Szilvia K.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Spędziliśmy bardzo ładne dwa tygodnie na Krecie. Byliśmy już wielokrotnie w Grecji, ale być może Kreta była najbardziej jałowym miejscem ze wszystkich. Bardzo nam tego żal. Udało nam się dotrzeć na Santorini w ramach fakultatywnego programu organizowanego przez biuro podróży, co oczywiście zwieńczyło nasze wakacje. Każdy, kto ma taką możliwość, powinien koniecznie odwiedzić Santorini, ponieważ będzie to dla niego wielkie przeżycie. Szczególne podziękowania dla biura podróży za świetną organizację.
Spędziliśmy bardzo ładne dwa tygodnie na Krecie. Byliśmy już wielokrotnie w Grecji, ale być może Kreta była najbardziej jałowym miejscem ze wszystkich. Bardzo nam tego żal. Udało nam się dotrzeć na Santorini w ramach fakultatywnego programu organizowanego przez biuro podróży, co oczywiście zwieńczyło nasze wakacje. Każdy, kto ma taką możliwość, powinien koniecznie odwiedzić Santorini, ponieważ będzie to dla niego wielkie przeżycie. Szczególne podziękowania dla biura podróży za świetną organizację.
Plaża jest stosunkowo czysta, a woda piękna. Jakość piasku jest zmienna, gdzie indziej jest grubszy, a gdzie indziej bardzo drobny. Trzeba się przekonać, który kto woli. Woda nie jest jednakowo płytka. Niestety nie jest to powoli pogłębiający się, przyjazny rodzinom odcinek plaży. Ale są miejsca, gdzie woda nie jest od razu bardzo głęboka. Do zakwaterowania jest około 4-5 minut spacerem betonową drogą, która nie była ruchliwa.
WyżywienieŚniadanie było w formie bufetu szwedzkiego, ale codziennie to samo. Dwa rodzaje wędlin, ser, ogórek, pomidor, parówki, gotowane jajko, dżem, miód, krem orzechowy, trzy rodzaje płatków zbożowych, strucla, trzy rodzaje chleba, jogurt, ketchup, musztarda, majonez, herbata, kawa, mleko, sok pomarańczowy. Myślę, że każdy mógł z tego coś wybrać. Kolację nie zamawialiśmy wcześniej, ale często tam jedliśmy. Kolacja była w formie bufetu szwedzkiego. Dwa rodzaje dań głównych, potrawy były smaczne, ale zawsze jako dodatek były frytki. Była sałatka i owoce.
ZakwaterowanieNasz nocleg był bardzo dobry. Absolutnie odpowiadał swojej kategorii. Spokojny, cichy, przyjazny mały hotel. Znajduje się przy głównej drodze, ale nie było hałasu. Pokoje były czyste, sprzątane codziennie. Łazienka była dość mała. W razie potrzeby codziennie wymieniano ręczniki. Klimatyzacja i lodówka były bezpłatne. Basen był bardzo czysty i było dużo leżaków, które oczywiście były bezpłatne. W barze obok basenu można było zamówić jedzenie i napoje. Na szczęście bar był otwarty tylko do godziny 21, więc rodziny z małymi dziećmi mogły spokojnie odpoczywać, nie było hałasu. W pobliżu było wiele restauracji i możliwości zakupów, a także możliwość podróży lokalnym autobusem (na który można było wsiąść przed hotelem) do Heraklionu, co zajmowało około 15 minut. Trzeba tam jeździć wielokrotnie, bo miasto jest ogromne. Bilet autobusowy kupiony w sklepie był tańszy, kosztował 1,70 €.
UsługiW hotelu była siłownia „łącznie cztery maszyny”, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek kiedykolwiek z nich korzystał, ponieważ były dość zardzewiałe. My się nie odważyliśmy. Basen i bar już wspomniałem, były bardzo dobre. W przypadku programu fakultatywnego, jeśli ktoś chce wyjść przed śniadaniem, trzeba dać znać, a przygotują zimny pakiet (kanapka, napój).
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)













