Opis hotelu

R

Korfu

O

Niewielki przytulny hotel. Prosty styl, restauracja, bar, basen, internet, wysoka jakość obsługi. Sklepy, tawerny, bary w pobliżu hotelu.

P

300 m od miejscowości Moraitika, 19 km od centrum miasta Korfu, 20 km od lotniska. Budynek trzypiętrowy.

W

Half Board

P

32 pokoje: Double Rooms (18 m2), Doubles Superior (18 m2).W pokojach: klimatyzator (płatny), telewizja satelitarna, prysznic, lodówka, balkon/taras. Double Room 2 pojedyncze łóżka lub 1 podwójne.Double Superior telewizor z płaskim ekranem, sejf, suszarka, podwójne łóżko.Codzienne sprzątanie (oprócz niedzieli), zmiana pościeli 2 razy w tygodniu.

O

60 m

Opinie o hotelu: Prassino Nissi

2.8

Ocena klientów
na podstawie 8 dodanych opinii

Lokalizacja
4,5
Pokój
3,0
Posiłki
1,4
Basen
4,0
Czystość
2,5
Obsługa
2,6
Klienci polecają hotel dla:
  • rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • par
  • ceniących spokój i ciszę
  • seniorów
  • 2.0
    sierpień 2017

    TRAGEDIA

    Najgorszy hotel w jakim kiedykolwiek byłem, pokoje malenkie urządzone w stylu schyłku PRL. Łazienka ok ale brodzik mikroskopijny i powódź w łazience po każdej kąpieli. <br />Jedzenie jest niejadalne - najtańsza mortadela (chyba bo tylko do tego to umiem porównać) plus produkt seropodobny dzień w dzień. Mleko rozwadniane woda(tak samo jak jogurt lub napój pomarańczowy) , ogólnie oszczędzają na czym tylko się da bez skrupułów. <br />Obiadokolacja jest serwowana - szwedzki stół to tylko pseudo bar sałatkowy gdzie jest zawsze tylko najgorsza podróbka sałatki greckiej z jaką się spotkałem i czasem kukurydza z puszki lub fasola z puszki... Na deser czasem był arbuz a czasem coś puddingopodobnego. <br />Klimatyzacja jest dodatkowo płatna 50.euro za tydzień o czym nie ma nigdzie informacji!!! <br />Nie zależy im na klientach bo wiedzą że za taką cenę znajdą innych naiwnych. Ogólnie bardzo żałuję że nie posłuchalem się opinią uważając że były one wyolbrzymione. <br />Plusem jest położęnie i basen - chociaż w ofercie piszą że jest brodzik a faktycznie go nie ma co akurat dla mnie bylo ważne.
    Najgorszy hotel w jakim kiedykolwiek byłem, pokoje malenkie urządzone w stylu schyłku PRL. Łazienka ok ale brodzik mikroskopijny i powódź w łazience po każdej kąpieli.
    Jedzenie jest niejadalne - najtańsza mortadela (chyba bo tylko do tego to umiem porównać) plus produkt seropodobny dzień w dzień.
    Mleko rozwadniane woda(tak samo jak jogurt lub napój pomarańczowy) , ogólnie oszczędzają na czym tylko się da bez skrupułów.
    Obiadokolacja jest serwowana - szwedzki stół to tylko pseudo bar sałatkowy gdzie jest zawsze tylko najgorsza podróbka sałatki greckiej z jaką się spotkałem i czasem kukurydza z puszki lub fasola z puszki... Na deser czasem był arbuz a czasem coś puddingopodobnego.
    Klimatyzacja jest dodatkowo płatna 50.euro za tydzień o czym nie ma nigdzie informacji!!!
    Nie zależy im na klientach bo wiedzą że za taką cenę znajdą innych naiwnych. Ogólnie bardzo żałuję że nie posłuchalem się opinią uważając że były one wyolbrzymione.
    Plusem jest położęnie i basen - chociaż w ofercie piszą że jest brodzik a faktycznie go nie ma co akurat dla mnie bylo ważne.
  • 2.2
    sierpień 2017

    Wielkie rozczarowanie

    Pojechaliśmy do tego hotelu czytając wcześniejsze złe opinie innych turystów. Jednak nie sądziliśmy, że opinie te są tak bardzo prawdziwe! Jedynym plusem hotelu jest jego położenie.<br />Właściciel - gbur, niemiły koleś z którym nie nie można załatwić, na każde pytanie odburkiwał coś pod nosem, wiecznie niezadowolony. Kelnerka - jedna jedyna na całą jadalnie... Trzeba było czekać na jedzenie, w międzyczasie sprzątała też inne stoliki zamiast podawać ciepły posiłek. I najważniejsze - nie umie języka angielskiego! Jedzenie - OBRZYDLIWE. Nie dało się tego jeść. Śniadania - codziennie to samo - seropodobne coś + mortadela + coś co miało być dżemem i sałata z ogórkiem. Do tego płatki + rozwodnione mleko. A i jeszcze rozwodniony jogurt. Dzień w dzień to samo na śniadanie. Obiad - totalna porażka! tłusty kawał mięsa który śmierdział na odległość, jakieś klopsy które wyglądały na mieszankę całego jedzenia z poprzednich dni... Kelnerka odnosiła praktycznie 80% pełnych dań tego, co przyniosła, bo ludzie tego nie jedli. Ohydne, obrzydliwe, śmierdzące - musieliśmy chodzić jeść do restauracji, przez co ponieśliśmy dodatkowe koszta związane z wyjazdem. W pokojach sprzątanie co 2gi dzień polegało na zmieceniu miotłą podłogi i poukładanie ręczników (nie ich wymiana). <br />Klimatyzacja dodatkowo płatna - 49 Euro za tydzień. Pokój tak maleńki że nie było się jak poruszać, łazienka - tragedia. Brudna, brzydka, obskurna. <br />NIE POLECAM !!!!!!!! szczególnie dla rodzin z dziećmi !!!!!!!!!! TRAGEDIA !!!!
    Pojechaliśmy do tego hotelu czytając wcześniejsze złe opinie innych turystów. Jednak nie sądziliśmy, że opinie te są tak bardzo prawdziwe! Jedynym plusem hotelu jest jego położenie.
    Właściciel - gbur, niemiły koleś z którym nie nie można załatwić, na każde pytanie odburkiwał coś pod nosem, wiecznie
    niezadowolony. Kelnerka - jedna jedyna na całą jadalnie... Trzeba było czekać na jedzenie, w międzyczasie sprzątała też inne stoliki zamiast podawać ciepły posiłek. I najważniejsze - nie umie języka angielskiego! Jedzenie - OBRZYDLIWE. Nie dało się tego jeść. Śniadania - codziennie to samo - seropodobne coś + mortadela + coś co miało być dżemem i sałata z ogórkiem. Do tego płatki + rozwodnione mleko. A i jeszcze rozwodniony jogurt. Dzień w dzień to samo na śniadanie. Obiad - totalna porażka! tłusty kawał mięsa który śmierdział na odległość, jakieś klopsy które wyglądały na mieszankę całego jedzenia z poprzednich dni... Kelnerka odnosiła praktycznie 80% pełnych dań tego, co przyniosła, bo ludzie tego nie jedli. Ohydne, obrzydliwe, śmierdzące - musieliśmy chodzić jeść do restauracji, przez co ponieśliśmy dodatkowe koszta związane z wyjazdem. W pokojach sprzątanie co 2gi dzień polegało na zmieceniu miotłą podłogi i poukładanie ręczników (nie ich wymiana).
    Klimatyzacja dodatkowo płatna - 49 Euro za tydzień. Pokój tak maleńki że nie było się jak poruszać, łazienka - tragedia. Brudna, brzydka, obskurna.
    NIE POLECAM !!!!!!!! szczególnie dla rodzin z dziećmi !!!!!!!!!! TRAGEDIA !!!!
  • 3.3
    sierpień 2017

    Średnio

    Bardzo małe pokoje, jedzenie fatalne, internet wcale nie był bezpłatny
    Bardzo małe pokoje, jedzenie fatalne, internet wcale nie był bezpłatny
  • 3.7
    czerwiec 2017

    Basen największym atutem hotelu

    Położenie hotelu blisko morza,pokój ciasny ale z balkonem ,wyżywienie najsłabszy punkt wycieczki. Basen plus bliskość morza i miła atmosfera w tawernach rekompensują niedostaki
    Położenie hotelu blisko morza,pokój ciasny ale z balkonem ,wyżywienie najsłabszy punkt wycieczki. Basen plus bliskość morza i miła atmosfera w tawernach rekompensują niedostaki
  • 4.0
    lipiec 2013

    Bardzo nam się podobało :)

    Po przeczytaniu opinii o hotelu bałam się, co zastanę na miejscu. Jednak zostałam bardzo mile zaskoczona. Hotel czysty, odnowiony, pokoje małe ale czyste i schludne. Łóżka wygodne, ale na stelaże trzeba było uważać (z powodu braku miejsca można było dotkliwie przyłożyc piszczelem o kant :)) Łazienka czysta, ale bardzo mała - żeby zamknąć drzwi trzeba było wejść do brodzika :) Śniadania praktycznie codziennie takie same, kolacje w miarę znośne. Bardzo blisko plaży. Hotel dobry dla rodzin, spokojna i cicha atmosfera. Dwie gwiazdki w kategorii lokalnej... jednak dałabym trzy. Jednak jeżeli ktoś szuka imprez, to chyba lepiej wybrać inną część wyspy. Rezydentka - Pani Ania, bardzo sympatyczna, przyjacielska i pomocna.
    Po przeczytaniu opinii o hotelu bałam się, co zastanę na miejscu. Jednak zostałam bardzo mile zaskoczona. Hotel czysty, odnowiony, pokoje małe ale czyste i schludne. Łóżka wygodne, ale na stelaże trzeba było uważać (z powodu braku miejsca można było dotkliwie przyłożyc piszczelem o kant :)) Łazienka
    czysta, ale bardzo mała - żeby zamknąć drzwi trzeba było wejść do brodzika :) Śniadania praktycznie codziennie takie same, kolacje w miarę znośne. Bardzo blisko plaży. Hotel dobry dla rodzin, spokojna i cicha atmosfera. Dwie gwiazdki w kategorii lokalnej... jednak dałabym trzy. Jednak jeżeli ktoś szuka imprez, to chyba lepiej wybrać inną część wyspy. Rezydentka - Pani Ania, bardzo sympatyczna, przyjacielska i pomocna.
  • 2.0
    lipiec 2013

    Hotel zdecydowanie dla niewymagających

    Do przyszłych gości hotelu Prassino Nissi! Na początku muszę powiedzieć, że nie jestem osobą, która zgłasza skargi na zbyt wolno działającą windę, braku płatków róż na pościeli czy słabo błękitną wodę w morzu. Postanowiłam jednak podzielić się wrażeniami z tego hotelu ze względu na panujące tam warunki, z których ja niestety nie byłam zadowolona. Zdecydowanie muszę powiedzieć, iż hotel ten nie nadaje się dla ludzi, którzy cenią sobie czystość chociażby w łazience czy chcą zakosztować skrawka greckiego jedzenia. Zacznijmy jednak od początku. Pokoje hotelowe są skromne, jednakże czyste i wydawały się być codziennie sprzątane (nie mylmy jednak sprzątania z codzienną wymianą ręczników). Jesli natomiast chodzi o łazienkę, to pozostawia ona dużo do życzenia. Oprócz bardzo małego prysznica z niezbyt czystą zasłonką, najgorszym jej elementem jest toaleta i cała kanalizacja. Nagminny odór z kratki ściekowej i toalety był nie do wytrzymania, na co właściciel hotelu bezradnie rozkładał ręce. Kolejną kwestią jest jedzenie! Tak naprawdę powinna to być najważniejsza kwestia tej opinii, bowiem czegoś tak paskudnego nie spotkalam w całej swojej karierze podróżniczej. I nie mówię tutaj o monotonii, czy zbyt małej ilości serwowanych potraw. Jedzenie by nieświeże, a czasem nawet zepsute (szczególnie mięsa podawane do kolacji). Coś co nie zeszło z kolacji dnia poprzedniego bylo mieszane z innymi składnikami i podawane na kolację dnia następnego. Poszatkowana kapusta była na drugi dzień mieszana z majonezem (o zgrozo!) i dodawana jako sałatka do ciepłego dania. Mięsa samym zapachem powodowały mdłości i nawet koty przychodzące na stołówkę (bo restauracją tego nazwać nie mogę) nie chciały go powąchać. Oczywiście panie kelnerki nie robiły sobie nic ze zwięrząt żebrających przy stołach i reagowały dopiero, gdy twarz gościa robiła się purpurowa. Wszystko co w tym sezonie najtańsze i najsmaczniejsze na Korfu (arbuzy, pomidory) zostaly podane tylko raz w ilości jak dla krasnoludka. Obsluga wolała za to podawać kilka skrawków owoców z puszki lub spienioną galaretkę. Niestety na zyczliwość i uprzejmość gospodarza nie można bylo liczyć. Byl niemiły, humorzasty i wydawal się obsługiwać ten hotel po prostu za karę. Reasumując: jesli zalezy Ci na bliskości plazy i pieknych widokach i stawiasz raczej na kapiel w morzu niz w lazience, a przy tym wolisz jesc na miescie niz raczyc sie posilkami serwowanymi w hotelu to jest to miejsce dla Ciebie! Jesli jednak lubisz czystosc w otoczeniu, w którym przebywasz i z chęcią schodzisz na posilki serwowane przez miejscowych kucharzy, to strzez sie i omijaj Prassino Nissi z daleka.
    Do przyszłych gości hotelu Prassino Nissi! Na początku muszę powiedzieć, że nie jestem osobą, która zgłasza skargi na zbyt wolno działającą windę, braku płatków róż na pościeli czy słabo błękitną wodę w morzu. Postanowiłam jednak podzielić się wrażeniami z tego hotelu ze względu na panujące tam warunki,
    z których ja niestety nie byłam zadowolona. Zdecydowanie muszę powiedzieć, iż hotel ten nie nadaje się dla ludzi, którzy cenią sobie czystość chociażby w łazience czy chcą zakosztować skrawka greckiego jedzenia. Zacznijmy jednak od początku. Pokoje hotelowe są skromne, jednakże czyste i wydawały się być codziennie sprzątane (nie mylmy jednak sprzątania z codzienną wymianą ręczników). Jesli natomiast chodzi o łazienkę, to pozostawia ona dużo do życzenia. Oprócz bardzo małego prysznica z niezbyt czystą zasłonką, najgorszym jej elementem jest toaleta i cała kanalizacja. Nagminny odór z kratki ściekowej i toalety był nie do wytrzymania, na co właściciel hotelu bezradnie rozkładał ręce. Kolejną kwestią jest jedzenie! Tak naprawdę powinna to być najważniejsza kwestia tej opinii, bowiem czegoś tak paskudnego nie spotkalam w całej swojej karierze podróżniczej. I nie mówię tutaj o monotonii, czy zbyt małej ilości serwowanych potraw. Jedzenie by nieświeże, a czasem nawet zepsute (szczególnie mięsa podawane do kolacji). Coś co nie zeszło z kolacji dnia poprzedniego bylo mieszane z innymi składnikami i podawane na kolację dnia następnego. Poszatkowana kapusta była na drugi dzień mieszana z majonezem (o zgrozo!) i dodawana jako sałatka do ciepłego dania. Mięsa samym zapachem powodowały mdłości i nawet koty przychodzące na stołówkę (bo restauracją tego nazwać nie mogę) nie chciały go powąchać. Oczywiście panie kelnerki nie robiły sobie nic ze zwięrząt żebrających przy stołach i reagowały dopiero, gdy twarz gościa robiła się purpurowa. Wszystko co w tym sezonie najtańsze i najsmaczniejsze na Korfu (arbuzy, pomidory) zostaly podane tylko raz w ilości jak dla krasnoludka. Obsluga wolała za to podawać kilka skrawków owoców z puszki lub spienioną galaretkę. Niestety na zyczliwość i uprzejmość gospodarza nie można bylo liczyć. Byl niemiły, humorzasty i wydawal się obsługiwać ten hotel po prostu za karę. Reasumując: jesli zalezy Ci na bliskości plazy i pieknych widokach i stawiasz raczej na kapiel w morzu niz w lazience, a przy tym wolisz jesc na miescie niz raczyc sie posilkami serwowanymi w hotelu to jest to miejsce dla Ciebie! Jesli jednak lubisz czystosc w otoczeniu, w którym przebywasz i z chęcią schodzisz na posilki serwowane przez miejscowych kucharzy, to strzez sie i omijaj Prassino Nissi z daleka.
  • 3.0
    lipiec 2013

    Hotel ok. ale jedzenie ponizej krytyki ;-/

    Dosłownie, o ile do stanu pokoju trudno się przyczepić- czysto, pościel świeża, codziennie sprzątany ( wielki plus dla Pań sprzątających) tak o jedzeniu lepiej nie wspominać..tragedia! codziennie na śniadanie ta sama wędlina (łudząco podobna do polskiej mortadeli - w smaku również), pieczywo suche, jakby z papieru, jedyne co da się zjeść to plasterkowane buraki kwaszone i galaretka na kolację.Obiecywano duże ilości owoców i warzyw...niestety realia na miejscu pokazały, iż owoce były z puszki w ilości mniej więcej 100g na osobę (pokrojone w kostkę w zalewie z puszki) a warzyw w zasadzie wcale nie było poza posiekaną suchą białą kapustą z małym dodatkiem czerwonej. Co do dań głównych jeszcze gorzej - spaghetti ( ok 50dag zimnych klusek oraz 1 - słownie jedna łyżka stołowa sosu..), kotlet mielony ze śmierdzącego mięsa oraz coś przypominające musakę ( powiedzmy jedno danie które jest w miarę zjadliwe).Uczciwie mówiąc - sama okolica piękna i warta zobaczenia. Dużym plusem jest plaża bardzo blisko hotelu ( 3min. piechotą), basen przy hotelu również czysty i zadbany. Niestety dużym minusem jest jakość toalet ( nieprzyjemny zapach wybijający z sedesu i odpływów z którym niewiele da się zrobić) a niestety obecny całą dobę.Co do opieki Pani rezydent.. jest bardzo miłą osobą posiadającą sporą wiedzę o Korfu i okolicach jednak wg mnie to nie jest wystarczające aby dać 10/10. Ja raczej daję 5/10 - Wycieczki fakultatywne polegają na zainkasowaniu kwoty i wskazaniu ustnym lokalizacji z której odbiera nas autobus wiozący do lokalizacji docelowej. Finał jest taki, że jeśli ktoś zabłądzi i nie dotrze w wyznaczone miejsce pieniądze nie są zwracane za wycieczkę. Dodatkowo Pani rezydent mało kiedy jest osiągalna na terenie hotelu w godzinach podanych na tablicy ogłoszeń a jeśli już to pojawia się bez poinformowania kogokolwiek oraz w zupełnie innym czasie. Ogólnie jeśli chodzi o końcowe podusmowanie jeśli ktoś poszukuje hotelu blisko plaży ale za to ze słabą łazienką i koszmarnym jedzeniem to jest to idealna opcja.Jeśli jednak mają być to wakacje marzeń to zdecydowanie polecam inne miejsce. Ja zdecydowanie do Prassino Nissi już nie wrócę...
    Dosłownie, o ile do stanu pokoju trudno się przyczepić- czysto, pościel świeża, codziennie sprzątany ( wielki plus dla Pań sprzątających) tak o jedzeniu lepiej nie wspominać..tragedia! codziennie na śniadanie ta sama wędlina (łudząco podobna do polskiej mortadeli - w smaku również), pieczywo suche, jakby
    z papieru, jedyne co da się zjeść to plasterkowane buraki kwaszone i galaretka na kolację.Obiecywano duże ilości owoców i warzyw...niestety realia na miejscu pokazały, iż owoce były z puszki w ilości mniej więcej 100g na osobę (pokrojone w kostkę w zalewie z puszki) a warzyw w zasadzie wcale nie było poza posiekaną suchą białą kapustą z małym dodatkiem czerwonej. Co do dań głównych jeszcze gorzej - spaghetti ( ok 50dag zimnych klusek oraz 1 - słownie jedna łyżka stołowa sosu..), kotlet mielony ze śmierdzącego mięsa oraz coś przypominające musakę ( powiedzmy jedno danie które jest w miarę zjadliwe).Uczciwie mówiąc - sama okolica piękna i warta zobaczenia. Dużym plusem jest plaża bardzo blisko hotelu ( 3min. piechotą), basen przy hotelu również czysty i zadbany. Niestety dużym minusem jest jakość toalet ( nieprzyjemny zapach wybijający z sedesu i odpływów z którym niewiele da się zrobić) a niestety obecny całą dobę.Co do opieki Pani rezydent.. jest bardzo miłą osobą posiadającą sporą wiedzę o Korfu i okolicach jednak wg mnie to nie jest wystarczające aby dać 10/10. Ja raczej daję 5/10 - Wycieczki fakultatywne polegają na zainkasowaniu kwoty i wskazaniu ustnym lokalizacji z której odbiera nas autobus wiozący do lokalizacji docelowej. Finał jest taki, że jeśli ktoś zabłądzi i nie dotrze w wyznaczone miejsce pieniądze nie są zwracane za wycieczkę. Dodatkowo Pani rezydent mało kiedy jest osiągalna na terenie hotelu w godzinach podanych na tablicy ogłoszeń a jeśli już to pojawia się bez poinformowania kogokolwiek oraz w zupełnie innym czasie. Ogólnie jeśli chodzi o końcowe podusmowanie jeśli ktoś poszukuje hotelu blisko plaży ale za to ze słabą łazienką i koszmarnym jedzeniem to jest to idealna opcja.Jeśli jednak mają być to wakacje marzeń to zdecydowanie polecam inne miejsce. Ja zdecydowanie do Prassino Nissi już nie wrócę...
Znasz ten hotel? Podziel się opinią!

Hotel w ofertach organizatorów

Aktualnie nie posiadamy ofert do wybranego hotelu