Pobyt bardzo nam się podobał. Następnym razem na pewno wybiorę dłuższą opcję, niestety ze względu na brak czasu mogliśmy jechać tylko na tydzień. Phuket oferuje wiele atrakcji i każdy znajdzie tu coś dla siebie.
PlażaPlaża duża, szeroka, możliwość wypożyczenia leżaków i parasoli za kilka koron. Przydałyby się tam prysznice, piasek jest naprawdę wszędzie. Hotel stoi na wzgórzu, można dojść na plażę wzdłuż drogi – chodniki są tam dość wąskie i miejscami całkowicie ich brakuje, albo iść schodami, które prowadzą pod basenami przez ogród, a następnie przez coś w rodzaju squatu. Schody są dość strome, więc chodziliśmy wzdłuż drogi. Czytałam różne recenzje, że to okropne, nam nie wydawało się aż tak straszne. Na plażę jest około dziesięciu minut spokojnego spaceru. W drodze powrotnej trochę się spocisz, ale nie jest to nic ekstremalnego, codziennie chodziliśmy tak przynajmniej dwa razy.
WyżywienieRestauracja jest usytuowana z widokiem na baseny, bardzo przyjemnie się tam siedziało. Śniadanie dość bogate, ale ciągle takie samo, oprócz chleba tostowego i rogalików nie było innego pieczywa (oba do dziś nie mogę nawet zobaczyć :) ). Jeden rodzaj szynki, parówki, świeżo przygotowywane omlety jajeczne lub jajka sadzone, potem zupa, makaron, warzywa, owoce... Na tygodniowy pobyt wybór był mniej więcej wystarczający, na dłuższy pobyt wybór mógłby już nudzić. Kolację próbowaliśmy tylko raz, cena co najmniej dwukrotnie wyższa w porównaniu do restauracji wokół plaży i nie było to warte zachodu. Pozostały czas pobytu chodziliśmy do różnych restauracji i zawsze jedliśmy znacznie lepiej.
ZakwaterowanieZakwaterowanie było przyjemne, pokoje są wygodne, duże łóżka, zawsze bardzo ładnie posprzątane. Hotel jest co prawda starszy, ale nie zauważyłam żadnych poważniejszych usterek, to zależy od gustu każdego. Jeśli chcesz nowoczesny hotel, prawdopodobnie nie będzie to właściwy wybór. Nam hotel bardzo się podobał. Ogromną zaletą jest niesamowity widok na Kata Beach, zdecydowanie wybieraj pokoje z widokiem na morze (my mieliśmy Canna deluxe). Na ostatnią noc chcieliśmy późne wymeldowanie, z powodu zajętych pokoi Canna deluxe zaoferowano nam honeymoon suite, pokój jest niemal identyczny, tylko na tarasie ma "jacuzzi" - raczej wannę z bąbelkami, nawet nie próbowaliśmy.
UsługiWszyscy bardzo pomocni, chociaż nie korzystaliśmy z usług hotelu zbyt często. Jednak raz chcieliśmy się przejechać z plaży do hotelu - odjazd busa wahadłowego o 15:30, tylne światła autobusu zobaczyliśmy o 15:23, oprócz nas zostało tam jeszcze kilka osób. Od tego czasu woleliśmy chodzić pieszo, niż polegać na czymś, co nie działa zbyt dobrze.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate