Lato 2018: lepsze hotele, lepsze ceny

Klienci polskich biur podróży pokochali wczesne rezerwowanie letniego wypoczynku. Tegoroczne wakacje zapowiadają się na sporo tańsze niż poprzednie, a zarazem bardziej komfortowe. Turyści szturmują Turcję, wracają też do Tunezji. Wcześniejszy koniec roku szkolnego spowodował, że co piąty mały podróżnik na wakacje wyjedzie w ostatnim tygodniu czerwca.

Do połowy kwietnia aż 75 proc. więcej turystów zarezerwowało już urlop w szczycie sezonu letniego niż w poprzednim roku. Rezerwacje wyjazdów w okresie od 1 czerwca do 30 września wzrosły o 65 proc.

Zero ryzyka, gwarancja ceny

Skąd taki – kolejny już – duży wzrost rezerwacji? Kolejny, bo podobne zjawisko można było zaobserwować przed sezonem letnim 2017.

Po pierwsze – znikły przyczyny, dla których klienci zwlekali z rezerwowaniem wakacji do ostatniej chwili. W ich odczuciu niebezpieczeństwo straty pieniędzy po ewentualnej upadłości biura podróży jest zerowe, bo pieniądze asekuruje Turystyczny Fundusz Gwarancyjny.

Ale ważniejszym powodem niż gwarancje TFG (którego sprawności działania na szczęście jeszcze nie testowano) były gwarancje niezmiennej ceny, oferowane we wczesnej sprzedaży. To zobowiązanie organizatora wypoczynku, że zwróci ewentualną nadpłatę, gdyby wycieczka w sprzedaży last minute okazała się tańsza niż kupiona wcześniej. Biura podróży umożliwiały też płacenie za wycieczkę na raty czy bezkosztową zamianę kierunku w razie zmiany decyzji.

Smutne doświadczenia z last minute

Wzrost wczesnych rezerwacji to również efekt przykrych doświadczeń dla łowców last minute w zeszłym sezonie. Dla przypomnienia, w ubiegłym roku liczącym na ciekawe oferty last minute pozostawały w zasadzie tylko atrakcyjne cenowo wyjazdy do Egiptu, Tunezji i Turcji, popularne europejskie były wyprzedane, pozostawały tylko droższe wycieczki.

Obecnie w ocenie turystów znikły ryzyka, że wyjazd nie dojdzie do skutku, wczesne ich rezerwowanie jest tak samo korzystne cenowo jak polowanie na last minute, przy czym w tym pierwszym wypadku mają oni znacznie większe pole wyboru kierunku, hotelu, położenia względem plaży, dodatkowych udogodnień (np. zjeżdżalnie wodne, animacje dla dzieci itp.). Oferty last minute to często zdawanie się na łut szczęścia, w wypadku wyjazdów rodzinnych lub grupy przyjaciół czasem po prostu nie ma wystarczającej liczby miejsc w konkretnym hotelu.

Z biurem najczęściej taniej niż samodzielnie

Duża skala wzrostu rezerwacji w biurach podróży to również efekt rosnącego przekonania, że wyjazd na wakacje organizowany samodzielnie najczęściej okazuje się droższy niż identyczna oferta, kupiona w biurze podróży. Z wyliczeń Travelplanet.pl przeprowadzonych przed ubiegłorocznym sezonem wynikało, że wakacje z przelotem do najpopularniejszych krajów wśród polskich turystów zorganizowany samodzielnie bywał zwykle droższy o 10 – 15 proc. od identycznych ofert biur podróży w tym samym standardzie i w tym samym czasie.

Bonus za wcześniejszy koniec szkoły

Niebagatelne znaczenie dla dużego wzrostu rezerwacji ma termin rozpoczęcia wakacji szkolnych – w tym roku to 22 czerwca, w ubiegłym wakacje rozpoczynały się 29 czerwca. Wyjazdy na wakacje w ostatnim tygodniu czerwca, a więc w niskim sezonie, to oszczędność (w zależności od kierunku) od 150 do 300 zł od osoby. Podczas ferii zimowych taki bonus mają turyści 4 – 6 województw, gdzie przerwa szkolna zahacza o styczeń.

Teraz dotyczy to ogółu klientów biur podróży. I nie przepuścili oni tej okazji. O ostatnim tygodniu czerwca wyjedzie co piąte dziecko spośród tych, którym rodzice lub opiekunowie zafundowali wakacje za pośrednictwem biura podróży.

Taniej i w lepszym hotelu

Wakacje 2018 będą wyraźnie tańsze, bo o ok. 160 – 170 zł, niż ubiegłoroczne. Średni koszt wypoczynku w lipcu i sierpniu to 2550 zł na osobę (w 2017 roku to 2740 zł). Całe lato 2018 to 2385 zł (w 2017 to koszt 2550 zł).

Niższy koszt tegorocznych wakacji nie oznacza wcale niższego standardu wypoczynku.

50 proc. turystów, wyjeżdżających z biurami podróży będzie wypoczywać tego lata w hotelach 4* (w lecie 2017 – 51 proc.). Ale aż 23 proc. turystów zarezerwowało hotele 5* (w lecie 2017 – 16 proc.).  Tylko co czwarty klient biur podróży zarezerwował hotel 3*. W szczycie wakacyjnego sezonu odsetek polskich gości w hotelach 5* to prawe 25 proc. a w hotelach 4* – to 49 proc.

Wydawało się, że dane dotyczące wyżywienia w wakacje 2017 będą trudne do poprawienia. Standard all inclusive zarezerwowało wówczas 76 proc. klientów biur podróży. A jednak na tegoroczne wakacje ten rodzaj wypoczynku wybrało aż 78 proc. turystów. 14 proc. zdecydowało się na śniadania i obiadokolacje (w 2017 – 15 proc.). Tylko ok. 3 proc. wyjedzie na wakacje z wyżywieniem we własnym zakresie (w 2017 – 4,5 proc.) a ok. 5 proc. – ze śniadaniami w cenie pobytu (w 2017 – 4,5 proc.).

Niższe ceny przy wyższym standardzie wypoczynku to efekt popularności Turcji  i Egiptu – tam klienci biur podróży rezerwują przede wszystkim najdroższe hotele i wyżywienie all inclusive.

Gdzie na wakacje

 

 

 

Przy ogólnie wysokim wzroście rezerwacji na sezon letni – to aż 65 proc. – widać, że najmniejsza jego dynamika dotyczy Grecji, Hiszpanii, które tracą spory udział w rynku. Na drugim biegunie jest Turcja, gdzie wybiera się blisko trzykrotnie więcej turystów niż w poprzednim sezonie. Do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych kierunków po kilku latach wraca Tunezja i po raz pierwszy pojawia się w niej Macedonia, jedyny w tej grupie kraj bez dostępu do morza.

Macedońscy hotelarze najmocniej obniżyli ceny, bo koszt pobytu spadł tam sponad 2100 zł za osobę do niecałych 1700 zł. Bardzo wyraźnie staniały również wakacje w Albanii i Egipcie, bo odpowiednio o ok. 200 i 240 zł za osobę. Zdrożał natomiast nieznacznie wypoczynek w Turcji i wyraźnie w Chorwacji. W tym wypadku jednak to konsekwencja uruchomienia połączeń lotniczych i zwiększonego odsetka turystów korzystających z dolotu a nie dojazdu (z 12 do ponad 18 proc.).

Co ciekawe, o ile w całym sezonie przeciętny klient biura podróży będzie wypoczywać za ok 162 zł taniej niż w 2017 roku, to w okresie wakacji szkolnych spadek kosztów jest jeszcze większy bo to ok 175 zł.

Najbardziej staniały w tym czasie wakacje w Bułgarii (ponad 400 zł od osoby), Macedonii (ok. 350 zł) i Egipcie (ok. 270 zł). Podrożał wypoczynek w Turcji i Włoszech (po ok. 80 zł) oraz w Chorwacji (ok. 350 zł). Mimo wszystko wakacje w Chorwacji z biurem podróży są i tak najtańsze, ale to konsekwencja specyfiki docierania nad Adriatyk. Statystycznie ponad 9 na 10 klientów biur podróży wybiera samolot jako sposób przemieszczania się na wypoczynek w sezonie letnim. W wypadku Chorwacji samodzielnie lub autokarem dojeżdża tam ponad 8 na 10 klientów.

Polska jak zagranica

Wzrost rezerwacji oferty krajowej – ok. 75 proc. – przewyższa i tak rekordowe zainteresowanie wakacjami z biurami podróży – 65 proc. Mowa o wyjazdach pomiędzy 1 czerwca a 30 września, według rezerwacji dokonanych do 15 kwietnia. Jest natomiast zbliżony do wzrostu rezerwacji w szczycie sezonu.

Najbardziej popularne miejscowości wśród klientów biur podróży to Kołobrzeg, Dąbki, Mrągowo, Mikołajki i Międzywodzie. Warto jednak zaznaczyć, że rezerwacje nad Bałtykiem to ok. 60 proc. wszystkich rezerwacji oferty krajowej.

Dlaczego zatem Polski nie ma w statystykach rezerwacyjnych w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych kierunków a znajduje się dopiero na 15. miejscu? Bo turyści wolą rezerwować krajowe wakacje bezpośrednio w hotelach i ośrodkach wypoczynkowych.

Według badań Ministerstwa Sportu i Turystyki w 2016 roku tylko 2 proc. polskich turystów, którzy wypoczywali w kraju, kupiło wczasy w biurach podróży a aż 98 proc. zarezerwowało je samodzielnie.

Krajowe wakacje pozornie tańsze

Średni koszt wypoczynku na osobę w Polsce to 1015 zł przy średnim koszcie ogółem 2386 zł. Ta duża różnica wynika jednak z trzech czynników: na wakacje w kraju z biurem podróży nie lecimy samolotem lecz musimy doliczyć dojazd własny. Wypoczywamy w wyraźnie niższym standardzie oraz z innym wyżywieniem.

100 proc. oferty krajowej sprzedawane jest z dojazdem własnym, natomiast w wypadku oferty ogółem, grubo ponad 90 proc. obejmuje dolot do miejsca wypoczynku.

Zupełnie inaczej klienci biur podróży wypoczywają w kraju niż za granicą co wynika z uboższej struktury bazy noclegowej w Polsce: 15 proc. rezerwuje obiekty w standardzie 0 – 2* (oferty zagraniczne to tylko 3 proc.), ponad 40 proc – hotele 3* (25 proc.), nieco ponad 25 proc. hotele 4* (50 proc.) a jedynie 2 proc. obiekty 5* (23 proc.).

Na dużo niższy koszt wypoczynku w kraju wpływa również rodzaj wyżywienia, jakie zamawiają klienci biur podróży kupując oferty krajowe i zagraniczne. W wypadku tych pierwszych najczęściej kupowane są wakacje ze śniadaniami i obiadokolacjami – to ok. 2/3 oferty krajowej. W wypadku wakacji za granicą odsetek tak wypoczywających turystów wynosi zaledwie 14 proc. olbrzymia większość – 78 proc. – zarezerwowało bowiem wypoczynek all inclusive. 23 proc. klientów biur wypoczywających w kraju kupiło wakacje tylko ze śniadaniami w cenie. W wypadku klientów rezerwujących wakacje za granicą – tylko ok. 5 proc.

W Sopocie jak na Costa Brava

Jeśli porównać oferty krajowe i zagraniczne w hotelu 3* i wyżywieniem w postaci śniadań i obiadokolacji, ale z dojazdem własnym okaże się, że najtańsza oferta to Turcja (ok 260 zł od osoby) i  Tunezja i Maroko (ok. 300 – 320 zł od osoby). Od oferty krajowej tańsza jest w tym standardzie nawet Grecja – ok. 500 zł od osoby. W Polsce trzygwiazdkowe wakacje (ale sześciodniowe a nie tygodniowe) zaczynają się od ok. 700 zł od osoby (Sudety) i niemal 800 zł od osoby za wakacje w kurortach na Pomorzu Zachodnim. Natomiast w okolicach Gdańska, Sopotu czy Łeby za trzygwiazdkowy hotel z wyżywieniem HB i własnym dojazdem trzeba zapłacić co najmniej 1200 – 1300 zł od osoby, i to w czerwcu lub we wrześniu. Za takie pieniądze można w tym czasie wypocząć w takim samym standardzie i z takim samym wyżywieniem w Bułgarii, Maroku, Grecji, Egipcie, Tunezji, Turcji, w Hiszpanii, Albanii lub na Malcie lecąc tam w cenie wycieczki.

Jest jednak jeszcze coś, co skłania turystów do zagranicznych wakacji: gwarancja słońca, której nad Bałtykiem nie mamy. Z wieloletnich analiz wynika, że lipiec i sierpień to najbardziej deszczowe miesiące w Polsce i statystycznie na tydzień mamy od 3 do 4 dni z opadami. Takiego ryzyka nie ma w wypadku wakacji na południu Europy, w Turcji czy Egipcie. A przy porównywalnych cenach pobytu ten czynnik często ma pierwszorzędne znaczenie.

Z dziećmi coraz mniej chętnie

Efekt programu Rodzina 500+, bardzo widoczny w pierwszym roku jego funkcjonowania, wyraźnie zanika. Coraz więcej polskich turystów wybiera biuro podróży jako organizatora wypoczynku i ta dynamika wzrostu jest imponująca – to wspomniane 75 proc. w szczycie letniego sezonu– tymczasem wzrost wyjazdów dzieci  to 45 proc. Spada też odsetek małych turystów w ogólnej liczbie klientów biur podróży. W szczycie letniego sezonu 2017 było to 25 proc. obecnie to 17 proc. wyjeżdżających na zorganizowany wypoczynek.

Klienci biur podróży najchętniej wybierają się z dziećmi do Turcji, Bułgarii, Egiptu i Macedonii (ok. 20 proc. wyjeżdżających do tych krajów w czasie wakacji szkolnych to dzieci).

Najważniejsze fakty i liczby

65 proc. – w takim stopniu wzrosły rezerwacje wycieczek w biurach podróży na sezon letni (1 czerwca – 30 września)

75 proc. – o tyle wzrosły rezerwacje ofert krajowych w biurach podróży

75 proc. – o tyle wzrosły rezerwacje wyjazdów na lipiec i sierpień

45 proc. – o tyle wzrosły rezerwacje wyjazdów dla dzieci w czasie przerwy szkolnej

20 proc. – dla tylu dzieci zarezerwowano wakacje z biurami podróży na ostatni tydzień czerwca

160 – 170 zł – o tyle będą tańsze wakacje w porównaniu z poprzednim rokiem

2386 zł – taki jest przeciętny koszt wypoczynku w sezonie letnim za granicą

1015 zł – taki jest przeciętny koszt wypoczynku w sezonie letnim w Polsce

73 proc. – taki odsetek turystów zarezerwował wypoczynek w hotelach 4* i 5* za granicą

27 proc. – taki odsetek turystów zarezerwował wypoczynek w hotelach 4* i 5* w Polsce

5 proc. – taki odsetek turystów zarezerwował wakacje tylko ze śniadaniami za granicą

23 proc. – taki odsetek turystów zarezerwował wakacje tylko ze śniadaniami w Polsce

78 proc. – taki odsetek turystów zarezerwował wakacje all inclusive

294 proc. – o tyle wzrosły rezerwacje wyjazdów do Turcji

408 zł – o tyle staniał przeciętny koszt wypoczynku w Bułgarii w lipcu i sierpniu