Szanuję fakt, że hotel ma 3 gwiazdki i nie miałem co do tego żadnych oczekiwań, ale mimo wszystko było to wielkie rozczarowanie. Za te pieniądze można dostać o wiele lepszy hotel...
PlażaJedynym pozytywem całego hotelu i personelu.
WyżywienieTo było najgorsze, spodziewałem się minimalnego wyboru, ale podali mnóstwo przeterminowanego jedzenia. Mam zdjęcia jogurtów, gdzie data ważności pierwszego dnia wynosiła 2 dni, a drugiego dnia 7 dni po dacie ważności. Przestaliśmy szukać... więc każdy z nas musi zgadnąć, co stało się z resztą jedzenia, bo nigdzie indziej o tym nie wspomniano... Kolejną „przystawką”, przynajmniej dla nas, było to, że co drugi dzień jednym z dwóch głównych dań na lunch/obiad były smażone głowy ryb, tak, głowy... drugim posiłkiem była albo smażona ryba, albo wątróbka, albo UHO i kostki wołowe. Więc najczęściej był to ryż, a po pewnym czasie straciliśmy cierpliwość, bo w końcu główne dania sprawiły, że poczuliśmy się niedobrze, więc poszliśmy zjeść do restauracji przed hotelem.
ZakwaterowanieWyposażenie pokoju było po prostu klasyczne dla lat 90., spodziewałem się tego, nie spodziewałem się jednak, że drzwi wejściowe nie pasowały (były duże szczeliny), a okna nie zamykały się całkowicie, przez co trudno było spać, zwłaszcza gdy w nocy regularnie słychać hałas z ulicy lub rozmowy pracowników hotelu na zewnątrz...
UsługiKierownik hotelu i recepcjoniści byli mili i zawsze starali się być pomocni, ale na tym się kończyło. Większość personelu nie mówi po angielsku, ale tak to już jest. Natomiast kiedy coś zamówię, a oni powiedzą, że tego nie mają, a potem się z ciebie śmieją, to jest to dość żałosne... na przykład zamawiam rum i colę, a oni bez pytania nalewają rum i sprite'a... więc kiedy wychodzę na ulicę, żeby kupić colę i wracam z nią, świetnie się bawią i rozmawiają o tym z innymi gośćmi, którzy mówią po rosyjsku, ale my też to rozumiemy... więc personel jest okropny, a nawet złodzieje w tym sensie, że 3 razy chcieli wymienić resztę na banknoty i celowo dali mi mniej, bo to była szybka wymiana i musiałem iść, ale musiałem ich od razu zawołać i liczyliśmy razem, ale zawsze było źle i mówili, nie mam tego, więc przyniosę ci...
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate