Ogólne wrażenie: jedna wielka katastrofa. Jedyną ładną rzeczą w hotelu był basen z widokiem na góry. Nigdy nie doświadczyłam gorszego zakwaterowania, jedzenia, sprzątania, napojów, plaży. Internet działał tylko od czasu do czasu. Muzyka grała od rana do północy, tak że nie dało się usłyszeć własnego słowa, po kilku dniach miałam z tego powodu nerwy. Zwłaszcza w nocy w pokoju naprzeciwko baru było strasznie, nie dało się spać ani czytać. Leżaki przy basenie absolutnie bez możliwości przesunięcia, jeden obok drugiego. Po prostu wspólne przestrzenie były zdecydowanie niewystarczające w stosunku do pojemności hotelu.
Zakwaterowanie
Pokój 2,5m x 2,5m, nic mniejszego praktycznie nie jest możliwe. Dla dwóch dorosłych osób szok. Łóżko niewygodne, małe. Jeden śpi przy ścianie, a u jego stóp stoi lodówka, na której postawiony jest telewizor. To straszne, choć obojgu jest dobrze. W ogóle nie wyobrażam sobie, że mogłabym być tak zakwaterowana na przykład z przyjaciółką. Toaleta i prysznic podobnie. Klimatyzacja w tej małej przestrzeni była wystarczająca, choć bardzo głośna.
Wyżywienie
Na śniadanie jako pieczywo jest tylko wędlina, do tego ciągle to samo: warzywa, parówki, jajko, ser, czasami naleśniki i czasem omlety. Obiad i kolacja na przemian mięso, czasem niedopieczone, czasami frytki, ryż, makaron, sałatki, budyń, biszkopt w syropie. To wszystko ciągle to samo. Nie martwcie się, nie umrzycie z głodu, ale też nie przytyjecie. Napoje - wody w ogóle nie polecam pić, w butelce jej nie dostaniecie, a urządzenie chyba tylko ją chłodzi, zauważyliśmy, że można było wątpić, czy była zdatna do picia. Napoje bezalkoholowe to jakość soda stream lub napoje z proszku. Piwo według męża znośne. Alkohol tylko wódka, gin, białe i czerwone wino. Podają tylko do godziny 22, podczas gdy muzyka gra jeszcze o północy. Ale to już napoje za pieniądze. Kawa i herbata były dobre.
Obsługa w hotelu
Sprzątanie zerowe, w pokoju tylko wymieniają ręczniki i dostarczają papier toaletowy, wynoszą mini kosz. Poza tym nie myli podłóg ani razu. Środków czystości nawet nie przynosili. W jadalni brudne, mokre obrusy. Na kolację mieliście obrusy zabrudzone od obiadu. Przy barze lepiące się stoły z popiołem po papierosach. Jedzenie w jadalni nie było uzupełniane, dlatego wszyscy chodzili jak najszybciej, pojemność jadalni była całkowicie niewystarczająca. Usiąść przy stole lub wstać było naprawdę trudno, było tam bardzo ciasno, dokładnie tak samo było przy barze.
Plaża
Plaża jest daleko od hotelu, bardzo mała, brudna, kamienista, aż wejście do wody jest niebezpieczne nawet w butach. Leżaki są zepsute, a ludzie tłoczą się jeden na drugim, bardzo nieprzyjemnie. Nie dało się tam zbyt dobrze pływać, plaża jest wąska i ograniczona również w wodzie. Dla dzieci całkowicie nieodpowiednie. Niebezpieczne także dla dorosłych – jedna fala i można zostać zranionym o kamienie. Byliśmy tam dwa razy i oboje zgodziliśmy się, że lepiej już tam nie wracać.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate