Świetne wakacje, hotel dla niewymagających.
PlażaPlaża znajduje się bezpośrednio przy hotelu. Przy hotelu można bezpłatnie wypożyczyć leżaki. Są plastikowe i nie da się ich regulować. Można również bezpłatnie wypożyczyć parasol i wbić go w piasek, jeśli uda się to ze względu na trawę. Plaża, choć piaszczysta, jest porośnięta trawą. Wejście do morza jest łagodne, piaszczyste z kamieniami. Około 10 m od plaży przy hotelu są leżaki z parasolami za 4 euro za dzień. Plaża jest wyłącznie piaszczysta, a wejście do morza również pięknie piaszczyste. Tutaj również wejście jest bardzo łagodne. Odpowiednie dla dzieci.
WyżywieniePółpełne wyżywienie
Śniadanie w formie bufetu bezpośrednio w hotelu. Codziennie to samo. Chleb, ser, szynka, omlety jajeczne z parówkami, musli, jogurt, kawa, sok, herbata, dżemy i miód. Czasami owoce - melon. Właścicielka starała się wszystko uzupełniać, ale mimo to zdarzało się, że jeśli przychodziło się na śniadanie później, było go mało lub wcale i trzeba było czekać, aż uzupełnią. Brakowało mi warzyw, w ogóle ich nie było.
Kolacje były w formie wyboru z menu w pobliskiej (500 m) Tawernie Zefki. Tam był wybór przystawek - około 6 i dań głównych - około 10. Do wyboru była też sałatka z trzech rodzajów. Napoje płaciliśmy sami. Gotowali tam wyśmienicie. Nie mamy nic do zarzucenia. Zawsze można było coś wybrać, a obsługa była również miła.
ZakwaterowanieHotel jest starszy, co odzwierciedla się również w wyposażeniu. Pomimo starszego wyposażenia wszystko jest czyste i posprzątane. Pokój nr 106 był częściowym rozczarowaniem ze względu na naprawdę mały balkon, jeśli w ogóle można to tak nazwać. W pokoju znajduje się indywidualna klimatyzacja oraz telewizor z lokalnymi programami. Najgorsze jednak były materace - sprężynowe i wygniecione. Przy każdym obróceniu to było wyczuwalne. Łazienka z toaletą i kabiną prysznicową była wystarczająca, chociaż prawdą jest, że mogłaby być większa. Kabina prysznicowa była mała. Osoby o większych rozmiarach mogą mieć problem, aby się do niej zmieścić.
UsługiPoza recepcją i sprzątaniem nie było żadnej innej usługi. W hotelu jest co prawda bar, ale nie działa. Od delegatki usłyszeliśmy, że jeśli chcemy coś z baru, mamy podejść do recepcji, a oni przyniosą nam na przykład piwo czy colę. Jeśli jednak chcemy koktajl, to podobno nie powinniśmy się tego zbytnio spodziewać. Dlatego chodziliśmy na koktajl do sąsiedniego hotelu, gdzie bar normalnie działa i nie ma problemu, żeby tam podejść i coś zamówić. Poza tym chodziliśmy tam też na obiady. Trochę nas zaskoczyła właścicielka, kiedy przy wyjściu na kolację oznajmiła, że o północy zamyka hotel i byłaby wdzięczna, gdybyśmy wrócili.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate