Niebezpieczne miasteczko

Autor: Travelplanet.pl dodane: 01.10.2012

Moab w stanie Utah to niewielkie miasteczko z kilkoma barami i sklepami z pamiątkami. Takich miejsc w USA są tysiące. Wydaje się, że to to nudne i senne miejsce. Nic bardziej mylnego. Moab leży na pograniczu dwóch pięknych parków narodowych: Canyonlands i Arches. Tutaj przyjeżdżają ludzie, którzy lubią niebezpieczne sporty.


Co roku jest organizowane jest Easter Jeep Safari jedno z największych zlotów fanów off-roadowej jazdy na świecie. Przyjeżdża kilka tysięcy aut, by pokonywać takie trasy jak Zemsta piekła, czy Zginacz Stali.Trasy nie tylko groźnie się nazywają. Są groźne. Pełno tu ogromnych głazów, na które porządne auto terenowe wjedzie. Taka zabawa, jeżdżenie po skałach,  rock crawling,  przyciąga wielbicieli naprawdę dużych skoków adrenaliny. To nie jest bezpieczny sport. A także kosztowny.
Krajobraz pełen skał w kolorach żółci i czerwieni, rzek, pionowych skał wydaje się nie do pokonania przez maszynę. Ale dobrze wyposażone pojazdy dają sobie tam radę, co nie oznacza, że można się obyć bez wypadków. Dachowanie jest właściwie obowiązkowe. I dlatego, uczestnik, który nie ma naprawdę dobrego auta, nie ma czego szukać.Zawody polegają na tym, by być jak najbardziej precyzyjnym i nie dotknąć ustawionych na trasie tyczek. Nie znajdziesz tutaj maniaków szybkości. Moab przyciąga nie tylko kierowców.


Rowerzyści, którzy szukają trudnych tras, mają do dyspozycji jeden z najtrudniejszych szlaków MTB świata Slickrock. To piętnastokilometrowa trasa jest pełna ostrych podjazdów, stromych zjazdów, i niebezpiecznych  grani. Jest niezwykle wymagająca technicznie. Co roku przyjeżdża do Moab 100 tys rowerzystów górskich, by zmierzyć się z tym wyzwaniem. Jeśli ktoś lubi spokojniejszą jazdę znajdzie kilkadziesiąt łatwiejszych tras.

 

Lubisz wodę? Moab ma atrakcje także dla Ciebie. Rafting po rzecze Kolorado płynącej niedaleko miasteczka też wymaga odwagi. Szlaki rzeczne są oznaczone stopniem trudności od I do VI, cyfry pokazują trudność spływu i szybkość nurtu. Kanion Westwater, jest uznawany przez wielu za najlepszą trasę raftingową świata. Żeby pływać po Kolorado w tej okolicy trzeba dobrze trzymać wiosła i mieć mocne nerwy. Przemoknięcie jest w pakiecie do każdej trasy.


Jazda konna uznawana za niezbyt bezpieczny sport, tutaj wydaje się aktywnością dla dzieci i staruszków, nie wiąże się z wielkimi wyzwaniami. Poczujesz się za to jak bohater westernu, tutaj bowiem wiele z nich nakręcono. Skały mają strukturę papieru ściernego i końskie kopyta się  z nich nie ześlizgują. W dolinie Castle czekają na Ciebie przepiękne krajobrazy.

Odpocząłeś na grzbiecie końskim?
Czas na Slackline, czyli chodzenie po taśmie rozpiętej między dwoma punktami. Jego odmianą jest popularny w Moba highline. Linę rozpina się nad przepaścią między dwoma skałami, czasem odległość od ziemi do liny wynosi nawet 100 metrów. Po linie chodzi się boso, balansując. Oczywiście osoba chodząca po linie jest asekurowana przy pomocy specjalnej uprzęży, ale mimo to sport wymaga silnych nerwów. Nic dziwnego, że reżyserzy uwielbiają tę okolicę.  W Moab nakręcono wiele słynnych filmów Indianę Jonesa i Mission Impossible.

Tagi:

Dodaj komentarz

ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY