Hotel ładny, czysty, w polu, do morza kawalek(nie było tragedii), ale już pływanie jeśli ktoś nie jest super pływakiem, został nam odradzony przez rezydentkę zwłaszcza z dziećmi bo niebezpieczne pracy i od razu głęboko. Wycieczka fakultatywna, którą wykupiliśmy-przewodniczka Danuta spóźniła się godzinę, przez co wszystko co było zaplanowane było w tempie ekspres. Nie wchodziła do żadnego miejsca bo za wysoko, za daleko itd., jedynie główny punkt Elafonisi plażą rekompensował cały wyjazd. Miały być degustacje…no cóż…ponad 200€ poszło na 4, można było lepiej wziąć hotelowe auto za 40 i pojechać samemu z mapą.
PlażaDość daleko i nie dla dzieci, bo od razu głęboko i kamienista. Ale można pojechać gdzie indziej, plaż na Krecie nie brakuje
WyżywieniePosiłki dobre, śniadania trochę nudne, bo codziennie to samo i jak na 10 dni to dzieci miały dość. Poza tym kubki z grubego plastiku, więc niejednorazowe, obmywane tylko wodą, przebarwione i niezachęcające do picia z nich-wszyscy mieliśmy po dwóch dniach biegunke, córka dodatkowo wymioty-prawie się odwodniła i chcieliśmy już wzywać lekarza. Te same kubki do piwa i drinków-zero szkła!
Dodatkowo minus za sprzątanie na stołówce-panowie bardzo grzeczni, usłużni, sprzątali od razu jak się opróżniło talerz, ale w rękawiczkach w których brali brudne talerze i myli stoliki, tymi samymi układali czyste serwetki i sztućce kładli trzymając za część, która się je…to było obrzydliwe. Trzeba uważać i wszystko przecierać , zwłaszcza, że i talerze i sztućce bywały niedomyte.
Jeśli chodzi o napoje to słodkich nie piliśmy, a woda-cóż, smakowała jak chlorowana z basenu, więc kupowaliśmy butelkową w sklepiku przyhotelowym
ZakwaterowaniePokój czysty, schludny, sprzątany codziennie poza poniedziałkiem, ręczniki też wymieniane codziennie.
UsługiDobrze wyposażony sklepik-praktycznie ze wszystkim. Na plus animator Michael i Luka, ale same wieczorne animacje-dramat. Poza tym w hotelu 85% to Polacy-wieczory z disco polo niestety to nie dla każdego!