PlażaKażdy, kto zna Obzor, wie, że plaża ma około 8 km długości i może pochwalić się Błękitną Flagą za czystość. Leżaki i parasole na plaży są dostępne za opłatą 16 euro za zestaw (2 leżaki z materacami, parasol, stolik). Jest to plaża publiczna, więc oprócz płatnego sektora, można położyć się pod własnym parasolem tuż przy niej. Morze jest niesamowite, na początku lipca może być dla niektórych dość zimne. Morze jest pełne meduz, nieważne, czy przyjedziesz w lipcu, czy we wrześniu, zawsze tam będą. Przeważnie małe, białe, tuż przy brzegu, są nieszkodliwe. Widzieliśmy też kilka ogromnych, z fioletowo-niebieskimi brzegami, które mogą zepsuć wakacje. W każdym razie to ich dom i trzeba to wziąć pod uwagę.
WyżywienieUrozmaicone śniadania: jajka gotowane na różne sposoby, jajka na twardo, jajecznica, omlet z serem, a także klasyczna angielska fasolka w sosie pomidorowym, bekon, chleb w jajku, naleśniki. Duży wybór serów, szynki, salami, świeżych warzyw, owoców, sałatek mieszanych, płatków, płatków śniadaniowych, jogurtów, chleba klasycznego i tostowego, bułek, bułek z serem, pączków, biszkoptu, klasycznych i czekoladowych croissantów. Obiady i kolacje: zawsze były frytki, ziemniaki gotowane i pieczone, puree ziemniaczane, ryż, dwa rodzaje makaronu i dwa rodzaje pizzy. Dodatkowo kurczak, wieprzowina, cielęcina, ryby i wszystkie warzywa, świeże lub sałatki, sery, szynki, różne słone przekąski w piklach i olejach. Codziennie była zupa tarator, a potem kolejna zupa. Desery były ich klasyką, przesłodzone ciasta, ciasteczka, chałwa, lokum, eklerki były pyszne, zrobili świetną robotę. Oczywiście lody były głównie waniliowe, truskawkowe, czekoladowe, czasem karmelowe i bananowe. Mogliśmy ich dostać tyle, ile chcieliśmy, w rożkach lub szklankach. Reżim picia był istną masakrą, dawno nie piłam tyle mojito, cuba libre i ginu z tonikiem. W ramach AI mieli menu drinków, inne były płatne. Mimo to, byli niesamowici, mieszali drinki, których nie było w menu, i to za darmo. Wszędzie były postmiksy z klasykami, takimi jak cola, fanta, sprite, tonik, woda. Kran z piwem i winem. Każdego wieczoru przy wejściu do restauracji przygotowywano aperitif dla gości. Mój chłopak powiedział, że to obżarstwo powinno być zakazane ????
ZakwaterowanieMimo że kupiliśmy pokój w ostatniej chwili, dostaliśmy jeden z największych pokoi z podwójnym wejściem na ogromny taras. Widok z okna na park nie miał jednak żadnego znaczenia, bo cały dzień byliśmy na plaży. Mam tylko jedną uwagę do pokoju. Po prysznicu z odpływu śmierdziało okropnie, mimo że sprzątaczka przychodziła codziennie i dawaliśmy jej pieniądze za sprzątanie. Od tamtej pory zostawiała dodatkowy ręcznik na odpływie prysznica.
UsługiGłówna restauracja znajduje się na piętrze nad recepcją. Stamtąd po kilku schodach wchodzi się na podwyższoną część restauracji, a także na taras z widokiem na morze. Nigdy, ale to nigdy nie mieliśmy miejsca do siedzenia, a hotel był wyprzedany. Personel składał się głównie z młodych studentów, którzy pracowali niesamowicie ciężko, czasami zabierali talerz z niedokończonym jedzeniem ze stołu i wyrywali widelec z ust, ale można było z tym żyć ???? Na parterze znajdowała się restauracja dzienna, w której serwowano brunch, a po południu frytki, nuggetsy z kurczaka, hamburgery, pizzę, owoce, ciasta i lody. Był tam bar otwarty do północy, z którego wychodziło się na długi taras nad plażą. Na tarasie znajdował się stół bilardowy za opłatą 2 euro. W piwnicy znajdowała się siłownia z bieżnią, rowerem i kilkoma ławkami z ciężarkami. Przy basenie było wystarczająco dużo leżaków z parasolami i stolików. Znalezienie miejsca nie stanowiło problemu nawet po śniadaniu. Było kilku spekulantów, którzy wieczorem kładli ręczniki na leżakach, personel je konfiskował i to się więcej nie powtórzyło. Codziennie dostajesz duży niebieski ręcznik, który wypakowują z torby na twoich oczach i oddają wieczorem. Bar przy basenie jest na górze, jest też basen, znowu... mieszają, co chcesz. Przed basenem znajduje się duży panel z 4 prysznicami i 4 prysznicami do mycia stóp. Teren wokół basenu jest oddzielony od promenady i plaży białym płotem z furtką, która miała prowadzić bezpośrednio na plażę, ale z jakiegoś powodu była zamknięta. Więc trochę pospacerowaliśmy, to nie miało znaczenia. Wieczorem wszystkie leżaki są prysznicowane, podobnie jak teren wokół basenu, naprawdę dbają o wszystko. Muszę przyznać, że byłem w BG 7 razy, czwarty raz w Obzorze. Byłem w Egipcie, Tunezji, Grecji, części Karaibów, ale Bułgaria stała się moim sercem. Ten hotel ma 3*, ale ma też już 4*. Jedzenie jest smaczne i urozmaicone, wszędzie czysto, higiena na wysokim poziomie, personel jest bardzo miły i pomocny, od recepcjonistów, przez kelnerów, po sprzątaczy. W hotelu przebywają głównie Niemcy i Holendrzy, było też kilku Bułgarów. Mój chłopak i ja byliśmy jedynymi Słowakami, ale i tak ignorowali nas, jakbyśmy byli Niemcami. Na pewno tu wrócę????
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate