Półmetek wakacji – tak wypoczywają Polacy z biurami podróży

Blisko 45 proc. turystów więcej niż w zeszłym roku wyjechało na wakacje w czerwcu i w lipcu z biurami podróży. Płacili za nie o blisko 200 zł mniej niż w ubiegłym roku. Wiosenne statystyki rezerwacyjne mówiły o wakacjach tańszych o ok. 170 zł, ale większy spadek kosztów wypoczynku to efekt wyjątkowo korzystnych cenowo ofert last minute w tym sezonie.

Plaża w Sousse. Fot. Tunezyjski Ośrodek Turystyki w Warszawie

Przesunięcie zainteresowania turystów z krajowych wyjazdów na zagraniczne wakacje widać było nie tylko w statystykach rezerwacyjnych już wiosną tego roku. Mówiły również o nim badania społeczne IPSOS na zamówienie Mondial Assistance: według nich na zagraniczny urlop tego lata wybiera się aż 7,5 mln Polaków i jest to wzrost aż o 3,2 mln osób. W krajowych ośrodkach turystycznych zamierza spędzić go 11 mln Polaków – o 1,2 mln mniej niż w 2017 roku. Na wakacje z biurami podróży (a to głównie zagraniczne wyjazdy, oferta krajowa sprzedaje się w biurach poniżej 1 proc.) chce tego lata wyjechać aż 2 mln Polaków więcej niż w ubiegłym sezonie. Na poziomie deklaracji respondentów sondażu to wzrost o 7 proc. Dla przeszło jednak piątej głównym powodem skorzystania z biur podróży są przede wszystkim atrakcyjne ceny ofert.

 

First minute jednak zdominowało rezerwacje

A jak wygląda to na półmetku tegorocznych wakacji? Ze statystyk rezerwacyjnych Travelplanet.pl, obejmujących wyjazdy zrealizowane w czerwcu oraz w lipcu wynika, że dynamika jest imponująca – wzrost zainteresowania wyjazdami z biurami podróży wyniósł 45 proc.

Jezioro Genewskie. Stand – up paddling, czyli wiosłowanie na stojaka na desce surfingowej – jedna z modnych od kilku sezonów wakacyjnych aktywności. Fot. J.Kałucki/TRAVELPLANET.PL

Wynika on z dużego zaufania do branży turystycznej. Rezerwacja urlopu w biurze podróży jest w ostatecznym rozrachunku tańsza niż wyszukiwanie lotów, hoteli, transferów z lotnisk itp. Jest też przede wszystkim w stu procentach bezpieczna, nawet jeśli pieniądze wpłacimy na kilka miesięcy przed rozpoczęciem urlopu.

Statystyki Travelplanet.pl mówią, że takich właśnie obaw nie miało 40 proc. klientów biur podróży, którzy rezerwowali czerwcowy i lipcowy wypoczynek przynajmniej dwa miesiące wcześniej. Z drugiej strony 35 proc. klientów zrobiło to na ostatnią chwilę (poniżej 10 dni przed wylotem).

Rezerwacje first minute na półmetku wakacji pobiły rekord, ale rezerwacje last minute również osiągnęły wysoki pułap, zwłaszcza w porównaniu z ubiegłym rokiem. Wówczas na oferty europejskie była posucha, teraz wahadło poszło w drugą stronę.

 

Wakacje mocno staniały

Wakacje w czerwcu i lipcu 2018 kosztowały przeciętnie 2170 zł. To o ok. 190 zł mniej niż przeciętny koszt wypoczynku w tym okresie w ubiegłym roku. Skąd taka różnica? Po pierwsze – znacznie korzystniejsze niż w zeszłym roku ceny wakacji w przedsprzedażach (średni koszt wypoczynku w czerwcu i lipcu kupowany w first minute 2018 to ok. 2400 zł) i wręcz wyprzedaż oferty w last minute (średni koszt to 1850 zł)

Za wakacje w czerwcu i lipcu turyści rezerwujący je zawczasu płacili ok 2400 zł od osoby. Ci, którzy zdecydowali się na last minute – przeciętnie niecałe 1900 zł. Znacznie rzadziej jednak w last minute kupowano wypoczynek w  hotelach o najwyższym standardzie i wyraźnie częściej rezerwowano hotele 3*.

Polujący na super okazje w obiektach 5* to niecałe 14 proc. wszystkich rezerwujących urlop bezpośrednio przed wyjazdem. W wypadku tych, którzy wakacje kupowali do wiosny było to niemal 23 proc. Podobnie wyglądają statystyki dotyczące hoteli 3* – na ostatnią chwilę to blisko 31 proc. rezerwacji, w first minute – 24 proc.

Średnio na jedną rezerwację czerwcowego i lipcowego wypoczynku w first minute przypadały 3 osoby, zaś w last minute – 2,5 osoby.

Statystyki Travelplanet.pl pokazują, że last minute to oferty, na które decydują się głównie pary, natomiast oferty first minute kupowane są przede wszystkim przez rodziny lub większe grupy turystów. To zrozumiałe, bo na ostatnią chwile trudniej znaleźć wycieczkę dla wielu osób w jednym hotelu czy przelot jednym samolotem.

 

Topowe kierunki na półmetku wakacji

Z jakiego powodu tegoroczne czerwcowe i lipcowe wakacje tak mocno staniały w porównaniu do ubiegłego roku?

Wszak standard pobytu nie spadł a wręcz przeciwnie – nieco nawet wzrósł – blisko 20 proc. turystów wypoczywało w hotelach 5* a ok 80 proc. zarezerwowało wyżywienie w formule all inclusive.

Za spadkiem przeciętnego kosztu wakacji kryją się przetasowania w czołówce najpopularniejszych kierunków. Te uważane za tańsze: Turcja, Albania, Tunezja urosły w rankingu przy czym wakacje w tych dwóch ostatnich destynacjach kazały się tańsze o ok. 300 – 400 zł na osobę. Ale i koszt wypoczynku w Grecji i Bułgarii, liderów wakacyjnego wypoczynku spadł odpowiednio o 235 zł i blisko 480 zł.

 

Last Minute – totalna wyprzedaż

Ale oprócz wspomnianego przesunięcia zainteresowania wpływ na spadek kosztów miały wyjątkowo przecenione w tym sezonie oferty last minute. Organizatorzy, pamiętając o ubiegłorocznym, niezaspokojonym popycie zwłaszcza na europejskie destynacje w basenie Morza Śródziemnego, przygotowali w tym roku bogata ofertę. Tymczasem zainteresowanie turystów przesunęło się mocno na wakacje w Turcji czy Tunezji, wyraźnie spadła natomiast popularność Grecji.

W czerwcu i w lipcu turyści najchętniej kupowali wakacje last minute do:

  • Grecji (wzrost o 30 proc. w porównaniu z rezerwacjami first minute),
  • Włoch (35 proc.),
  • Albanii (21 proc.)
  • Hiszpanii (18 proc.)

Z kolei przewaga wczesnych rezerwacji nad last minute na półmetku lata dotyczyła:

  • Turcji (-41 proc. rezerwacji last minute w porównaniu z first minute),
  • Egiptu (- 10 proc.)
  • Chorwacji i Macedonii ( spadek po 60 proc.)