Mam 39 lat i podróżowałam z dziesięcioletnią córką. Bułgarię odwiedziłam 29 lat temu jako dziesięciolatka z moją mamą, mając teraz ten sam wiek... więc to takie retro... poza tym przez ten czas nic się znacząco nie zmieniło :-)
Pensjonat Panorama w Primorsku znajduje się na końcu głównej ulicy z restauracjami, barami, dyskotekami, dwa kroki od plaży, więc jest to idealne miejsce dla leniwych plażowiczów i ewentualnych nocnych imprezowiczów. Jeśli nie chcesz, nie musisz się nigdzie ruszać, wszystko masz pod nosem.
Proszę, traktuj moją recenzję z przymrużeniem oka, wakacje są takie, jakie sobie zrobisz!!! Potrafię cieszyć się wolnym czasem zarówno w domku nad jeziorem, jak i w 5-gwiazdkowym hotelu z all inclusive.. :-)
PlażaNaprawdę kawałek, przejdziecie tylko przez ogródek restauracji, która jest na dole pod pensjonatem i jesteście praktycznie na plaży. To jest południowa plaża Primorska, po prostu piasek i słona woda :-) .. ale nie ograniczę się tylko do tej informacji .. jeśli jeździcie np. do Grecji, na wyspy, do Hiszpanii .. proszę, przede wszystkim nie porównujcie! .. czystość plaż i usług tutaj zależy od klientów, a ponieważ oprócz Czechów, Słowaków, Bułgarów i Rosjan praktycznie nie spotkacie innych narodowości, kultura tych turystów i ich instynkt naturalnego zachowania czystości i porządku jest nadal niewystarczająca, nie można się dziwić resztkom, kubkom, opakowaniom po jedzeniu, a czasem nawet szkłu na piasku. W morzu czasem natkniecie się na kubek lub kawałek foli - nie rozumiem nic.
Morze jest ciepłe, na dnie drobny piasek, malutkie rybki .. natknęłyśmy się na dwie meduzy wielkości piłki nożnej plus jedną mniej żywą koleżankę na plaży. Przez cały nasz pobyt przy brzegu były zielone algi i trawa, dość nieprzyjemne, ale dało się podejść i znaleźć miejsce „prawie” bez szpinaku .. dało się to rozpoznać już z daleka po ilości ludzi .. około miliona. Toalety na południowej plaży trzy, wszystkie płatne po 0,50 leva. Prysznice też trzy .. ale dzięki Bogu za to.
Północną plażę też odwiedziłyśmy, jeśli chodzi o czystość niestety taka sama, morze w porównaniu do południowej plaży czystsze, większe fale ..
Wszędzie dużo barów, restauracji, stoisk .. głodny ani spragniony nie umrzesz, po plażach chodzą też sprzedawcy z kukurydzą i słodkimi wypiekami.
WyżywienieTanie. Wszędzie. Jadłyśmy cały dzień i cały wieczór, piłyśmy i ucztowałyśmy bez ograniczeń i naprawdę jest tu w porównaniu z innymi destynacjami najtaniej, niektóre produkty nawet tańsze niż u nas. Kto mimo to nie chce jeść w restauracjach, wszędzie jest możliwość szybkiego jedzenia, pizza, kebab, hamburgery, kukurydza, rybki, grillowany kurczak, naleśniki ... wszystko około 2 - 8 lewa, duże porcje. Co mi jednak trochę przeszkadzało, mimo że Bułgaria jest turystycznym regionem nadmorskim, inaczej niż w cyrylicy nie przeczytasz menu .. w niewielu restauracjach można znaleźć ofertę po czesku, w jednej trzy razy hurra, także po angielsku .. uważam, że oferta w alfabecie łacińskim lub w jakimś języku międzynarodowym naprawdę nie zaszkodziłaby.
ZakwaterowanieW pensjonacie mieliśmy pokój na czwartym piętrze bez windy. W domu mieszkam na siódmym, schody mi nie przeszkadzają, a jeśli przesadzisz z naleśnikami, ruch na pewno Ci nie zaszkodzi. Dla osób starszych lub mniej sprawnych ruchowo jednak nieodpowiednie. Pokój jest raczej mały, dla dwóch osób w sam raz, z przestronnym balkonem, dużym oknem, klimatyzacją. Jeśli jesteś towarzyski i lubisz poznawać nowych ludzi, polecam to zakwaterowanie... z gośćmi z przeciwległego pensjonatu można sobie ładnie i szczegółowo obserwować pryszcze od słońca, budynek jest od tego około dwóch metrów. Ja na balkonie tylko wieszałam stroje kąpielowe i ręczniki :-)
Kto zna klasyczne rozmiary łazienek w greckich apartamentach, będzie rozbawiony uderzającym podobieństwem, ale mniej zabawne było to, że kanał środkowy w łazience do odpływu wody był umieszczony prawie na poziomie podłogi i według zapachu z odpływu był też mocno zatkany, więc nawet przy normalnej długości prysznica wychodziłyśmy z pomieszczenia po kostki w stojącej wodzie.
Nigdzie na ścianach nie ma półek, wieszaków, nawet w łazience czy pokoju. Więc wszystko musisz mieć na podłodze lub na stole... szafa jednoskrzydłowa, dwie półki i osiemset pięćdziesiąt wieszaków :-)
Klimatyzacja ok, ale zazwyczaj nie używamy, tutaj tylko do przewietrzenia smrodu z odpływu, który przez cały dzień naszej nieobecności zanieczyścił tę jednostkę mieszkalną :-)
UsługiNie korzystałyśmy z żadnych usług pensjonatu, nie były potrzebne. Delegat zwrócił uwagę na możliwość 10% zniżki w restauracji, która jest częścią zakwaterowania, ale jadłyśmy gdzie indziej, więc nie mogę tego potwierdzić. W ofercie wycieczki była podana wifi, chciałam poznać hasło, ale nie było od kogo... pensjonat nie ma recepcji z obsługą, sprzątaczka zna tylko swój rodzimy język bułgarski, a delegat do dziś nie odpowiedział na moją sms z pytaniem :-) ..
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate