnie ci wystarczy - na kolację do wyboru dwa dania, a na śniadanie podgrzewane jajka i parówki z poprzedniego dnia. Do tego oczywiście znajdziesz jakieś płatki, pieczywo i dżemy. Oczywiście polecam zabrać ze sobą więcej pieniędzy i zjeść w jakiejś tawernie, gdzie znacznie lepiej się najesz.
ZakwaterowanieW hotelu przede wszystkim powinno się więcej sprzątać :-) pani sprzątaczka odwiedziła nas przez cały tydzień tylko dwa razy, a drugi raz dopiero po południu przed wyjazdem. Bardzo nam przeszkadzał hałas z korytarza i ze schodów, który się strasznie rozchodził, a kiedy było głośno, to naprawdę głośno. Nie wspominając o tym, że dostaliśmy chyba najgorszy pokój - na pierwszym piętrze przy schodach i windzie, a pani z recepcji bardzo chętnie rozmawiały (krzyczały) o północy. Nie jesteśmy specjalnie wymagający przy wyborze hotelu, ale to było dla nas trochę za dużo.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate