Informacje biura podróży były całkowicie nieprecyzyjne, począwszy od odjazdu z lotniska, autobus nr 35 w ogóle nie kursuje, jeździ tylko Alibus prywatna firma, bilet kosztuje 4 euro, a nie jak podano, że 3 euro. Ceny biletów wstępu do zabytków są zupełnie inne, np. do Narodowego Muzeum Archeologicznego wstęp kosztuje 8 euro, a nie 6, wstęp do Capella Sansevero 8 euro, a nie 5 itd. To nie jest zbyt istotne, ale biuro podróży najwyraźniej ma nieaktualne informacje. Poza tym propozycje wycieczek są całkowicie dezorientujące. Mieliśmy do dyspozycji przewodnik wydany przez National Geographic, autor Tim Jepson i według niego poznaliśmy Neapol tak, jak powinno być. Moje wrażenie z Neapolu jest niesamowite, to miasto, które ma dzielnice niewiarygodnie brudne, a z drugiej strony piękne historyczne pałace, wspaniałe nabrzeże, ale przede wszystkim miasto, które żyje. Ludzie mili, chętni do pomocy turystom. Jestem zachwycona i cieszę się, że poznałam to, co się dało, ponieważ przeszliśmy wiele kilometrów po mieście i okolicach (Pompeje, Wezuwiusz itd.). Jedyną rzeczą, która nie działała, były usługi hotelu oraz nieprzygotowane i można powiedzieć, że niedbałe informacje biura podróży. Nie jesteśmy już od dawna żadnym krajem "Europy Wschodniej" i dlatego zasługujemy na nieco bardziej godne traktowanie. Być może jedyną zaletą była lokalizacja hotelu, który znajduje się blisko dworca, ale niestety otoczenie na placu Galibardi jest najgorszym miejscem. Nie przepraszam za moje krytyczne słowa, mogłabym napisać jeszcze dużo więcej, ale moje wrażenie z Neapolu jest niesamowite i nie żałuję, że odbyłam tę wycieczkę, chcę tam jeszcze raz, ale już z innym biurem podróży. Jeszcze coś pozytywnego, menedżer hotelu pan Nicola B. był bardzo miłym człowiekiem i dlatego nie zgłaszałam wobec niego żadnej krytyki, ponieważ uważam, że warunki zostały ustalone przez biuro podróży, którego tożsamości nie znam.
WyżywienieW hotelu Ideal zjadłyśmy tylko 2 śniadania, trzecie obiecane odpadło, ponieważ musiałyśmy wyjechać na lotnisko. Mówię zjadłyśmy (piszę o dwóch kobietach, dlatego twarde y). We Włoszech, które słyną z doskonałej kawy, podano nam rozpuszczalną kawę w czajniku, który podgrzewano na kuchence. Śniadania to tosty najgorszej jakości, sery również, przed wędliną, która była oferowana, ostrzegła nas inna turystka (obcokrajowiec). Masło, które było zamrożone w lodówce, musiałyśmy rozsmarowywać plastikowym nożem, a wszystko było podawane na plastikowych talerzach, których personel nie nadążał myć. Jakieś warzywa, które były oferowane, w ogóle nie zauważyłyśmy, ponieważ misa była pusta. Ogólne wrażenie - horror!
ZakwaterowanieZnam hotele we Włoszech i nie oczekiwałam żadnego luksusu. Przestrzeń oczywiście malutka, przy otwieraniu szafy przytrzasnęło się palce drzwiami, a nie daj Boże, żeby ktoś otworzył drzwi łazienki, to miałeś klamkę wbita w plecy. Ręczniki i pościel były czyste, podłoga niezbyt, ale biorąc pod uwagę, że pokój był tylko do spania, dało się to wytrzymać. Bardzo nieprzyjemny był zapach z toalety i odpływu bidetu.
UsługiUsługi hotelowe niewiarygodne, po przyjeździe. Kiedy byliśmy na lotnisku od 4 rano, poinformowano nas, że pokoje będą gotowe o wpół do trzeciej, a na pytanie, gdzie można zostawić bagaże, wskazano nam jakąś salę za recepcją, która nie miała drzwi, więc bagaże były bez nadzoru, ponieważ do tej sali miał dostęp każdy ze schodów hotelu. Recepcjoniści słabo znali angielski, a ich chęć pomocy była bliska zeru. Przy wyjeździe chcieliśmy skorzystać z rozkładu jazdy autobusu, który był dostępny w hotelu na recepcji. Na nasze powtarzające się pytanie, czy rozkład jest aktualny, zapewniono nas, że oczywiście tak, a ponieważ pierwszy autobus odjeżdżał rzekomo o 6:50, co było za późno na nasz lot, zaproponowano nam taksówkę. Jakie było nasze zdziwienie, gdy na lotnisku odkryliśmy, że Alibus jeździ oczywiście dużo wcześniej i wielu turystów korzystało z tego połączenia. Problem nie polega na tym, że wzięliśmy taksówkę poleconą przez hotel, ale na tym, że informacje były całkowicie celowo fałszywe. I tak wzięłabym taksówkę, ale czułam się jak głupiec, ponieważ nie miałam wyboru. Co do zachowania personelu, mam straszne uwagi, nie byłam we Włoszech pierwszy raz i wiem, że ludzie na ulicy serdecznie się pozdrawiają, czego nie doświadczyłam w hotelu od sprzątaczek po panie wydające śniadania. Na mój głośny pozdrowienie po włosku i angielsku odpowiedziała tylko cisza i obojętne spojrzenia personelu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate