Pierwszy i ostatni raz w tym hotelu, jak wielką rolę odgrywa jedna gwiazdka, ostatnio hotel był luksusowy i miał 4 gwiazdki, teraz jest 3* i nigdy więcej.
PlażaPlaża była całkiem ładna i można było chodzić boso po piasku, była czysta. Poza tym panował tam bałagan. Toalety? Nigdzie ich nie było.
WyżywienieJedzenie było jednym słowem "piekło" przez cały tydzień, to samo, czego nie jedzono wieczorem, podawano na lunch i było zimne z lodówki. Śniadania przez cały tydzień: chleb tostowy, parówki, salami i kiełbaski, jajecznica na sucho, którą samemu się kroiło. Obiad i kolacja codziennie: frytki, głównie ryżowe, ciasta były dwa rodzaje i tylko dwa razy w tygodniu, arbuz był ciepły i również pojawiał się tylko dwa razy, poza tym owoce tylko pomarańcze i jabłka, czasami jagody. Warzywa tylko pomidory, a rano nawet ogórek, poza tym nic. Bar z przekąskami: chleb tostowy, dżem, salami i suche herbatniki. Nie można zrobić gorącego napoju w restauracji po południu ani wieczorem. Brudne sztućce, napoje i kawa w plastikowych kubkach, kubki nie działają.
ZakwaterowanieHotel to jeden wielki labirynt, w recepcji dają kartę do pokoju i trzeba jej szukać... dosłownie. W przeciwnym razie bylibyśmy na czwartym piętrze w ostatnim budynku, gdzie nie ma wind. Najgorszy nocleg, jaki kiedykolwiek miałem, jesteśmy w domu od prawie tygodnia i nadal chorujemy. Nie przespaliśmy ani jednej nocy. Zdecydowanie nie proście o pokój z widokiem na morze w tym hotelu, od tej strony jest gorąco i pokoje nie da się wietrzyć, w pokoju przez całą noc jest 30 stopni, a powietrze jest niesamowicie suche, kaszlę już drugi tydzień i mam suche błony śluzowe. Do tego ruchliwa ulica pod oknami i hałas do drugiej w nocy, a od piątej budzą was mewy.
UsługiNa zewnątrz jest 40 stopni, idziesz do baru z przekąskami po drinka (to jedyne miejsce, do którego możesz pójść, bo bar przy basenie i bar w lobby są płatne!), więc czekasz w długiej kolejce, żeby dostać mały plastikowy kubek z lodowatą wodą, która nawet nie nadaje się do picia, a w pokoju jest 18 stopni, więc jest różnica około 20 stopni, dlatego nadal jesteśmy chorzy po powrocie. Nie jestem z Chin, ale to pierwsze takie doświadczenie w moim życiu. Uważaj, zabierz ze sobą ręczniki, hotel nie wypożycza ręczników na basen, recepcja podaje 5 lewów za dzień, możesz płacić za to codziennie, ale kiedy tam poszłam, powiedziano mi, że nie mają żadnych, pozwolono mi wziąć ręcznik z łazienki, ale potem czym się wytrzeć wieczorem... Pokój nie był sprzątany ani razu podczas pobytu. Dwa razy w ciągu tygodnia wyniesiono tylko kosz. Jeśli chciałem zmienić ręcznik lub ręcznik, musiałem znaleźć sprzątaczkę i dać jej brudny, a ona go dla mnie zmieniała.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate