Starszy hotel, z miłą obsługą, podgrzewanymi basenami i piękną plażą. Na pewno w Egipcie znajdują się bardziej zadbane, nowsze resorty z lepszym wyżywienim, więc kluczowe jest określenie potrzeb. U nas była to plaża i rafa dostępna do snurkowania, więc nie było zaskoczenia co do stanu hotelu, położenia, jedzenia itp.
PlażaPlaża w niewielkiej zatoce. Zejście po schodach lub pochyłych platformach. Pod górkę, w upale, trochę można się zmęczyć, ale sama plaża rekompensuje ten wysiłek. Hotel posiada małą, prywatną plażę, z leżakami i codziennie wymienianymi plażowymi ręcznikami. Warto zauważyć, iż było bardzo czysto. Zarówno na plaży jak i w wodzie nie trafiłam na żadne śmieci. Woda przejrzysta, spokojna, z kolorowymi rybami pływającymi już w wodzie do kolan. Zatoka osłonięta od wiatru, ewentualne większe fale zatrzymywały się na okalającej plażę rafie. Długie, płytkie wejście. Jest również strefa, której pilnuje ratownik. Niestety większość rafy w jej obrębie jest już mocno zniszczona. Nietknięte połacie rafy były dostępne ok 100 m od brzegu, na głebinie. Jedyny minus to brak kładki, która pozwoliłaby wejść od razu na głębinę, chroniąc rafę przed deptaniem przez zmęczonych pływaków. Osoby, które słabo pływają raczej nie będą w stanie w pełni wykorzystać potencjału tej plaży, ale dla kogoś kto nigdy nie widział rafy czy pięknych kolorowych ryb, będzie to wystarczający początek.
Wi-fi hotelowe nie sięga do tej strefy. Jeśli potrzebujesz dostępu do sieci to warto kupić egipską kartę SIM.
WyżywienieNajsłabszy punkt hotelu. Śniadania - codziennie to samo. Bardzo słaby wybor. Najlepsze omlety i słodki bufet. Luch/Kolacja w restauracji - Miało się wrażenie, iż codziennie było praktycznie to samo: ryż, ziemniaki, jakiś gulasz wołowy lub szaszlyk czy kurczak, słaby stół z sałatkami/warzywami, mały wybór owoców, przesłodzone ciasta z kremami. Jedynie live cooking lub makaron przygotowywany na świeżo dawał opcję zjedzenia czegoś innego. Broniły się jedynie dni z owocami morza, krewetki rekompensowały inne słabe pozycje. Na plus lunch przy basenie, zamawiany z mini karty, gdzie można było zamówić pizze, burgery, szaszłyki, kanapki z kurczakiem, sałatki itp. Każde przygotowywane na świeżo. Jest też restauracja włoska dostępna raz na pobyt, ale przegapiliśmy konieczność wcześniejszej rezerwacji do niej, więc nie ocenię.
ZakwaterowanieWykupiony pokój standardowy był ciasny, bez balkonu. Taki wyłącznie do kąpieli i snu, w domkach oddalonych sporo od głównej części hotelu i dobrych 7-10 minut od plaży. W związku z tym, iż był to pobyt wymagający pracy zdalnej, dokonaliśmy odpłatnego upgrade'u do Superior Sea View. Nowy pokój znajdował się blisko basenów, restauracji. Pokój przestronny, z balkonem wychodzącym na baseny i widokiem na morze. Sprzątany codziennie. Nieco głośny, ze względu na animacje odbywające się w bliskiej odległości okien. Czystość przyzwoita, można czepiać się detali, ale dla nas było ok. Wszystkie pokoje na piętrach wymagają chodzenia po schodach, co może być utrudnieniem dla rodzin z małymi dziećmi czy osób poruszających się o kulach/ na wózkach inwalidzkich. W pokojach nie ma również wi-fi.
UsługiHotel oferuje SPA (nie poznałam oferty) oraz posiada na terenie centrum nurkowe, które oferowało nurkowanie z butlą i wycieczki na snurkowanie.
Obsługa hotelowa była na dobrym poziomie. Nie da się jednak ukryć, iż tradycyjnie przyjęty w kulturze bakszysz otwiera drogi do wyższego standardu obsługi. Można wtedy liczyć np. na większego drinka czy leżak w pierwszej linii plaży.
Nie jest to oczywiście odosobniony przypadek, tak to działa w całym Egipcie, więc dla mnie to nie problem.