Mieliśmy znacznie wyższe oczekiwania wobec hotelu i byliśmy rozczarowani. Jednak nie pozwoliliśmy, by zepsuł nam on wakacje i bardzo nam się podobało.
PlażaPółnocną plażę w Primorsku szpeci około 5 ton niedopałków papierosów i innych śmieci tu i ówdzie. Morze było piękne, bez glonów, łagodne wejście do wody. Idealne dla dzieci. Zawsze znaleźliśmy darmowy parasol i leżaki.
WyżywienieW restauracji nie znajdziecie Państwo wysokiej klasy gastronomii, przynajmniej owoców morza, suszonych ryb, ale zawsze wybieraliśmy smaczne jedzenie. Przez pierwsze kilka dni wybór owoców był duży, ale z czasem stawały się coraz bardziej zepsute, aż piątego dnia do wyboru były tylko jabłka i arbuz. Przekąski składały się zazwyczaj z resztek bułek śniadaniowych (ciemnych i jasnych) oraz 1 rodzaju pizzy na cały tydzień. Były 3 rodzaje deserów z tym samym kremem i 4 rodzaje kawałków, gdzie różnił się tylko kolor wierzchniej warstwy galaretki i połączenie jasnego i ciemnego biszkoptu, poza tym smak był taki sam. Lody - 2 rodzaje lodów na patyku, roztopione i zamrożone w różnych kształtach.
ZakwaterowanieZaraz po przyjeździe zauważysz, że hotel w biurze podróży jest przedstawiany jako 5*, ale w rzeczywistości ma 4 gwiazdki. W rzeczywistości odpowiada to 3*. Pani delegatka powiedziała nam na początku, że mamy szczęście, ponieważ w sezonie jest bardzo duża reprezentacja ciemniejszych, nieprzystosowanych mieszkańców, którzy są bardzo hałaśliwi. Mieliśmy 3 dodatkowe łóżka w pokoju, które chcieliśmy złożyć w ciągu dnia, ale kanapa prawie się rozpadła pod naszymi rękami, więc zrezygnowaliśmy. Klimatyzacja nie działała, jedynym sposobem na wentylację były drzwi balkonowe. Drzwi balkonowe otwierały się z górnego zawiasu, jakby były wentylatorem, ale uchwyt wentylatora nie otwierał się w żadnej pozycji. Darmowe Wi-Fi było słabe i ciągle wypadało. Łazienka - po prysznicu mieliśmy brodzik w łazience. Mieliśmy szczęście, że trafiliśmy na wspaniałą sprzątaczkę, która dostarczyła nam ręczniki i prześcieradła do wytarcia podłogi. Dla rodziny 5-osobowej była tylko 1 mała suszarka, gdzie szły ręczniki i stroje kąpielowe z plaży, ale nie było gdzie powiesić ręczników z łazienki. Następnego dnia po przyjeździe nasze drzwi wejściowe wypadły z zawiasów. Wszystkie 3 zawiasy się urwały. Bardzo niemiła recepcjonistka w recepcji, powiedziałbym, że z niegrzecznym zachowaniem. Mechanicy jednak byli bardzo szybcy i, o ile to możliwe, mili. Przez kilka następnych dni mieliśmy problemy z zamykaniem drzwi, które ostatecznie zostały naprawione. Pościel została zmieniona raz, a dywan nie został odkurzony ani razu podczas pobytu. Ostatniego dnia, mimo że staraliśmy się być naprawdę czyści, podczas naszego pobytu 3 dzieci spacerowało z plaży z piaskiem, jak pole minowe i piaskownicą na tarasie. W sobotę, po przybyciu nowej zmiany i zajęciu kolejnych pokoi, odpady w łazience zaczęły śmierdzieć.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate