Salvador jest świetnym wakacyjnym kierunkiem. Oferuje ładne plaże, zatoczki i bliskość miasta, które pełne jest urokliwych uliczek, zabytków, knajpek. Pogoda świetna, ocean ciepły, kokosy na każdym kroku w cenie około 4 złotych. Można odpoczywać :)
PlażaPrzy hotelu jest mała plaża - zatoczka (bez serwisu plażowego), na wpół dzika. Ale ma swoich amatorów, głównie dlatego, że są tam spore fale. Nieco oddalona od hotelu (spacerem parę minut) jest juz większa plaża pełna naturalnych "basenów", a jeśli chcemy poczuć gwar, plażowanie pod parasolami to można przejść dalej w stronę dzielnicy Barra - parasolki, sprzedawcy, ruch :)
WyżywienieBardzo dobre śniadania. Wszystko świeże i smaczne. Na miejscu kucharz przygotowuje omlety i tapiokę. Przepyszne owoce, super soki i wszechobecna woda kokosowa, jogurty, smoothie itd. Dużo lekkiego jedzenia. Dostępna kawa i herbata. Są produkty bez glukozy i glutenu. Może niewiele, ale są :) Dla fanów standardów - jest jajecznica, jaja, bekon, pepperoni, ser żółty, biały, jakaś wędlina... Raczej nikt nie wyjdzie głodny.
ZakwaterowanieCześć ogólna hotelowa - lobby i restauracja są odnowione (wg daty z opisy 2017), niestety pokoje nadgryzione zębem czasu i domagają się remontu. Raczej w odbiorze 3* i to z małym minusem. A szkoda, bo pokój jest duży, ma wygodne łóżka ( naprawdę komfortowe materace), jest lodówka, sejf, tv, suszarka. Okna otwierane jedynie uchylnie, pewnie z uwagi na wysokość budynku (8 pięter), balkonów brak. Internet działa także w pokoju.
UsługiWifi sprawne - działa w lobby, pokojach, przy basenie. Jest strefa spa, mały sklepik (ceny wyższe niż w mieście), basen. Mimo małych wymiarów nie było nigdy tłoku, ani problemu z leżakiem. Hotel wybierają osoby, które nastawione są na zwiedzanie - hotel jest bliko centrum miasta, więc basen nie jest oblegany. Przy basenie mały bar serwujący przekąski i drinki.