Atuty oferty

Opis hotelu

Opinia Doradcy Travelplanet.pl
Aleksandra

Duży hotel z ogrodem, dogodna lokalizacja.

Hotel Beverly Park jest bardzo duży, posiada 469 pokoi. Te po renowacji zasługują na dodatkową gwiazdkę, są bardzo ładne. Wszystkie posiadają widok na ocean lub góry, Od trzeciego pietra pokoje mają widok na ocean. Polecam ten hotel głównie osobom dorosłym. Codziennie organizowane są dzienne i wieczorne animacje. Zlokalizowany jest na granicy Playa del Ingles i San Augustin a przystanek autobusowy znajduje się nieopodal hotelu. Polecam parom, singlom, osobom młodym jak i seniorom.

Polecam dla: dla rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia, dla par, dla miłośników życia nocnego, dla seniorów, dla singli, dla aktywnych, dla ceniących spokój i ciszę

Lokalizacja
5.0
Pokój
4.0
Basen
4.0
Czystość
4.0
Obsługa
4.0

Kraj:

HISZPANIA

Położenie:

na obrzeżach miejscowości. Do centrum Playa del Ingles ok. 1,5 km (ok. 15 minut pieszo).

Plaża:

od małej zatoki z piaszczystą plażą Playa del Veril oddzielony boczną uliczką. Leżaki i parasole na plaży za opłatą. Do długiej, piaszczystej plaży z wydmami ok. 15 minut spacerem.

Wyposażenie:

469 pokoi, 7 pięter. Lobby, recepcja z sejfami (za opłatą), windy, sala z TV sat., restauracja, bar z tarasem, sala gier, kiosk. W ogrodzie 3 baseny ze słodką wodą (jeden podgrzewany), 2 whirlpoole, taras słoneczny, bar z przekąskami. Leżaki i parasole przy basenach bez opłaty.

Wyżywienie:

Ze śniadaniem lub dwoma posiłkami: śniadanie i kolacja w formie bufetu. All Inclusive: 3 posiłki w formie bufetu, napoje do posiłków. Lokalne napoje alkoholowe i bezalkoholowe w godz. 10:30-23:00. Przekąski i lody w godz. 12-16:00 w barze przy basenie. Kawa, herbata i wypieki w godz. 16-17:00.

Internet:

kącik internetowy za opłatą. WI-FI na ternie całego hotelu za opłatą.

Zakwaterowanie:

Pokoje dwuosobowe: na 2. piętrze; kącik wypoczynkowy, klimatyzacja (centralnie sterowana, tylko latem), TV sat., telefon, umeblowany balkon lub taras. Wanna, prysznic, WC. Pokoje trzyosobowe: z trzema łóżkami. Pokoje z widokiem na ocean: na 3.-6. piętrze. Pokoje rodzinne: wyposażone jak pooje dwuosobowe.

Sport:

strzelanie z łuku, minigolf, tenis stołowy. Za opłatą: bilard, tenis (z oświetleniem).

Wellness:

za opłatą: masaże, sauna, fryzjer.

Dzieci:

2 oddzielne brodziki, plac zabaw, miniklub (4-12 lat, w określonych terminach), łóżeczko dla dziecka do lat 2 bez opłaty.

Rozrywka:

program animacyjny w ciągu dnia, wieczorami przedstawienia lub muzyka na żywo.

Kategoria lokalna:

3 gwiazdki

Ważne informacje:

Prosimy o zwrócenie uwagi na rodzaj zarezerwowanego przelotu. W zależności od linii lotniczej limity bagażu głównego mogą wynosić od 30 kg do 0 kg/osoba. (standardowo przy przelotach czarterowych wynoszą 20 kg/osoba).
TELEFONICZNA OPIEKA W JEZYKU POLSKIM

Informacje dotyczące COVID-19:
Zgodnie z nowymi zasadami wprowadzonymi przez rząd Hiszpanii, wszyscy turyści przybywający do tego kraju zobowiązani są na 48 godzin przed podróżą, do wypełnienia formularza za pomocą bezpłatnej aplikacji SPAIN TRAVEL HEALTH-SPTH, dostępnej na stronie www: https://www.spth.gob.es.
Należy w nim umieścić informacje o chorobach, jakie się przebyło ostatnio, o ostatnich podróżach (daty i miejsca), a także numer swojego telefonu i adres, pod którym będzie się przebywać w Hiszpanii. Po uzupełnieniu wszystkich wymaganych danych podróżujący otrzyma kod QR, który należy zapisać na urządzeniu mobilnym, w celu okazania służbom granicznym.
Do 31 lipca 2020 r., będzie można wypełniać również formularze papierowe.
Od 01 sierpnia wszyscy pasażerowie przybywający drogą lotniczą i morską mają obowiązek posiadania kodu QR w wersji elektronicznej pod rygorem nie wpuszczenia na teren Hiszpanii i/lub na pokład samolotu/statku.

* Udogodnienia:

Bez paszportu Kurorty nadmorskie Dla rodzin z dziećmi Hotel klubowy Fitness / siłownia Basen odkryty Rowery Blisko lotniska Animacje dla dorosłych Sport Tenis Minigolf Ułatwienia dla niepełnosprawnych Dostęp do internetu Klimatyzacja Blisko centrum

* Poprawność udogodnień zawsze weryfikuj z opisem hotelu.

Lokalizacja

Opinie

3.8

Ocena klientów
na podstawie 11 dodanych opinii

Lokalizacja
4,3
Pokój
3,5
Posiłki
3,7
Basen
4,0
Czystość
3,8
Obsługa
3,9
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • aktywnych
  • ceniących spokój i ciszę
  • seniorów
  • miłośników życia nocnego
  • 3.5
    marzec 2020

    BARDZO kiepski

    Bardzo kiepski nie zasługuje na 3 gwiazdki.Pokoje zniszczone i przez to wygląda że jest brudno poza tym tak ciasne że nie ma jak rozłożyć walizki. Kuchnia w miarę dobra.
    Bardzo kiepski nie zasługuje na 3 gwiazdki.Pokoje zniszczone i przez to wygląda że jest brudno poza tym tak ciasne że nie ma jak rozłożyć walizki. Kuchnia w miarę dobra.
  • 4.3
    luty 2020

    all good!

    bez zastrzeżeń, opinie dot. restrykcji hotelowych grubo przesadzone, czysto, podgrzewany basen, spory wybór smacznego jedzenia, w pokojach od strony ulicy jednak dosyć głośno
    bez zastrzeżeń, opinie dot. restrykcji hotelowych grubo przesadzone, czysto, podgrzewany basen, spory wybór smacznego jedzenia, w pokojach od strony ulicy jednak dosyć głośno
  • 4.3
    październik 2019

    Super

    Wszystko było w porządku, polecam serdecznie to miejsce.
    Wszystko było w porządku, polecam serdecznie to miejsce.
  • 2.3
    wrzesień 2019

    TRAGEDIA !!! ODRADZAM WSZYSTKIM HOTEL BEVERLY PARK NA GRAN CANARIA !!! JEŻELI CHCECIE MIEĆ UDANE WAKACJE OMIJAJCIE TEN HOTEL !!!

    Zakupiłem wycieczkę poprzez biuro podróży dla dwóch osób z opcją śniadań i obiadokolacji. Niestety w pasującym dla mnie terminie dostępny był tylko ten hotel, czyli nieszczęsny hotel Beverly Park. Przed dokonaniem zakupu dokonałem oczywiście analizy opinii o hotelu. Były to opinie pozytywne (raczej napisane krótko w stylu: było super) oraz opinie negatywne (dłuższe, wyczerpujące, opisujące wszystko). Jednak pomyślałem sobie, że opinia opinii nierówna, a średnia oceny hotelu to 3,4/5 więc chyba nie jest tak źle. Jednak było źle !!!<br /><br />Po przyjeździe do hotelu Beverly Park (była to godzina około 3:00 w nocy) byłem bardzo głodny i miałem nadzieje, iż dostanę coś do jedzenia. Jednak bardzo się pomyliłem. Po wejściu do hotelu „przywitał” mnie niemiły Pan z recepcji (chyba go obudziliśmy), którego poziom języka angielskiego (konwersacja) był tragiczny (sam nie jestem poliglotą). <br /><br />Najważniejsze: na wstępie podpisujesz „cyrograf”, który zabrania ci dosłownie wszystkiego, naprawdę wszystkiego, np.:<br />- nie możesz palić, nawet na balkonie (kara: 250 euro);<br />- nie możesz wnosić swojego pożywienia, napoi (nawet wody) do pokoju hotelowego (hotel może obciążyć cię za to finansowo);<br />- twoja dziewczyna, kobieta, żona nie może ubrudzić pościeli tuczem, szminką (kara: zapłata za pralnie);<br />- nie możesz zapraszać gości do pokoju hotelowego.<br />Ogólnie same zakazy, całe szczęście, że można było oddychać. <br /><br />Po przebudzeniu się rano i dokładnym obejrzeniu pokoju doznałem szoku. <br /><br />Opis pokoju:<br />- pokój dwuosobowy, z widokiem na ulicę;<br />- ściany cienkie, wszystko słychać;<br />- łóżko podwójne, złożone z dwóch łóżek pojedynczych łóżek, które po przebudzeniu ponownie należało połączyć, gdyż były niestabilne, chwiały się;<br />- pościel i poduszki strasznie cienkie i niewygodne, po przebudzeniu odczuwało się bóle pleców oraz kręgosłupa;<br />- drzwi od łazienki nie zamykały się (prawdopodobnie ze względu na krzywo osadzoną futrynę);<br />- spłuczka w toalecie zepsuta (cały czas słychać szum cieknącej wody);<br />- w tv brak kanału TV Polonia, same niemieckie lub hiszpańskie kanały telewizyjne;<br />- szafa w pokoju z przesuwanymi drzwiami, które się nie otwierały z jednej strony, obdrapana, stara i brzydko pachnąca;<br />- meble w pokoju w ogólnie złym stanie obdrapane i zepsute (wstając z krzesła o mało się nie przewróciłem, gdyż drewniana poręcz krzesła została mi w ręku – odpadła);<br />- na balkonie dwa stare krzesła i jeden stolik, białe z tworzywa sztucznego, obdrapane poręcze, popękane płytki podłogowe, które „pamiętają” lata 70;<br />- drzwi od pokoju nie domykały się, należało je bardzo mocno przyciągnąć do siebie, a z drugiej strony chcąc wejść do pokoju, raz udało się otworzyć drzwi kartą, a raz nie (najczęściej elektro-zamek w drzwiach się zacinał i należało próbować otworzyć drzwi do skutku).<br />Podsumowując pokój był bardzo zniszczony i zaniedbany.<br /><br />Pożywienia w hotelu również pozostawiały wiele do życzenia. Gran Canaria jako wyspa słynie z owoców morza. Niestety w hotelu Beverly Park nikt tego nie odczuje. Jeżeli chodzi o ryby to ogólnie bez smaku, zimne i niesmaczne. Restauracja hotelowa to jedna wielka tragedia, zaczynając od obsługi, a kończąc na jakości i smaku serwowanych potraw.<br />Jedzenie monotonne, zimne i oszczędne. Dało się to odczuć każdego dnia coraz bardziej. Z dnia na dzień było coraz gorzej. Jeżeli dopchałeś się do jakiegoś dania to je dostałeś, jeżeli nie, musiałeś długo czekać, aż kucharz raczy donieść (uzupełnić braki) posiłek. Ciasta oraz słodycze okropne. Czuć było tę chemię (wyglądały jak z obrazka, a smakowały chemicznie i sztucznie). Po zjedzeniu ciasta, cały dzień miałem bóle żołądka oraz zgagę. Jajecznica – tragedia. Jednolity kolor oraz konsystencja (robiona z proszku). Owoce niedobre, po prostu niedobre. Pomarańcze kwaśne, banany twarde. Trafiłem również na melony, które były zgniłe (mam fotografię i mogę to udowodnić). Na świeżo wyciskane soki nie można było liczyć. Soki tylko z automatu (prawdopodobnie robione z koncentratu), po których wypiciu cały dzień miałem niestrawność żołądka. Ekspres do kawy pewnego dnia (dzień trzeci) przestał działać. Po zgłoszeniu tego faktu obsłudze sali, zostałem zignorowany. Nikt się tym nie przejął, zostało tak jak było. Jeżeli skończyłeś już „smaczny” posiłek i chciałeś nałożyć sobie drugi talerz, niestety sam musisz wynieść talerz, gdyż kelnerzy nie nadążali wynosić talerzy lub stali w rogu sali i rozmawiali między sobą.<br /><br />A najgorszy był jeden z kierowników sali restauracyjnej – Pan w ciemnych włosach, około 55 lat, ubrany w czarną lub białą marynarkę, która również pamięta lata budowy hotelu. W ostatnim dniu pobytu kazał Nam usiąść w danej części sali – zdziwiło mnie to, ale posłuchałem się tego Pana. Okazało się, iż miało to swój cel. Widziałem jak rozmawiał z każdym z kelnerów i pokazywał palcem na grupę ludzi (w tym Nas). Na początku nie wiedziałem po co, ale potem już było wszystko jasne. Domyślam się, iż dał kelnerom instrukcję, aby pilnowali gości, którzy podczas ostatniego dnia pobytu mogą próbować ukraść lub wynieść jedzenie na podróż powrotną. I co się stało ? W tej części sali znajdowało się około 6 kelnerów, którzy cały czas patrzyli Tobie na ręce, niby szukając talerzy do wyniesienia. A przy wyjściu stał młody kelner, który mierzył wzrokiem z góry na dół każdego, kto opuszcza salę. Pewnie po to, aby zobaczyć czy nikt nie wynosi jakiejś wątpliwej „pyszności” z sali. TRAGEDIA !!!!!!!!!!<br /><br />Recepcja również pozostawia wiele do życzenia. Niby dwa stanowiska i dwóch pracowników, ale tylko jeden z nich zajmuje się gośćmi, a drugi cały czas patrzy w komputer. I to nie ważne, czy kolejka ma dwie osoby, czy dwadzieścia (bo akurat przyjechała kolejna wycieczka).<br />Najmilej wspominam Panie, które odpowiadały za czystość w pokojach hotelowych. Były zawsze uśmiechnięte, pierwsze mówiły Tobie dzień dobry. Naprawdę były bardzo miłe i sympatyczne.<br />Podsumowując, hotel Beverly Park to najgorszy z hoteli trzygwiazdkowych, w których miałem okazję gościć. Jedzenie niesmaczne, obsługa tragiczna, sposób traktowania gości niedopuszczalny. Za co hotel Beverly Park otrzymał trzy gwiazdki – nie mam pojęcia. Chyba tylko i wyłącznie za swoją lokalizację – około 70 metrów od plaży w linii prostej. <br /><br />Szczerze chcę ostrzec wszystkich, którzy myślą o nocowaniu w tym hotelu. Jeżeli chcecie mieć miłe i udane wakacje wybierzcie inny hotel lub inny kierunek.
    Zakupiłem wycieczkę poprzez biuro podróży dla dwóch osób z opcją śniadań i obiadokolacji. Niestety w pasującym dla mnie terminie dostępny był tylko ten hotel, czyli nieszczęsny hotel Beverly Park. Przed dokonaniem zakupu dokonałem oczywiście analizy opinii o hotelu. Były to opinie pozytywne (raczej napisane
    krótko w stylu: było super) oraz opinie negatywne (dłuższe, wyczerpujące, opisujące wszystko). Jednak pomyślałem sobie, że opinia opinii nierówna, a średnia oceny hotelu to 3,4/5 więc chyba nie jest tak źle. Jednak było źle !!!

    Po przyjeździe do hotelu Beverly Park (była to godzina około 3:00 w nocy) byłem bardzo głodny i miałem nadzieje, iż dostanę coś do jedzenia. Jednak bardzo się pomyliłem. Po wejściu do hotelu „przywitał” mnie niemiły Pan z recepcji (chyba go obudziliśmy), którego poziom języka angielskiego (konwersacja) był tragiczny (sam nie jestem poliglotą).

    Najważniejsze: na wstępie podpisujesz „cyrograf”, który zabrania ci dosłownie wszystkiego, naprawdę wszystkiego, np.:
    - nie możesz palić, nawet na balkonie (kara: 250 euro);
    - nie możesz wnosić swojego pożywienia, napoi (nawet wody) do pokoju hotelowego (hotel może obciążyć cię za to finansowo);
    - twoja dziewczyna, kobieta, żona nie może ubrudzić pościeli tuczem, szminką (kara: zapłata za pralnie);
    - nie możesz zapraszać gości do pokoju hotelowego.
    Ogólnie same zakazy, całe szczęście, że można było oddychać.

    Po przebudzeniu się rano i dokładnym obejrzeniu pokoju doznałem szoku.

    Opis pokoju:
    - pokój dwuosobowy, z widokiem na ulicę;
    - ściany cienkie, wszystko słychać;
    - łóżko podwójne, złożone z dwóch łóżek pojedynczych łóżek, które po przebudzeniu ponownie należało połączyć, gdyż były niestabilne, chwiały się;
    - pościel i poduszki strasznie cienkie i niewygodne, po przebudzeniu odczuwało się bóle pleców oraz kręgosłupa;
    - drzwi od łazienki nie zamykały się (prawdopodobnie ze względu na krzywo osadzoną futrynę);
    - spłuczka w toalecie zepsuta (cały czas słychać szum cieknącej wody);
    - w tv brak kanału TV Polonia, same niemieckie lub hiszpańskie kanały telewizyjne;
    - szafa w pokoju z przesuwanymi drzwiami, które się nie otwierały z jednej strony, obdrapana, stara i brzydko pachnąca;
    - meble w pokoju w ogólnie złym stanie obdrapane i zepsute (wstając z krzesła o mało się nie przewróciłem, gdyż drewniana poręcz krzesła została mi w ręku – odpadła);
    - na balkonie dwa stare krzesła i jeden stolik, białe z tworzywa sztucznego, obdrapane poręcze, popękane płytki podłogowe, które „pamiętają” lata 70;
    - drzwi od pokoju nie domykały się, należało je bardzo mocno przyciągnąć do siebie, a z drugiej strony chcąc wejść do pokoju, raz udało się otworzyć drzwi kartą, a raz nie (najczęściej elektro-zamek w drzwiach się zacinał i należało próbować otworzyć drzwi do skutku).
    Podsumowując pokój był bardzo zniszczony i zaniedbany.

    Pożywienia w hotelu również pozostawiały wiele do życzenia. Gran Canaria jako wyspa słynie z owoców morza. Niestety w hotelu Beverly Park nikt tego nie odczuje. Jeżeli chodzi o ryby to ogólnie bez smaku, zimne i niesmaczne. Restauracja hotelowa to jedna wielka tragedia, zaczynając od obsługi, a kończąc na jakości i smaku serwowanych potraw.
    Jedzenie monotonne, zimne i oszczędne. Dało się to odczuć każdego dnia coraz bardziej. Z dnia na dzień było coraz gorzej. Jeżeli dopchałeś się do jakiegoś dania to je dostałeś, jeżeli nie, musiałeś długo czekać, aż kucharz raczy donieść (uzupełnić braki) posiłek. Ciasta oraz słodycze okropne. Czuć było tę chemię (wyglądały jak z obrazka, a smakowały chemicznie i sztucznie). Po zjedzeniu ciasta, cały dzień miałem bóle żołądka oraz zgagę. Jajecznica – tragedia. Jednolity kolor oraz konsystencja (robiona z proszku). Owoce niedobre, po prostu niedobre. Pomarańcze kwaśne, banany twarde. Trafiłem również na melony, które były zgniłe (mam fotografię i mogę to udowodnić). Na świeżo wyciskane soki nie można było liczyć. Soki tylko z automatu (prawdopodobnie robione z koncentratu), po których wypiciu cały dzień miałem niestrawność żołądka. Ekspres do kawy pewnego dnia (dzień trzeci) przestał działać. Po zgłoszeniu tego faktu obsłudze sali, zostałem zignorowany. Nikt się tym nie przejął, zostało tak jak było. Jeżeli skończyłeś już „smaczny” posiłek i chciałeś nałożyć sobie drugi talerz, niestety sam musisz wynieść talerz, gdyż kelnerzy nie nadążali wynosić talerzy lub stali w rogu sali i rozmawiali między sobą.

    A najgorszy był jeden z kierowników sali restauracyjnej – Pan w ciemnych włosach, około 55 lat, ubrany w czarną lub białą marynarkę, która również pamięta lata budowy hotelu. W ostatnim dniu pobytu kazał Nam usiąść w danej części sali – zdziwiło mnie to, ale posłuchałem się tego Pana. Okazało się, iż miało to swój cel. Widziałem jak rozmawiał z każdym z kelnerów i pokazywał palcem na grupę ludzi (w tym Nas). Na początku nie wiedziałem po co, ale potem już było wszystko jasne. Domyślam się, iż dał kelnerom instrukcję, aby pilnowali gości, którzy podczas ostatniego dnia pobytu mogą próbować ukraść lub wynieść jedzenie na podróż powrotną. I co się stało ? W tej części sali znajdowało się około 6 kelnerów, którzy cały czas patrzyli Tobie na ręce, niby szukając talerzy do wyniesienia. A przy wyjściu stał młody kelner, który mierzył wzrokiem z góry na dół każdego, kto opuszcza salę. Pewnie po to, aby zobaczyć czy nikt nie wynosi jakiejś wątpliwej „pyszności” z sali. TRAGEDIA !!!!!!!!!!

    Recepcja również pozostawia wiele do życzenia. Niby dwa stanowiska i dwóch pracowników, ale tylko jeden z nich zajmuje się gośćmi, a drugi cały czas patrzy w komputer. I to nie ważne, czy kolejka ma dwie osoby, czy dwadzieścia (bo akurat przyjechała kolejna wycieczka).
    Najmilej wspominam Panie, które odpowiadały za czystość w pokojach hotelowych. Były zawsze uśmiechnięte, pierwsze mówiły Tobie dzień dobry. Naprawdę były bardzo miłe i sympatyczne.
    Podsumowując, hotel Beverly Park to najgorszy z hoteli trzygwiazdkowych, w których miałem okazję gościć. Jedzenie niesmaczne, obsługa tragiczna, sposób traktowania gości niedopuszczalny. Za co hotel Beverly Park otrzymał trzy gwiazdki – nie mam pojęcia. Chyba tylko i wyłącznie za swoją lokalizację – około 70 metrów od plaży w linii prostej.

    Szczerze chcę ostrzec wszystkich, którzy myślą o nocowaniu w tym hotelu. Jeżeli chcecie mieć miłe i udane wakacje wybierzcie inny hotel lub inny kierunek.
  • 2.5
    sierpień 2019

    Odradzam, Hotel Max 2* NIE POLECAM

    Hotel zasługuje na maksymalnie 2*. <br />Dotarłem do hotelu ok 2.30, głodny i zmęczony-liczyłem na jakiś posiłek ale niestety nie było nic. Jedynie dostałem do podpisania całą listę zakazów np; zakaz wnoszenia swoich napojów,jedzenia, zakaz palenia na balkonie pod groźbą kary 250euro. Za pobrudzenie ręczników, pościeli także zostaniesz obciążony karą za pranie-jakaś porażka!! <br />Pokój hotelowy tragedia: na balkonie stare obdrapane stoliki i plastikowe czarne z brudu krzesła, wewnątrz dwa stare łóżka które wzięli chyba z wystawki. Ściany brudne, cienkie słychać jak inni rozmawiają obok w pokoju. Łazienka : stara wanna obdrapana, klapa od wc starta, spłuczka którą ciągle się psuła. Jedzenie to już w ogóle jakaś masakra- zimne, nieestetycznie podawane, codziennie praktycznie to samo. Brak urozmaicenia, zestaw braki w bemarach. Chcąc zakupić wodę lub wino do kolacji należało najpierw przedpłacić kartę pokojową w recepcji następnie czekać w gigantycznej kolejce do baru. Kelnerzy nie wyrabiali się z wynoszeniem brudnych naczyń, więc najczęściej odnosilem je sam. I ta felerna karta,która ciągle się psuła i nie można było wejść do pokoju lub do restauracji bo kierownik sali (W białej marynarce-strasznie nie miły, miałem wrażenie że tylko dla Polaków) nie chciał cię wpuścić byś mógł zjeść tylko odsyłał do recepcji byś naprawił kartę. <br />PODSUMOWUJĄC- LEPIEJ DOPŁACIĆ PARĘ ZŁOTYCH I OMIJAĆ TEN HOTEL JAK NAJSZERZEJ !! Najgorszy hotel w jakim byłem!!!
    Hotel zasługuje na maksymalnie 2*.
    Dotarłem do hotelu ok 2.30, głodny i zmęczony-liczyłem na jakiś posiłek ale niestety nie było nic. Jedynie dostałem do podpisania całą listę zakazów np; zakaz wnoszenia swoich napojów,jedzenia, zakaz palenia na balkonie pod groźbą kary 250euro. Za pobrudzenie
    ręczników, pościeli także zostaniesz obciążony karą za pranie-jakaś porażka!!
    Pokój hotelowy tragedia: na balkonie stare obdrapane stoliki i plastikowe czarne z brudu krzesła, wewnątrz dwa stare łóżka które wzięli chyba z wystawki. Ściany brudne, cienkie słychać jak inni rozmawiają obok w pokoju. Łazienka : stara wanna obdrapana, klapa od wc starta, spłuczka którą ciągle się psuła. Jedzenie to już w ogóle jakaś masakra- zimne, nieestetycznie podawane, codziennie praktycznie to samo. Brak urozmaicenia, zestaw braki w bemarach. Chcąc zakupić wodę lub wino do kolacji należało najpierw przedpłacić kartę pokojową w recepcji następnie czekać w gigantycznej kolejce do baru. Kelnerzy nie wyrabiali się z wynoszeniem brudnych naczyń, więc najczęściej odnosilem je sam. I ta felerna karta,która ciągle się psuła i nie można było wejść do pokoju lub do restauracji bo kierownik sali (W białej marynarce-strasznie nie miły, miałem wrażenie że tylko dla Polaków) nie chciał cię wpuścić byś mógł zjeść tylko odsyłał do recepcji byś naprawił kartę.
    PODSUMOWUJĄC- LEPIEJ DOPŁACIĆ PARĘ ZŁOTYCH I OMIJAĆ TEN HOTEL JAK NAJSZERZEJ !! Najgorszy hotel w jakim byłem!!!
  • 4.0
    czerwiec 2018

    podobało mi się ale...

    Hotel czysty pokoje też chociaż zdarzały się wpadki np. włosy w łazience (nie moje).jedzenie bardzo smaczne ogromny wybór myślę że każdy znajdzie coś dla siebie. Położenie hotelu bardzo dobre wszędzie blisko. Basen fajny leżaki ogólnodostępne dla każdego ale to nie środek sezonu. Słabe animacje w hotelu i atmosfera którą psuje fakt iz trzeba podpisać zobowiązanie co grozi w razie zniszczenia zaplamienia itp a także w przypadku posiadania własnych przyniesionych z zewnątrz napoi z czym spotkałam się pierwszy raz i co psulo bardzo pozytywne wrażenie oraz wywoływało zgrzyt wśród gości
    Hotel czysty pokoje też chociaż zdarzały się wpadki np. włosy w łazience (nie moje).jedzenie bardzo smaczne ogromny wybór myślę że każdy znajdzie coś dla siebie. Położenie hotelu bardzo dobre wszędzie blisko. Basen fajny leżaki ogólnodostępne dla każdego ale to nie środek sezonu.
    Słabe animacje w hotelu i atmosfera którą psuje fakt iz trzeba podpisać zobowiązanie co grozi w razie zniszczenia zaplamienia itp a także w przypadku posiadania własnych przyniesionych z zewnątrz napoi z czym spotkałam się pierwszy raz i co psulo bardzo pozytywne wrażenie oraz wywoływało zgrzyt wśród gości
  • 5.0
    lipiec 2017

    Bardzo polecam!

    Hotel czysty i zadbany, obsluga miła, jedzenia ogromny wybór. Mnóstwo deserów, owoców, mięsa i wszystkiego innego, kazdy znajdzie cos dla siebie. Bardzo dobre jedzenie. Wielka jadania, stoly nakryte przed kazdym posilkiem, kelnerzy dbają o porządek na stołach. Bogata karta osobna na barze dla all inclusive (nie jak to zwykle bywa regionalne piwo, wino,whisky) Super baseny, duzo miejsca kazdy znajdzie dla siebie. Dodatkowo obok baru na basenie grill gdzie mozna zamowic burgera,tosty,salatki,kanapki itd. Oczywiscie dla all in. w cenie. Bylam naprawde pod mega wrazeniem jak na 3 gwiazki!! Hotel duzy, zadbany, nic sie nie sypie. Wieczorem animacje glownie dla dzieciakow, ale nie tylko. Poza tym polozenie piekne, zaraz przy promenadzie, mega klimat, piekna i dluuuga plaza zaraz po drugiej stronie. Super wspomnienia, naprawde nie bylo sie do czego przyczepic :) Jesli mialabym szukac minusow, to czesto dosyc wolne windy, ale taki minus to zaden... Polecam!!!!
    Hotel czysty i zadbany, obsluga miła, jedzenia ogromny wybór. Mnóstwo deserów, owoców, mięsa i wszystkiego innego, kazdy znajdzie cos dla siebie. Bardzo dobre jedzenie. Wielka jadania, stoly nakryte przed kazdym posilkiem, kelnerzy dbają o porządek na stołach. Bogata karta osobna na barze dla all inclusive
    (nie jak to zwykle bywa regionalne piwo, wino,whisky) Super baseny, duzo miejsca kazdy znajdzie dla siebie. Dodatkowo obok baru na basenie grill gdzie mozna zamowic burgera,tosty,salatki,kanapki itd. Oczywiscie dla all in. w cenie. Bylam naprawde pod mega wrazeniem jak na 3 gwiazki!! Hotel duzy, zadbany, nic sie nie sypie. Wieczorem animacje glownie dla dzieciakow, ale nie tylko. Poza tym polozenie piekne, zaraz przy promenadzie, mega klimat, piekna i dluuuga plaza zaraz po drugiej stronie. Super wspomnienia, naprawde nie bylo sie do czego przyczepic :) Jesli mialabym szukac minusow, to czesto dosyc wolne windy, ale taki minus to zaden... Polecam!!!!
Znasz ten hotel? Podziel się opinią!

Przewodnik

Wycieczki fakultatywne

Uwaga! Cena uległa zmianie.
Cena za osobę:
zł/os.
1 491 zł/os.
Kod oferty: 07042021NKRA862
7 dni
BB - Śniadania
Nekera
Zobacz inne warianty
Zakwaterowanie
Zapytaj o ofertę

Szczegóły wyjazdu

Uwaga! Oferta z dojazdem własnym.
Wyjazd:
śr. 07.04.2021
Powrót:
śr. 14.04.2021
Zamówienie wstępne
Prosimy o wypełnienie formularza w celu dokonania rezerwacji miejsc na wybraną wycieczkę. Przesłanie formularza nie wiąże się z żadnymi kosztami i jest niezobowiązujące.
Ta oferta jest dostępna online. W kolejnych krokach otrzymasz możliwość jej opłacenia.
Cena całkowita (): 2 460
Zaliczka:  zł
  • (zaliczka + ubezpieczenie)
Kup na raty 0%: 5 x  zł
Rzeczywiste raty 0% - bez odsetek i pierwszej wpłaty. Wybór płatności ratalnej będzie dostępny w dalszych krokach.
Wystarczy 100 zł zaliczki aby zarezerwować tę ofertę. Pozostałą kwotę należy wpłacić do 30 dni przed datą wyjazdu.
Czytaj więcej

Przeczytaj klauzulę informacyjną i dowiedz się, na jakich zasadach będziemy przetwarzać Twoje dane osobowe. Klikając przycisk „Dalej”, potwierdzasz, że zapoznałeś/aś się z tymi zasadami.
KLAUZULA INFORMACYJNA
ADMINISTRATOR DANYCH OSOBOWYCH
Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych na etapie poszukiwania imprezy turystycznej jest Travelplanet.pl S.A. z siedzibą we Wrocławiu, kod pocztowy 50-418, ul. Traugutta 45. W związku z zawarciem i realizacją umowy...

Wybrana oferta:

Beverly Park (Playa del Ingles)

Liczba osób:
2 dorosłych
Wyżywienie:
BB - Śniadania
Termin:
śr. 07.04.2021
Cena
2 983
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY
śr. 07.04.2021
7 dni
BB - Śniadania
Nekera
Pokój dwuosobowy (PD) 2 983