Wakacje wybierałam na podstawie wcześniejszej znajomości wyspy Telendos, to cudowne miejsce idealne dla podróżników szukających spokoju, przyrody, pięknej lokalizacji, którzy nie potrzebują zgiełku kurortu ani wielogwiazdkowego hotelu. Na wyspie nie ma dróg ani samochodów, wioska ma kilka miłych tawern, a hotel Porto Potha znajduje się na samym skraju, tuż obok pięknych, pachnących zboczy i przyrody. Na wyspie jest też kilka ruin zabytków z czasów bizantyjskich. Można wejść na szczyt Telendos dobrze oznakowaną ścieżką. Dla mnie to idealna lokalizacja. Całkowity zachwyt. Jeśli chodzi o transport z lotniska na Kos, jest dobrze zorganizowany, z wyjątkiem transportu z Mirties na Telendos, który trochę zawodził, zwłaszcza w drodze powrotnej. Nocne godziny podróży są uciążliwe, szczególnie w drodze powrotnej.
PlażaJedna plaża jest tuż pod hotelem, kolejne dwie piękne kilka metrów dalej (Potha Beach, Paradise Beach). Piękna jest ukryta plaża po drugiej stronie wyspy. Ogólnie wszystkie są bardzo ładne i niezatłoczone, często jest się na plaży prawie samemu lub całkowicie samemu. Można też pojechać na Kalymnos i zwiedzić go skuterem, jest tam wiele innych malowniczych plaż (np. Akti...).
WyżywienieMieliśmy opłacone śniadania - bardzo proste i przez cały tydzień dokładnie takie same (pieczywo, ser, jajka, dżemy, kawa, herbata, sok), ale znowu, dla mnie kluczowa przy wyborze była lokalizacja, a ta jest doskonała. Obsługa była bardzo miła.
W hoteliku jest basen z barem, dalej mała restauracja z podstawowymi potrawami, której poza śniadaniami nie korzystaliśmy, ponieważ na wyspie znajduje się wiele tawern i sklepików z najpotrzebniejszymi artykułami spożywczymi. Ewentualnie można pojechać na zakupy i do restauracji na sąsiednią Kalymnos, gdzie kursuje co pół godziny łódka (jeden kurs 2 euro).
Na Telendos ani Kalymnos nie leci z kranu woda pitna, trzeba kupować butelkowaną, ewentualnie pojechać naprzeciwko do Masouri, gdzie płynie źródło z wodą pitną.
ZakwaterowaniePokój otrzymałyśmy z tarasem z widokiem na morze i góry wyspy Kalymnos, piękno. Zakwaterowanie oceniam jako typowe greckie dla niewymagających klientów. Hotelowy pokoik z lodówką i klimatyzacją, łazienka malutka i trochę niefortunnie zaprojektowana (prysznic bez zasłony tuż obok toalety...). Niemniej jednak wspólne i towarzyskie przestrzenie hoteliku (jadalnia połączona z salonikiem i tarasem, basen) bardzo przytulne i domowe, a jak mówię, dla mnie decydująca była fantastyczna lokalizacja. Właściciel miły i uważny. W hoteliku czułam się bardzo przyjemnie. Potrafię sobie wyobrazić, że wracałabym do takiego miejsca wielokrotnie.
UsługiW hoteliku znajduje się basen z barem oraz mała restauracja z podstawowymi potrawami. Właściciel odbiera gościa przy przyjeździe z portu i odwozi tam ponownie przy wyjeździe. Codzienne podstawowe sprzątanie, wymiana ręczników i pościeli co trzy dni. W przestrzeniach wspólnych działa dobrze darmowe wifi.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate