Długie nartostrady i krótkie noce w Austrii

Autor: Jarosław Kałucki dodane: 27.11.2013

Ski Juwel (Alpbach – Wildschonau)

Na mapie 10 największych ośrodków austriackiego Tyrolu w ubiegłym sezonie pojawił się Ski Juwel w Alpach Kitzbuehelskich. Wystarczyło przerzucić nieco ponad trzykilometrową kolej gondolową i wytyczyć nową trasę z Schatzberg w regionie Wildschonau do Alpbachtal, by narciarze mogli cieszyć się 145 km tras połączonych systemem 47 wyciągów. Narciarze, którzy przed laty trafili do  Alpbach, mieli wrażenie, że to sekretne miejsce, znane tylko miejscowym fanom białego szaleństwa. Po połączeniu, ani Wildschonau (to w sumie 4 miejscowości w dolinie: Niederau, Oberau, Thierbach i Auffach) ani tym bardziej Alpbach, nie straciły uroku bombonierkowych, zagubionych w górach wiosek.

Alpbachtal uważana jest za najpiękniejszą dolinę Tyrolu, a region pod względem narciarskim zadowoli największych koneserów. Jednak zjazdy z Wiedergsbergerhorn i Gmahkopf do doliny nie są raczej dla początkujących narciarzy, a nawet ci, którzy uważają, że potrafią zjechać z każdej góry tu nabiorą pokory do swoich umiejętności, wyszukując niebieskie nartostrady. Ale i masyw narciarski Wildschonau, reklamowany jako idealny dla początkujących oraz tych, którzy po dłuższej przerwie chcą wrócić do nart czy snowboardu, nie do końca jest takim w istocie. Nie oznacza to jednak, że początkujący narciarze nie mają czego szukać w Ski Juwel. W Alpbach są niebieskie warianty tras, którymi można zjechać do stacji pośredniej wagonika (a nim do Alpbach) lub na sam dół do Inneralpbach. W Wildschonau, przy stacji pośredniej gondoli z Auffach jest kilka łagodnych tras, a sam zjazd do miasteczka czerwoną jedynką nie należy do wymagających. Inny, typowo rodzinny masyw to Reith w Alpbachtal. Zjazd z Reither Kogel do doliny ma 4 km długości, ale tutejsze nartostrady są szerokie.

Na obydwu masywach Ski Juwel utworzono snow parki z rynnami i skoczniami. Ale również skiturowcy mają czego szukać w Ski Juwel. Mają gwarantowany dziewiczy śnieg od stacji pośredniej gondoli łączącej Wildschonau z Alpbachtal. Ten fragment narciarze „karnetowi” muszą pokonać w wagoniku, bo świetna, czerwona trzynastka jest poprowadzona do tego tylko miejsca.

Karnet 6 dni (Ski Juwel – 145 km nartostrad):
dorośli 205 eur
dzieci  102,50 eur

przykładowe oferty pobytowe (tydzień) z serwisu Travelplanet.pl:
apartament bez wyżywienia – od 670 zł/os. (Oberau)
hotel 2* BB – od 1170 zł/os (Wildschonau- NIederau)
hotel 3* bez wyżywienia – od 1000 zł/os. (Alpbach)
hotel 3* HB  - 1170 zł/os. (Oberau) od 1215 zł/os. (Alpbach)
hotel 4* HB 2070 zł/os. (Niederau) od 2115 zł/os (Alpbach)

Sprawdź oferty na narty w Austrii


Saalbach - Hinterglemm - Leogang

Długie nartostrady i krótkie noce - oto cały urok Narciarskiego Cyrku Saalbach - Hinterglemm- Leogang, w Salzburgerlandzie, jednego z najpopularniejszych obszarów narciarskich nie tylko w Alpach austriackich.Narciarski Cyrk (to oficjalna nazwa) międzynarodową sławę zyskał w 1991 roku, kiedy to odbyły się tu Mistrzostwa Świata w narciarstwie alpejskim, a potem liczne zawody zaliczane do Pucharu Świata. Obszar uważany jest za jeden z najlepszych w Alpach, choć liczba wyciągów i długość tras oraz wysokość na jakiej się jeździ na nartach, a więc podstawowe parametry, określające każdą stację zimową nie rzucają na kolana. 62 wyciągi, 200 kilometrów tras i najwyższy punkt, na który wjeżdża wyciąg - 2100 m npm.Sekret to układ nartostrad łączący diametralnie różne masywy: północne stoki, gdzie śnieg jest szybki i zmrożony oraz południowe, łągodne na których błyskawicznie łapie się opaleniznę. Dobrzy narciarze jako bazę noclegową wybierają sportowy Hinterglemm, ci, dla których narty kończą się zwykle nad ranem w knajpce czy dyskotece - superrozrywkowy Saalbach a ci, którzy cenią sobie nocną ciszę i atmosferę alpejskiej wioski - przytulny, rodzinny Leogang.

Mieszkający w Saalbach narciarze rundę zaczynają zwykle od wjazdu oryginalną, czterowagonikową kolejką na słynny Kohlmaiskopf, gdzie  rozgrywano slalom gigant pań o mistrzostwo świata. To trasa wręcz wymarzona do giganta lub dla ostro jeżdżących funcarvingowców, w górnym odcinku jest dość łagodna, od stacji pośredniej do dolnej pełna mocniej nachylonych odcinków.

Słabiej jeżdżący narciarze mają na południowych stokach Saalbach alternatywę    - mnóstwo długich, szerokich niebieskich nartostrad. Hinterglemm to głównie wymagające nartostrady, schodzące z czterech szczytów.   Tu można sprawdzić umiejętności na prawdziwie trudnych nartostradach, jednych z najczarniejszych z czarnych, i to w całych Alpach. Schodzą z wiecznie zacienionego Schattbergu i Zwolferkogel, a o skali ich trudności świadczą liczby - różnica poziomów na czterokilometrowej jedynce z Schattberg do Saalbach wynosi  ponad 1000 metrów, a na trzykilometrowej "czternastce" z Zwolferkogel do Hinterglemm blisko 900 metrów. Można je ominąć i spróbować niebieskiej "dwójki". Ta najdłuższa siedmiokilometrowa, przepiękna widokowo nartostrada, biegnie po południowej stronie Schattbergu. 

Karnet 6 dni (  – 200 km nartostrad):
dorośli 227,50 eur
dzieci  113,50 eur

przykładowe oferty pobytowe (tydzień) z serwisu travelplanet.pl:
apartament bez wyżywienia – od 625 zł/os. 
hotel 3* BB – od 1767 zł/os. (Saalbach)
hotel 3* HB  - od  1259 zł/os. (Leogang) od 1785  zł/os. ( Hinterglemm)
hotel 4* HB  1935 zł/os. (Saalbach)


Bad Kleinkircheim

Rodzinne miasteczko Franza Klammera, legendarnego austriackiego mistrza zjazdu, to jedno z lepszych miejsc na narciarskie wakacje w Karyntii. Dużo świetnych tras i aż dwa wielkie kompleksy termalne to wystarczający wabik, by dołączyć do najpopularniejszych austriackich ośrodków narciarskich, mimo że suma nartostrad to nieco ponad 100 km. Jak na austriackie warunki nie robi to ogromnego wrażenia (W salzburskim Ski Amade do dyspozycji jest 860 km tras), ale jeden karnet daje możliwość jazdy w ponad 30 karynckich stacjach narciarskich, na trasach o łącznej długości 1100 km. W Bad Kleinkircheim, ośrodku, na który składają się dwa masywy: St. Oswald i Kaiserburg,  najważniejsza jest nartostrada nr 8 – to pomnik, wystawiony za życia Klammerowi, czyli czarna, pucharowa trasa zjazdowa, nazwana jego imieniem. W środkowym odcinku jest piekielnie stroma.Takich trudnych tras formalnie jest tylko 8 km, ale czerwone nartostrady w masywie Kaiserburg również w większości należą do wymagających. Z kolei St.Oswald to królestwo narciarzy rekreacyjnych – jest tu co prawda kilka stromych tras, ale południowa ekspozycja sprawia, że liczba opalających się pod rozrzuconymi po stokach schroniskami dorównuje czasem liczbie szusujących narciarzy.

Karnet 6 dniowy (Top Ski Carinthia – 31 0środków w Karyntii i Tyrolu Wschodnim, 1100 km nartostrad):
dorośli 216 eur
dzieci  108 eur

przykładowe oferty pobytowe (tydzień) z serwisu travelplanet.pl:
apartamenty bez wyżywienia – od 620 zł/os 
hotel 4* HB – od 1900 zł/os.

Tagi:

Dodaj komentarz