Der Musikantenwirt Annaberg Ocena: 2/5 Austria, Annaberg, Annaberg im Lammertal
Anonim
Zweryfikowana opinia Data pobytu 23.2. - 1.3.2026 Oceniono: Marzec 2026
Wreszcie satysfakcja
Wreszcie satysfakcja
Zakwaterowanie
Dla nas, niepalących, zapach papierosów po wejściu do budynku stanowił duży problem. Palenie prawdopodobnie odbywało się w pobliżu drzwi wejściowych, a zapach typowy dla restauracji z czwartej grupy cenowej z dawnych czasów unosił się na korytarzu, czasami czuliśmy go nawet w pokoju na pierwszym piętrze. Pokój był malutki, nie było gdzie go trzymać. Sprzęt był stary, ale wszystko było czyste. Podczas pobytu sprzątanie nie było zbyt częste. Przechowalnia sprzętu narciarskiego była stara, ale ogrzewana.
Wyżywienie
Śniadanie było dość proste, zawsze takie samo, ale dla nas wystarczające. Kolacja składała się z 4 dań: zupy, sałatki, dania gotowego i deseru – wszystko pyszne. Było tego tak dużo, że nie dało się wszystkiego zjeść.
Obsługa w hotelu
Obsługa w restauracji była miła i pomocna, jestem bardzo zadowolony.
review_paragraph_heading_18
Wyciąg narciarski w zasięgu spaceru. Pierwszy wyciąg krzesełkowy jest dość stary, zawsze trzeba było zejść całą trasą, a na górze bar apres ski. Teren narciarski jest wystarczający, mimo że trasy są krótkie, bez kolejek. Mnóstwo restauracji.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Alexandr P.
Zweryfikowana opinia Data pobytu 4.3. - 8.3.2025 Oceniono: Marzec 2025
Zajmowaliśmy prawdopodobnie dwa najgorsze pokoje w pensjonacie. Oba pokoje były bardzo małe, z umywalką i prysznicem w pokoju, ale prysznic miał tylko zasłonkę, a z kranu przy umywalce wypływał zaledwie litr wody na minutę. W drugim przypadku „łazienka” była zamknięta, ale na powierzchni 1,8 metra kwadratowego znajdował się prysznic, umywalka i toaleta!! O zgrozo, nigdy więcej tu nie przyjdę!!.
Zajmowaliśmy prawdopodobnie dwa najgorsze pokoje w pensjonacie. Oba pokoje były bardzo małe, z umywalką i prysznicem w pokoju, ale prysznic miał tylko zasłonkę, a z kranu przy umywalce wypływał zaledwie litr wody na minutę. W drugim przypadku „łazienka” była zamknięta, ale na powierzchni 1,8 metra kwadratowego znajdował się prysznic, umywalka i toaleta!! O zgrozo, nigdy więcej tu nie przyjdę!!.
Zakwaterowanie
W tak małym pokoju wstawili dodatkowe łóżko w jedynym wolnym kącie. Szafa jest pusta i znajduje się w niej jedynie kołdra i poduszka z dodatkowego łóżka, więc nasze rzeczy położyliśmy na dodatkowym łóżku. Przyjechali tylko „posprzątać” nasz pokój pierwszego dnia, może to i dobrze, bo w przeciwnym razie wznieciliby centymetrową warstwę kurzu pod łóżkiem. Gdy włączono światło w „łazience”, uruchomiła się wentylacja, która natychmiast obudziła całe piętro. Mimo że nie byliśmy zbyt mokrzy, nie mieliśmy gdzie się osuszyć.
Wyżywienie
„Szwedzki bufet” – dwa rodzaje salami, jeden ser, jedna miska jogurtu, podróżne opakowanie dżemów i serów oraz dwa rodzaje soków. Wszystko to znikało po dziesięciu osobach i trzeba było powiadomić kelnera, aby to uzupełnił. Kolacja zawsze zaczynała się od bardzo słonej zupy i kolejnego dania o jakości naszych bufetów. Ostatnie danie, z przymrużeniem obu oczu, można było nazwać deserem.
Obsługa w hotelu
„Pomieszczenie na narty” było gorsze niż piwnica na ziemniaki. Ponadto nie dało się go zamknąć, mimo że właściciel pokazał nam „grif”, jak to zrobić, pozostało otwarte od drugiego dnia. A punktem kulminacyjnym była płatność. W tym czasie próbowali nas ciągle oszukać, wystawiając dwa rachunki, twierdząc, że zapomnieli o czymś naliczyć lub że była to jakaś dopłata. Po prostu horror. Właściwie nie wszystko, piwo było dobre ????????????
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
od 904 zł za os.




