Bardzo podobały nam się wakacje, ale do tego hotelu już byśmy nie wrócili. Karpathos to piękna, malownicza wyspa, polecam ją klientom, którzy wolą spokojne wakacje, bez atrakcji i dyskotek. Wyspę objechaliśmy w ciągu dwóch dni, znajdziecie tu piękne plaże i miasteczka.
PlażaPlaża oddalona od hotelu o około 800 m, ale dla zainteresowanych istniała możliwość skorzystania z hotelowego taksówki po wcześniejszym uzgodnieniu. Plaża mała z wolnym dostępem do wody, piaszczysta. Na plaży codziennie otwarta tawerna. Piwo 3 EUR, wino 3,5 EUR, drinki mieszane 8 EUR. Wypożyczanie parasoli i leżaków - 8 EUR za zestaw. Leżaki były zazwyczaj zajęte w ciągu przedpołudnia. Boisko do siatkówki i szkoła surfingu.
WyżywienieNiestety w hotelu serwują kuchnię włoską, a potrawy ciągle się powtarzają, więc po tygodniu nie wiesz już, co byś zjadł. Śniadanie to ser, szynka, jajka, słodkie pieczywo. Cieszyliśmy się na tradycyjne dania w Grecji, na które niestety musieliśmy chodzić do okolicznych tawern, ale było warto.
ZakwaterowanieZakwaterowanie przeciętne, w pokojach dwuosobowych były karaluchy, które musieliśmy codziennie usuwać. W pokoju rodzinnym nie znaleźliśmy żadnych.
UsługiProgram animacyjny tylko dla włoskich klientów, dla czeskich klientów nie było żadnego programu ani usługi. Recepcja działała, wymiana ręczników i pościeli również. Do dyspozycji stół do ping-ponga i boisko do siatkówki. Basen czysty, energiczna ratowniczka, która ciągle kogoś upominała.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate