wrażenie ogólne...przyjechaliśmy w potężną wichurę,,pierwsza noc była taka, że mieliśmy przeciąg z lodowatym wiatrem tak silnym w pokoju 121, że do rana zachorowaliśmy,,,musieliśmy zatkać szpary między szafami i ściana z ręcznikami,,,,, pokazaliśmy to pokojówce,,,ale niestety nie ma rady, było nam tam zimno,,,,wyszliśmy chorzy i wściekli,,,,śniadania 7 dni dokładnie to samo, ,,,bez zmian,,, dalej nie wiem czemu biuro podróży nie powie.. że obłożenie hotelu to 100 procent emeryci powyżej 70 roku życia,,, pojechaliśmy z 2 letnim dzieckiem i byliśmy zdesperowani. . . . . w ogóle nie ma miejsca do zabawy dla dzieci, tylko miejsca do gry w karty dla dorosłych,,, zły wybór hotelu dla nas, bardzo źle, przepraszam, że nikt nie wskazał nam innego, bardziej odpowiedniego hotelu , następnym razem będziemy dzwonić bezpośrednio na Teneryfę, niech nam tam doradzą, naprawdę za 75 tys. za 7 dni w lodowym basenie już nie ,,,kolejna uwaga,,,delegat z niemieckiego biura podróży totalnie arogancki, niepomocny i nawet wredna kobieta,,,,nie pojedziemy tam ponownie,,,,nigdy,,