Ogólne wrażenie z wakacji psuło zdecydowanie wyżywienie w hotelu oraz prawie niepłynąca woda w pokoju.
WyżywieniePrzerażenie! Śniadanie w formie bufetu - niedogotowane (płynne) jajecznice bez smaku, brak sztućców, kawa wprawdzie z ekspresu, ale tylko na zamówienie, jeśli ktoś w ogóle podejdzie zapytać, czy chcesz kawę. Używane naczynia są zabierane ze stołu chyba dopiero po zwróceniu uwagi. Sól szukałem naprawdę długo.
Kolacja - jeśli popełnisz ten sam błąd co my i przyjdziesz na kolację za wcześnie, dostaniesz resztki z obiadu. W piątek po przyjeździe dostaliśmy zupę z soczewicy, ale przy sąsiednim stole kelner powiedział, że zupa z soczewicy się skończyła i oferuje bulion. Na danie główne pierwotnie zaproponowano nam gulasz segedyński z knedlikiem, ale ten też się skończył, więc dostaliśmy wieprzowinę z ryżem. Przy wychodzeniu z restauracji zerknęliśmy na piątkowe menu obiadowe i co za niespodzianka - zupa z soczewicy i segedyński gulasz! :)
Kolejne dni chodziliśmy na kolacje później.
Ale każdego dnia na kolację było 3-daniowe menu bez możliwości wyboru. Desery zawsze miały bitą śmietanę! Dlaczego?!? Nie mam pojęcia. :) I 3 razy na 4 kolacje powtarzały się w deserach jagody bez smaku i zapachu, które widzieliśmy też na śniadaniu jako dodatek do płatków.
A kiedy dostaliśmy na ostatniej kolacji kotlet schabowy, byliśmy zachwyceni, aż do momentu, gdy w niego ugryźliśmy. Najprawdopodobniej był z bardzo tłustej karkówki i niestety wychodziliśmy z restauracji głodni. :(
I żeby to zakończyć, muszę wspomnieć zabawną sytuację z jednej kolacji, kiedy pan kierownik, który akurat pełnił rolę kelnera, przyniósł nam kolację, ale całkowicie bez sztućców. Zwróciliśmy mu na to uwagę i po długich pięciu minutach w końcu nam je przyniósł. Tylko że kolacja zdążyła wystygnąć.
Nie wiem, na ile usługi hotelu wpłynął kryzys koronawirusowy, ale myślę, że powinni się poprawić. Pewnie pomogłoby, gdyby pan kierownik - nawiasem mówiąc fajny facet - pełnił tylko funkcję kierownika.
ZakwaterowanieHotel jest ładny, ale wymaga odnowienia. Pokój czteroosobowy na poddaszu był przestronny i funkcjonalnie urządzony. Jednak antena do telewizora nie działała, a woda na trzecim piętrze praktycznie nie leciała.
UsługiRecepcja została zlikwidowana, pan kierownik, który zajmuje się praktycznie wszystkim, pracuje przy barze i również zastępuje kelnera oraz barmana. Parking za hotelem był w porządku. Zawsze znajdowaliśmy miejsce. Hotel ma windę, która jeździ co prawda powoli, ale zawsze dowiozła nas na właściwe piętro. :)
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate