Ogólnie cieszyliśmy się egzotyką, ale na początku był to trochę szok - chaos, bałagan na ulicach, po prostu Azja. Z drugiej strony piękna przyroda, mili ludzie, świetne jedzenie, ładne wycieczki, świątynie - zupełnie inna kultura.
PlażaWiedzieliśmy, że jedziemy do obszaru, gdzie występują duże odpływy, więc nie byliśmy nieprzyjemnie zaskoczeni. Jednak w niektóre dni naprawdę nie da się wykąpać w morzu, po prostu nie ma wody. Kiedy była, była dość czysta, jest tam tylko dużo trawy. Do snorkelingu to nie jest, na to zrobiliśmy wycieczkę na Penidę. Poza tym plaża zawsze była posprzątana. Leżaków było wystarczająco, niestety brakowało parasoli przeciwsłonecznych, a te pozostałe są w dość złym stanie. Można było jednak siedzieć pod drzewami, co było przyjemne. Wzdłuż morza można było przejść daleko na północ, w ciągu dnia było jednak ciepło, a wieczorem szybko zapadał zmrok (o 19 było już całkowicie ciemno), co nie było zbyt przyjemnym spacerem, ponieważ nic nie było oświetlone.
WyżywienieŚniadania były urozmaicone i przede wszystkim serwowane do 10:30! :-) Wybór słonych i słodkich potraw, ciepłych i zimnych. Poza tym nie odwiedziliśmy restauracji, była droga. Byliśmy też w Café u pláže, gdzie można było zjeść coś mniejszego - sałatkę, tortillę, ciasto, świeży kokos, niezbyt tanio, ale miłe miejsce do siedzenia. W alkoholowym koktajlu nie czułam zbyt mocno alkoholu. Spróbowaliśmy też baru przy basenie. Wzdłuż plaży na południe było kilka plażowych warungów, gdzie można było świetnie i tanio zjeść i napić się - polecam! Niedaleko hotelu były też restauracje, im bliżej hotelu, tym droższe, ale i tak zostawiliśmy tam za jedzenie minimum pieniędzy.
ZakwaterowanieHotel Mercure Sanur jest doskonale położony na południu Sanuru, tuż przy plaży w dużym tropikalnym ogrodzie - po prostu piękno - kwiaty, drzewa, ptaki, jaszczurki. Byliśmy zakwaterowani w domku z czterema jednostkami, pokój był przestronny, duże łóżka, łazienka całkowicie wystarczająca, 1 szafa bez półek, ale korzystałyśmy z szuflad w biurku, lodówka, duży telewizor, wifi w pokoju i na całym terenie. Tarasu prawie nie używaliśmy z powodu upału i wilgoci. Klimatyzacja w pokoju świetna - wiele możliwości ustawień, cicha. Sprzątanie codziennie, wszystko w porządku, uzupełnianie artykułów łazienkowych, zmiana ręczników i pościeli. Codziennie dostawaliśmy 1-2 duże butelki wody pitnej.
UsługiHotel jest przyjemny, chociaż ma już najlepsze lata za sobą. Nadal stara się na bieżąco naprawiać i poprawiać. Personel jest jednak miły, pomocny, wszyscy trochę mówią po angielsku, nie ma problemu się porozumieć, załatwić itp. W ośrodku są 2 baseny - bardzo ładne, ciepłe, czyste i według nas nie było tam zbyt wielu ludzi, więc zawsze można było gdzieś się rozgościć. Codziennie przysługuje jedna ręcznik. Masaży nie korzystaliśmy, mieliśmy w pobycie opłacony masaż balijski w salonie w Kucie.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate