Ogólnie nasz urlop bardzo się udał i podobał nam się. Ten hotel możemy polecić.
Dodam więc recenzję hotelu, której szukaliśmy sami przed zakupem wycieczki, ale niestety nie znaleźliśmy.
Zakwaterowanie
Hotel jest ładny, czysty. Ma trzy piętra pokoi, na czwartym znajduje się bardzo przyjemny hotelowy bar z widokiem na morze oraz taras z leżakami. Na podwyższonym (jakby piątym) piętrze jest basen.
Hotel znajduje się na samym skraju małego miasteczka El Morche (w kierunku Malagi). W centrum miasta są supermarkety, stacje benzynowe, wypożyczalnie samochodów, kawiarnie i małe restauracje. Od centrum dzieli go około 3 kilometry.
Pokój (dwuosobowy) był zwyczajnie urządzony, czysty, z małym balkonem, z którego mieliśmy widok na ścianę sąsiedniego domu, odległość maksymalnie do 10 metrów. Powodowało to większy hałas, jeśli ktoś rozmawiał na balkonie, dźwięk bardzo odbijał się od przeciwległej ściany.
W pokoju była sprawna klimatyzacja w cenie, sejf za opłatą (chyba 2,50 €/dzień). Łazienka przyjemna, czysta, tylko mają naprawdę duży problem z odpływami, konkretnie z odpływem przy WC. Szczególnie rano strasznie śmierdziało, tak że w łazience nie dało się wytrzymać.
Byliśmy całkowicie zadowoleni ze sprzątania pokoju. Codziennie sprzątane, pościelone łóżka, w razie potrzeby wymieniane ręczniki. Pani sprzątająca była bardzo miła, pomocna i ciągle uśmiechnięta.
Pozostały personel był przeważnie również uprzejmy i pomocny, ale jest tu ogromny problem – prawie nikt nie mówi po angielsku, ponieważ nie rozumie i nie zna angielskiego. Komunikacja była praktycznie możliwa tylko z paniami na recepcji i to w ograniczonym zakresie. Inni pracownicy – obsługa w restauracji, barze, pokojówki – w ogóle nie mówią po angielsku. Jednak nie odbierało im to chęci i starań, by pomóc.
W każdym razie hotel w żadnym wypadku nie odpowiada poziomowi czterech gwiazdek. Czuć tu chaos.
Wyżywienie
Byli jsme naprosto spokojeni s jídlem. Polopenze, snídaně i večeře formou bufetu. Výběr opravdu velký jak ráno, tak večer. Troufám si tvrdit, že nabídka jídel uspokojí všechny...
Snídaně ve "anglickém stylu" (vejce na různé způsoby, párky, opečená slanina, salám), sladké (nějaké koláčky, buchty), světlé i tmavé pečivo, toustovač, různé cornflakes, jogurty, paštika, máslo, marmelády, jakýsi sýrový tvaroh, šunky, sýr a podobně.
K dispozici je také mikrovlnná trouba. Čerstvé i nakládané ovoce.
K pití standardně neskutečně přeslazené šťávy z koncentrátu z nápojového automatu (tři druhy, ale je zde i čistá voda).
Večeře pro vegetariány, zelenina na všechny způsoby, denně čerstvá a nakládaná (rajčata, papriky, okurky, cibule, kukuřice, červená řepa, chřest...), tři druhy dresinku, dále byla denně i teplá zelenina, každý den jiná (variace na brokolici, květák, fazolové lusky atd., vždy výborně ochucená). Masová nabídka také široká, denně ryba nebo jiné "dary moře" na různé způsoby. Vepřové plátky, hovězí kostky, kuřecí stehno, mleté nugety - každý den jinak, každý den vynikající a každý si najde to své. Jako příloha brambory pečené, hranolky, těstoviny, rýže, každý den jinak.
Denně polévka, čerstvý žlutý meloun.
Jako dezert pudinky, krémy a buchtičky.
Personál restaurace po každém hostu mění kompletně ubrus a příslušenství na stole, čistota úžasná. To ale asi občas způsobí, že nestihnou dodat další čisté nádobí - talíře, hrnky, sklenice - na požádání vždy okamžitě dodali.
Jediné, co mi opravdu chybělo ráno, byla dobrá káva, protože i ta je zde z automatu a podle mého názoru naprosto nepoživatelná.
Tu jsme si ale vynahradili v místní (sice trochu vzdálenější) kavárně, kde měli vynikající kávu. A nejen tam. Španělé vám obecně v restauracích a kavárnách připraví fantastickou silnou kávu. I v hotelovém baru dělají výbornou.
Obsługa w hotelu
Personel hotelu jest bardzo miły, uprzejmy i chętny do pomocy w każdej sytuacji. Jest tylko mały problem z porozumieniem się, jeśli nie mówisz po hiszpańsku i polegasz na angielskim. W każdym razie zrobią wszystko, aby spełnić twoje życzenia, wystarczy poprosić.
Plaża
Plaża znajduje się około 50 metrów od hotelu, przez lokalną drogę i blok domów w pierwszej linii od morza. Naprawdę bardzo blisko. Plaża była czysta, są tam prysznice, ale nie ma toalet.
Bezpośrednio na plaży najbliżej hotelu nie ma usługi wynajmu leżaków i parasoli, jest ona chyba gdzieś dalej na plaży.
Po naszym przyjeździe morze było lodowate, nie dało się w nim wytrzymać nawet po kolana, a wiał bardzo zimny i silny wiatr. Podobno było to spowodowane burzą koło Gibraltaru. W ciągu tygodnia morze ogrzało się na tyle, że można było się kąpać, pod koniec naszego pobytu dało się wytrzymać w morzu dłużej.
Ale ze względu na bliskość Atlantyku morze będzie tu chyba zawsze chłodniejsze, a pogoda nieprzewidywalna.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate