Od początku - współpraca z CA i rezerwacja pobytu przebiegły świetnie. Polska CK jednak do ostatniej chwili trzymała instrukcje dotyczące pobytu dla siebie, ostatecznie rozwiązane dzięki pracownikom CA.
Instrukcje przyszły w języku polskim (coś było po angielsku), ale udało nam się to przebrnąć. Jeśli mogę porównać, w grudniu 2018 lecieliśmy z Wiednia z ETI - ta zagraniczna biuro podróży przesłało nam instrukcje po czesku - tutaj więc liczy się też czeska klientela, TUI chyba jeszcze nie zajmuje się takimi przypadkami, ponieważ byliśmy jedynymi Czechami na pokładzie samolotu i może w całym Kolymbari :D .... cena wycieczki była bardzo (bardzo) przystępna, więc nie spodziewaliśmy się jakiejś ekstra obsługi dla dwóch Czechów :)
Lecieliśmy z Katowic - orientacja na lotnisku dobra, parkowaliśmy na strzeżonym parkingu za opłatą około 960 CZK na tydzień, płaciliśmy online, przy przyjeździe pan zrobił zdjęcia auta na wypadek uszkodzeń... Możliwość skorzystania także z darmowego parkingu.
Podróż przebiegła bez problemów. Po wyjściu z samolotu znaleźliśmy stanowisko TUI, panie skierowały nas do konkretnego autobusu.
Po przyjeździe do Aphea Village można skorzystać z przekąsek przy basenie lub pobliskiego baru na sąsiedniej ulicy z jedzeniem wszelkiego rodzaju. Możliwość chodzenia na śniadania w Aphea Village za 8 euro/osoba, dzieci około 4 euro, przydatne po późniejszym przyjeździe lub małych zapasach.
Recepcjonistka/zarządczyni była pomocna i starała się wyjść naprzeciw, była na recepcji i jednocześnie przy barze przy basenie, dostępna od 8 do 23. Później zawsze pod telefonem.
Zakwaterowanie/wyżywienie - patrz niżej.
Informacje o wyjeździe ponownie w języku polskim dostępne na recepcji, kierowca przyjechał na czas, podróż na lotnisko przebiegła bez problemów, podobnie jak odprawa.
**Wakacje znaleźliśmy za bardzo przystępną cenę, więc stosunek ceny do jakości był odpowiedni. Kolymbari to mniejsze rybackie miasteczko, które w czerwcu jeszcze daleko było od zatłoczenia turystami. Nie wiem, jak byłoby w kolejnych miesiącach. Jeśli szukasz spokojnego, mniejszego, mało turystycznego miejsca, gdzie poznasz prawdziwą Kretę i jej mieszkańców ze wszystkimi ich cechami, to polecam Kolymbari.**
PlażaSerwis plażowy należący do hotelu AVRA kosztuje 7,50 euro/osoba/dzień, więc 15 euro/dzień za parę to całkiem sporo. Kupiliśmy potem parasol za 15 euro, w tym przypadku nie było możliwości zabrania go ze sobą do samolotu, liczy się jako osobny bagaż. Plaża była dalej, kamienista, czasem piasek (lepiej mieć buty do wody), taka naturalna, piękna, morze miało jednego dnia czerwoną flagę :) ...ale mało zaplecza. Możliwość skorzystania z baru przy hotelu AVRA tuż na początku plaży, ceny wyższe. Potem około 2 kilometry ładnej, spokojnej plaży bez punktów gastronomicznych, po 2 km beach bar Thalassa.
WyżywieniePrzy basenie przy apartamentach Aphea szeroki wybór przekąsek. Nie jedliśmy tu konkretnie, ale przynajmniej na pierwszy rzut oka wyglądało to dobrze - sałatki, burgery, fasolka, sardynki, pizza, różne kreteńskie przysmaki... Dostępne lane piwo i dobre wino (sprawdzone...).
Możliwość skorzystania ze śniadań za 8 euro/os - pieczywo, wędliny, sery, oliwki, trochę warzyw i owoców, słodkie rzeczy, kawa, sok, wystarczająca ilość - pani zarządzająca zawsze uzupełniała to, czego brakowało. Raz tu śniadaliśmy, kilka razy coś kupiliśmy i kilka razy zatrzymaliśmy się w lokalnym barze Freshness, rano dostępne były bagietki lub kreteńskie lokalne pieczywo słone i słodkie, po południu makaron, pizza, burger itd.... Freshness polecamy szczególnie ze względu na piwo za jedyne 2,80 euro (gdzie indziej 4 - 5,50 euro... dla czeskich piwoszy smutne :D )) i doskonałe Espresso freddo!
W tawernach można było dobrze zjeść po południu i wieczorem, ceny wyższe, ale nie dramatycznie. Gyros można było dostać w Dream Cafe za 2,8 euro.... Jedzenie w tawernie około 7-14 euro, ale naprawdę było warto. 13 euro za duże krewetki lub całą świeżą rybę z dodatkiem. Polecamy na przykład... Plaza Paradise, Diktinna i jako TOP polecenie tawerna IOANNIS KAFENAGOGEIO .... )). Piwo 2,80 - 5,50, wino 4 - 7 euro za pół litra.
W supermarketach możliwość zakupu artykułów spożywczych, drogerii, pamiątek... ale wszystko po grecku, więc kilka razy kupiliśmy coś innego niż chcieliśmy, o innej jakości niż oczekiwaliśmy... lepiej posłuchajcie sprzedawcy przy wędlinach/serach, po angielsku można się jakoś prosto dogadać, a potem w domu przynajmniej nie odkryjecie, że kupiliście 30 deka salami produkcyjnego :D ...
ZakwaterowanieByliśmy zakwaterowani w przytulnym apartamencie, który miał przestrzeń wejściową z kanapą, dalej połączoną z kuchnią (czajnik elektryczny, kuchenka, talerze, garnek, szklanki, filiżanki do kawy), w kolejnej części była łazienka (mniejszy prysznic, starsza suszarka do włosów, lustro + toaleta) oraz sypialnia z łóżkami i lustrem. Łóżka były w porządku, spało się dobrze. Na zewnątrz przed pokojem był do dyspozycji stół i krzesła - wcześnie rano lub po południu (gdy był cień :) można było tam usiąść i podziwiać niesamowity widok na Kolymbari i morze. Te wspinaczki gdziekolwiek zawsze były warte tego widoku! Kreta jest ogólnie górzysta i skalista, więc także Aphea jest położona na pagórkowatym terenie. Z plaży jest bardzo pod górę i całkiem daleko, a na końcowym odcinku czeka jeszcze kilka dziesiątek schodów do apartamentu. Dla nas było to urozmaicenie dla kondycji, ale nie polecam osobom z problemami ruchowymi lub rodzicom z większą liczbą dzieci - takie rodziny tam były i od razu wypożyczyły samochód, więc wszystko da się jakoś rozwiązać i zależy właściwie od preferencji każdego.... Cena wypożyczonego samochodu wynosiła około 20 euro/dzień przy dłuższym wynajmie małego auta + paliwo. Pokojówki sprzątały pobieżnie codziennie - wynosiły kosze, ścieliły łóżka i wymieniały ręczniki, pościel była chyba zmieniana dwa razy, więc z naszej strony zadowolenie. Wymeldowanie było między 11:00 a 12:00, mogliśmy zostawić walizki na recepcji i pozostały czas do wyjazdu (16:20) spędzić przy basenie lub gdziekolwiek indziej.
UsługiCodzienne sprzątanie, wynoszenie śmieci, czyste ręczniki...
Sejf za opłatą 10 euro/tydzień, klimatyzacja za 5 euro/dzień (byliśmy tu w połowie czerwca, więc wieczorem i rano można było jeszcze przewietrzyć, ale powoli myśleliśmy o dopłacie za klimatyzację...)
Basen dostępny od rana do wieczora, bar przy basenie od 10:00 do 23:00.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate