POL: Kiedy przyjechaliśmy w nocy, około 2 w nocy, recepcjonista próbował dać nam najgorszy i najtańszy pokój. „Macie prawo tylko do pokoju podstawowego” – powiedział z dość słabą angielszczyzną. Mówił szybko. Zdecydowanie arabskie zachowanie – wszystko, co mówiliśmy, odbierał jako wstęp do targu. Próbowaliśmy przekonać go, że dopłaciliśmy za widok na morze itd., ale byliśmy bardzo zmęczeni, więc wzięliśmy ten gorszy i poszliśmy spać z dziećmi. Następnego dnia ponownie złożyliśmy reklamację i po dość długiej rozmowie z nowym recepcjonistą (uprzejmie z obu stron) pozwolono nam wybrać jeden z dwóch lepszych pokoi. Powiedzieliśmy też nowemu recepcjoniście, że możemy zrezygnować z widoku na morze na rzecz kuchni i wygodnego łóżka. CZ: Po przyjeździe około 2 w nocy, niemiła recepcjonistka zmusiła nas do wzięcia tylko najgorszego pokoju i powiedziała, że nie może niczego zmienić, bo wszystkie pokoje są zajęte. Oczywiście to kłamstwo, byliśmy po prostu bardzo zmęczeni (zwłaszcza dzieci) i szybko się poddaliśmy, chcąc gdzieś przenocować. Na co zwrócić uwagę: Wyjaśniliśmy mu, że widok na morze jest dodatkowo płatny. Chyba był Arabem i lubił się targować, więc od razu zaczął się targować, czy mamy dodatkowo zapłacić za duży, mały widok, czy tylko kawałek morza. Po prostu nieprzyjemne doświadczenie. W rzeczywistości dotarliśmy do wąskiego zaułka, gdzie dzieci spały na rozkładanej sofie, mimo że biuro podróży, a co za tym idzie, hotel, naliczało opłatę za 4 osoby dorosłe. Pokój nazywał się Superior, a w ofercie go nie było. Zaczął bełkotać o różnych nazwach pokoi, takich jak Suite czy Studio, i nie miałem pojęcia, o czym mówi. W ofercie CA jest podany aneks kuchenny, ale nie każdy pokój go ma. Gdybyśmy byli czwórką dorosłych, prawdopodobnie musieliby nam dać 2 pokoje. Nawet jeśli zapłacisz pełną cenę za dziecko 12+, posadzą je na kanapie i będą się kłócić, czy masz pełny widok na morze, częściowy widok na morze, czy panoramiczny widok na morze.