W marcowym numerze "n.p.m." podpowiadamy, jak dobrze zaplanować górską wyprawę. Samo bowiem jej zorganizowanie może być dużo trudniejsze niż wzięcie w niej udziału. Jak sobie z tym poradzić, podpowiada Łukasz Długowski. Poza tym zapraszamy na trekking w hiszpańskie góry Sierra Nevada, wędrowanie po Korsyce i tatrzańską wyprawę na Świnicę. Doradzimy też, jak robić dobre zdjęcia zimą.
Nie zawsze działaj spontanicznie - Wyjeżdżam na sześć miesięcy do Patagonii - to były ostatnie słowa, jakie Bruce Chatwin, autor kultowego reportażu „W Patagonii”, przekazał swojemu pracodawcy w „Sunday Times Magazine”. Zamknąć za sobą drzwi i po prostu wyruszyć - to marzenie niemal każdego, kogo ciągnie w świat. Jednak nie zawsze tak radykalny krok jest konieczny. Lepiej przemyśleć podróż i nie porywać się z motyką na słońce. Wtedy nawet znalezienie pieniędzy będzie łatwiejsze. O tym, jak dobrze przygotować się do wymarzonej wyprawy, przeczytacie w najnowszym "n.p.m.".
Los Parapetos i inne przygody – Przyroda potrafi wpływać na los, bo jak inaczej nazwać wszystko to, co nas spotkało? Nie od dziś wiadomo, że góry potrafią się bronić i decydują, kto oraz kiedy je zdobywa. Możemy jedynie dać się prowadzić, akceptując z pokorą pogodę i swoje możliwości, niczym glejt niezbędny do wejścia. Góry Betyckie ukazały nam namiastkę swego majestatu i bylibyśmy niehonorowi, gdybyśmy nie przyrzekli powrotu wszystkim okalającym nas skałom – deklaruje Michał Parwa w relacji ze swojej wakacyjnej wyprawy w hiszpańskie góry Sierra Nevada.
O jeden most za daleko - Nie bez przyczyny Korsyka kojarzy się wielu ludziom z miejscem, gdzie tłumy turystów wylegują się w piasku na skąpanych słońcem plażach. Kiedy jednak spojrzymy do atlasu, uświadamiamy sobie, że centralną oś wyspy zajmuje pasmo górskie ze szczytami sięgającymi wyżej, aniżeli najbardziej strzeliste wierzchołki tatrzańskich kolosów. Z północy na południe biegnie tu jeden z trudniejszych szlaków trekkingowych w Europie – GR 20. Liczy bez mała 190 kilometrów długości z łącznymi przewyższeniami sięgającymi 12 500 metrów. W naszym, jakże mylnym przekonaniu, trasa miała być przyjemną wycieczką, z którą postanowiliśmy się zmierzyć jesienno-zimową porą.
Świt, Świnica, Świnoujście… - Niedzielny poranek nie zapowiadał emocji, które czekały nas tego dnia w Tatrach. Mieliśmy pójść na wycieczkę pod umownym hasłem „sielanka z lekkim dreszczykiem”. Tymczasem scenariusz wyprawy wyglądał zupełnie inaczej. O zimowym wejściu na Świnicę opowiada Grzegorz Stodolny.
ponadto:
Uśmiech Murphy’ego - Ten weekend był żywym obrazem słynnych praw Murphy’ego. Najpierw zepsuła się moja komórka, potem mi ją ukradli. Ale o tym chyba nie będę pisał. Wolę opowiedzieć, co wydarzyło się kilka godzin później, kiedy już wreszcie wybrałem się w Małe Pieniny. Jak się bowiem okazało, zimową porą ten epitet zupełnie do nich nie pasuje.
Dom niebiańskiego spokoju - Na Kosaryszczu dzieją się rzeczy niezwykłe, a kot Uria, któremu nadano imię pewnej góry w Gorganach, bynajmniej nie należy do największych dziwów. Bo czym innym jak dziw są byk z monitorem na głowie, latająca wygódka czy konie wpraszające się do domu na śniadanie? Ale może najbardziej niezwykłe jest to, że osiemdziesięcioletnia huculska chata zmienia się w pierwsze po wojnie polskie schronisko w ukraińskich Karpatach.
Ciemna postać i jasny śnieg - Białe szczyty, trzaskający mróz, śnieg trzeszczący pod butami, piękne błękitne niebo – nawet gdy o tak rewelacyjnych warunkach podczas górskiej wycieczki możemy tylko pomarzyć, zawsze warto zabrać ze sobą aparat fotograficzny i robić zdjęcia. O czym warto wiedzieć podczas zimowej sesji fotograficznej w górach.
Do szkoły jeździliśmy na sankach – rozmowa z A. Wojciechem Stachoniem, gospodarzem gorczańskiego schroniska PTTK Stare Wierchy, który zachwala głównie… tatrzańską Głodówkę, w której spędził swoje pierwsze 22 lata życia.