Gambia i Senegal

Autor: Magda Krom dodane: 12.05.2014

Gambia: kraj podzielony na 6 dywizji, które różnią się głównie tradycją i językiem.  Wyszczególniamy m.in. plemiona Mandinka (najliczniejsze, ok. 50% społeczeństwa), Fulania czy Diola. Każdy Gambijczyk posługuje się biegle językiem urzędowym, czyli angielskim. Ludność kraju jest wyjątkowo przyjaźnie nastawiona do turystów, co daje się zauważyć na każdym kroku. Po krótkiej konwersacji rozmówca chce zostać już twoim przyjacielem, prosząc o adres mailowy! Powszechnie słyszane hasła: „Gambia no problem”, „It’s nice to be nice” czy „keep smilling” chyba już na zawsze będą kojarzyć się z Gambią. Lokalni mieszkańcy chętnie oprowadzają odwiedzających po mieście, opowiadając przy tym historię kraju czy ciekawostki regionu. Dumą Gambijczyków jest ich prezydent, który jest u władzy już 16 lat. Wszędzie można spotkać jego zdjęcia, a za obrażenie głowy państwa grozi kara 15 lat więzienia lub kara pieniężna ( 65 tys. Euro!). Dla obcokrajowców postać prezydenta jest dość kontrowersyjna, chociażby ze względu na nietypowe pomysły ustaw. Główne źródło dochodowe w Gambii pochodzi z przemysłu orzeszków ziemnych i turystyki.

Wycieczki: bez przeszkód można podróżować po kraju na własną rękę. Za kwotę ok. 1000 Dalasi czyli ok. 100 zł, można wynająć taksówkę z kierowcą-przewodnikiem na cały dzień. Odwiedziliśmy m.in. Park Narodowy Makasutu, gdzie odbywa się wodne safari. Podczas przemierzania rzeki drewnianą łódką mieliśmy okazję zobaczyć mangrowce z ostrygami, po czym zwiedziliśmy las-dżunglę z różnym bogactwem niespotykanych roślin. Atrakcją w Parku jest szaman wróżący ze śliny za jedyne 100 Dalasi (10 PLN ;)). W Parku istnieje możliwość degustacji wina palmowego; można też nauczyć się wspinaczki na palmę. 

Senegal: spędziliśmy tu jeden dzień. Jest zupełnie odmiennym państwem - już po przekroczeniu granicy widać różnicę - chociażby w języku urzędowym (francuski). Odnieśliśmy wrażenie, że Senegal jest czystszy i odrobinę bardziej "cywilizowany". Podczas safari w Rezerwacie Banda udało nam się zobaczyć dzikie zwierzęta: żyrafy, nosorożce, hipopotamy i kilka rodzajów małp, co jednak było największą atrakcją, mogliśmy głaskać i dotykać lwy! 
Prom: przeprawa promowa między Gambią – Bandżul a Senegalem – Barra odbywa się ogólnie dostępnym promem, co stanowi nie lada atrakcję. Z promu korzystają dosłownie wszyscy, począwszy od lokalnej ludności, po przez turystów, kończąc na zwierzętach, np. wielbłądach.

Bandżul: jest stolicą Gambii. To wyspa – miasto portowe, gdzie rzeka Gambia wpada do oceanu. W stolicy znajduje się hotel z oferty Rainbow - Laico Atlantic 4*. Miasto nie jest jednak stworzone dla turysty. Możemy wybrać się tutaj jedynie na Albert Market, będący dobrze zaopatrzonym rynkiem z lokalnymi przyprawami, żywnością, ubraniami i pamiątkami. W stolicy znajduje się również rezydencja prezydenta, szpital i uniwersytet dla pielęgniarek.  
Baza hotelowa: w Gambii jest bardzo zróżnicowana, dobre hotele to jedynie te powyżej 4*. Standard hoteli, w Gambii znacznie odbiega od europejskiego. Nawet w obiektach najwyżej ocenianych gołym okiem widać mankamenty czy niedociągnięcia. Co bardzo mnie zdziwiło, w hotelach nie ma moskitier, a komary są wszechobecne.
Ogromny plus to serwis hotelowy i podejście obsługi hotelowej do turysty. Są niezwykle pomocni, przesympatyczni i przy tym nie są uciążliwi, jak to gdzieniegdzie bywa.

Plaże: wszędzie wejście do wody jest łagodne, ale ma specyficzny ciemny kolor - czarnobrunatny piasek tuż przy brzegu. Ocean wyrzuca przeróżne rzeczy, więc plaże na pewno nie należą do najczystszych. Woda jest mętna, nigdzie nie widzieliśmy lazuru, bardziej odcień szarawy. Mimo wszystko, większość plaż robi pozytywne wrażenie swoją powierzchnią i jasnym, przyjemnym piaskiem. Z reguły hotele mają wydzieloną swoją część plaży z serwisem plażowym. Na gambijskich plażach można spotkać sporo lokalnych mieszkańców, rybaków, którzy chętnie prezentują swoję połowy. Podsumowując wyprawa do Gambii to niesamowita przygoda. Kierunek ten jest idealny dla świadomego turysty, konesera podróży, który wciąż poszukuje nowych alternatyw wypoczynku. Przy odpowiednim nastawieniu i uświadomieniu Klienta, satysfakcja z wyjazdu gwarantowana.

Tagi:

Dodaj komentarz

ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY