Sycylia - w oczekiwaniu na magiczny spektakl

Autor: Tomasz Śmigalski dodane: 17.05.2017

Wyobraź sobie nocny spacer długą, piaszczystą plażą z bliską Ci osobą. Blask księżyca, szum fal i niekończące się tematy do rozmowy. Pewnie w Twoich myślach, chwila ta przewija się podczas wspomnień pierwszych wypadów bez rodziców nad bałtyckie wybrzeże. Co byś powiedział na umieszczenie w tym krajobrazie potężnego wulkanu, u stóp którego migają światła tętniącego życiem miasta? A teraz dodaj do tego wydobywającą się z wierzchołka i spływającą po stokach czerwoną lawę. Blaknie przy tym zaprogramowany pokaz najlepszych fajerwerków, prawda? Nie musisz tej sceny zachować jedynie w sferze marzeń, takie spektakle rozgrywają się na Sycylii bardzo często. Etna jest najwyższym czynnym wulkanem w Europie (3323 m n.p.m.), a zarazem jednym z najbardziej aktywnych. W 2017 roku rozbudziła się na dobre i pokazuje swoją moc. Turyści mogą dotrzeć niemal na jej sam wierzchołek, co ciekawe część trasy pokonując doskonale znaną z alpejskich kurortów kolejką gondolową. Jeśli odwiedzisz Sycylię zimą, będziesz mieć okazję spróbowania jazdy na ponad 6 km. tras narciarskich w tej niezwykłej scenerii. Im wyżej wierzchołka Etny, tym bardziej zauważasz, że nie jest to tylko jeden szczyt. Ma ona aż 270 kraterów bocznych, a podczas każdej kolejnej erupcji, potok ciekłej skały wyznacza sobie nową ścieżkę.

Wydawałoby się, że żywioł wulkanu jest nieokiełznany, jednak sycylijczycy radzą sobie z nim doskonale i są w stanie zmienić bieg potoku lawy, ku miejscom, gdzie nie spowoduje on dotkliwych zniszczeń. Tym samym udało się już niejednokrotnie ocalić infrastrukturę dla miłośników sportów zimowych. Oczywiście mowa tu o mniejszych aktywnościach, bo silne eksplozje są w stanie zniszczyć całe miasto.

Niezłomna Katania.
W 1669 r. kataklizm dotknął Katanię - obecnie pięknie rozświetlone w nocy miasto, położone u podnóża Etny. Jej mieszkańcy swoje modlitwy kierują do św. Agaty, której welon ma moc zatrzymywania lawy. Lecz tak jak welon potrafi nieraz przesłonić oczy kobiecie, tak i żywioł jest w stanie zapisać zwycięstwo po swojej stronie. Wydawać by się mogło, że po kolejnej dewastacji miasta w 1693 r. (tym razem silne trzęsienie ziemi), nikt już nie będzie chciał stawiać tu nowych budowli.  Jednak po tych wydarzeniach, pozostałości dawnych budynków zostały usunięte i powstało wiele dużych placów, mających dać schronienie mieszkańcom na wypadek kolejnych drgań.

Spacerując po tym mieście, rzuca się w oczy budulec domów i placów – to nic innego jak zastygła lawa. Na tym czarnym tle, imponująco prezentują się jasne fasady kościołów i budynków. Etna dominuje w krajobrazie miasta, a najdłuższa ulica Katanii (a zarazem całej Sycylii) nosi jej nazwę i oczywiście poruszamy się nią, mając szczyt wulkanu przed sobą.  Mieszkańcy nie odczuwają już strachu przed swoją groźną sąsiadką i tłumnie wychodzą na ulice, korzystając z doskonałych kawiarni i restauracji, oraz licznych barów i dyskotek, tętniących życiem aż do wschodu słońca. Niezłomność Katanii charakteryzuje słoń. Na jej głównym placu (Piazza del Duomo) stoi jego pomnik wykonany – a jakże by inaczej – z czarnej, wulkanicznej skały. Pomnik co prawda upamiętnia zwycięstwo nad Kartagińczykami, którzy przy pomocy słoni, chcieli podbić miasto, jednak najlepsze cechy tego zwierzęcia, a więc siła, mądrość i niezłomność, doskonale odwzorowują charakter lokalnej społeczności.

Wszystkie smaki Sycylii.
Pytanie jakie nasuwa się po odwiedzeniu Katanii, to: dlaczego ludzie osiedlają się u stóp wulkanu, który w każdej chwili może ich pozbawić całego materialnego dobytku? Odpowiedzią dla mnie jest smak wyjątkowych potraw, przygotowanych z dodatkiem warzyw i owoców rosnących na niezwykle urodzajnej wulkanicznej ziemi. Na stokach Etny uprawia się m.in.: oliwki, cytrusy, winorośl oraz zbiera grzyby i zioła. Smak pospolitego pomidora uprawianego na tych gruntach jest niezwykle intensywny i niezapomniany.  Moje kubki smakowe tęsknią jednak najbardziej za wybornymi wyrobami z pistacji. Gaje pistacjowe na Sycylii występują bardzo często, a te najbardziej znane, znajdują się w okolicach miasteczka Bronte.

Z pistacji, tutejsi producenci i kucharze tworzą istne cuda. Fantastyczne pesto dodaje się do makaronów, wyśmienicie smakuje miód pistacjowy. Choćbym był najedzony do granicy przyzwoitości, i tak nie jestem w stanie odmówić sobie zjedzenia tarty z kremem pistacjowym. Przypomina on w konsystencji nutellę i trzeba niezwykle silnej woli, aby łyżeczką nie wyskrobać reszty zawartości słoika. Nie mógłbym też nie wspomnieć o pistacjowych lodach, nakładanych łopatkami w tutejszych kawiarniach. Zamiast wafelka, sycylijczycy wybierają świeżą, maślaną bułeczkę, która doskonale do nich pasuje. Kiedy lód się topi, wsiąka w delikatne nadzienie bułki  i na samym końcu nie ma nic przyjemniejszego, jak schrupanie jej w całości. W gorący letni dzień, najlepiej raczyć się doskonałym mrożonym deserem na bazie soków owocowych – granitą. Ten tradycyjny sycylijski specjał, zamówisz w orzeźwiających smakach cytrusów lub słodkiej maliny. W pierwotnej wersji, granita była robiona na bazie lodu sprowadzanego ze szczytu Etny.

Palermo – eksplozja zmysłów.
Wracając do zachwycających sycylijskich miast, temat jedzenia i tak pozostaje na pierwszym miejscu. Będąc w największym z nich (nieoficjalnie już ok. 1 mln mieszkańców), warto pierwsze kroki postawić w niepowtarzalnej dzielnicy Vucciria. Zagłębisz się tutaj w wąskich ulicach, pełnych wielobarwnych straganów, gdzie obdrapane budynki sąsiadują z pięknymi kamienicami. Moim pierwszym odruchem nie było sięgnięcie po aparat, tylko do portfela po kilka euro, w celu zakupienia spoglądających na mnie ogromnych truskawek. Ledwo się nacieszyłem ich fantastycznym smakiem, a już miałem w ręce wyborne poziomki. Po niespełna godzinnym spacerze, mój plecak był wypełniony suszonymi pomidorami, pistacjowym kremem (powtarzam się, ale spróbuj koniecznie!), bajecznie pachnącymi przyprawami i czekoladą z Modici. Warto wspomnieć, że czekolada ta jest od wieków wyrabiana tradycyjną metodą, pamiętającą czasy Azteków. Nie zawiera ona mleka, konserwantów i tłuszczy roślinnych. Jej konsystencja jest zupełnie inna, niż znane mi dotąd wytwory z kakaowca (nieskromnie powiem, że w tej dziedzinie jestem koneserem). Kupisz ją z przeróżnymi dodatkami, m.in.: solą morską, papryczkami chilli, kawałkami owoców lub nawet z dodatkiem marihuany.

Jeżeli masz okazję, wybierz się tutaj wieczorem. Dzielnica Vucciria pełna jest doskonałych ulicznych punktów, serwujących niesamowite dania. Nic dziwnego, że panuje tu doskonała atmosfera i tłumnie odwiedzają ją miejscowi, aby zjeść ulubione pane con la milza – kawałki smażonej śledziony, podawane w bułce. Nie przejmuj się, jeśli nie jesteś fanem tego typu potraw – znajdziesz tu doskonałe owoce morza, wszelkiego rodzaju mięsa i grillowane warzywa. A wszystko to w śmiesznie niskich cenach. Ucztę dla podniebienia możesz zakończyć na wspaniałych deserach, z których szczególnie polecam cannoli (rurki z kruchego ciasta nadziewane serowym kremem z dodatkami) i frutta di martonara, czyli owoce z marcepanu, doskonale odwzorowujące wyglądem i kształtem prawdziwe figi, truskawki czy jabłka.

W Palermo znajduje się mnóstw atrakcji i perełek architektury z okresów panowania Fenicjan, Rzymian, Arabów i Hiszpanów. Możesz tu odpocząć od upału w imponującym ogrodzie botanicznym z rozłożystymi drzewami. Na odważniejszych czekają mroczne Katakumby Kapucynów, z blisko 8 tysiącami zmumifikowanych ciał zakonników i bogatych mieszkańców miasta. Zwłoki są doskonale zachowane, dzięki nie stosowanej już technice maczania ich w roztworze z arszeniku, a następnie osuszanych. Bądź jednak przygotowany, że spotkanie z najsłynniejszą mumią dwuletniej dziewczynki, może spowodować nocne koszmary, trwające jeszcze na długo po powrocie z największej wyspy Morza Śródziemnego. Stan przerażania, może przerodzić się w uczucie wstydu, jeśli zapragniemy odwiedzić Piazza Pretoria – plac pośrodku którego znajduje się zaprojektowana przez florenckich artystów „fontanna wstydu”. Jest ona przepełniona posągami nagich bogiń i nimf, co podobno niektórych bardzo krępowało (stąd nazwa) i próbowali zakrywać najbardziej intymne części figur.

Niesamowite wrażenie robią liczne zabytkowe kościoły i katedra, naprzeciw której znajduje się ogromny plac, a na nim przerwy pomiędzy lekcjami spędzają nastolatki z położonej obok szkoły. Właśnie to mieszanie się życia codziennego mieszkańców i cudów architektury jest w Palermo niezwykle fascynujące. Warto również spoglądać w stronę nieba, gdyż balkony każdej z kamienic to także dzieła sztuki i podobno nie ma dwóch o takich samych wzorach. Może będziesz mieć szczęście i spośród rozwieszonego prania zobaczysz jak na linie zostaje spuszczony koszyk, do którego pomocny współlokator wrzuci zakupy na wieczorną kolację? Pamiętaj o zachowaniu czujności, bo nawet w najciaśniejszych uliczkach, będą Cię wymijać mieszkańcy na swoich niezawodnych skuterach, często na odległość żyletki.

Zapragniesz tu wrócić, pamiętaj tylko o jednym…
Zachwycający widok Etny z teatru greckiego w Taorminie sprawił, że zgubiłem grupę z przewodnikiem. Nie żałowałem, bo dzięki temu miałem okazję przechadzać się malowniczymi, pobocznymi uliczkami i skosztować doskonałej granity. Polecam każdemu takie nieśpieszne odkrywanie sycylijskich zakamarków, wśród których ulokowane są doskonałe restauracje i sklepy z pięknym rękodziełem. Na wyspie znajduje się aż 6 zabytków z listy UNESCO, co już powoduje, że podczas tygodniowego pobytu nie zwiedzimy wszystkich wartych odwiedzenia miejsc. Pozostaje tylko wrócić tu jak najszybciej!

Dla wielu pierwszym skojarzeniem z Sycylią jest Cosa Nostra. Pytania o nią mogą przysporzyć Ci nieprzyjemności. Jeżeli już chcesz porozmawiać o mafii, zrób to na osobności, gdyż mieszkańcy niechętnie wspominają o niej w towarzystwie innych. Należy pamiętać, że jest to wielopokoleniowa struktura i nie masz pewności, czy osoba do której się zwrócisz, nie zawdzięcza jej pracy i bezpieczeństwa. Jestem przekonany, że na Sycylię sprowadzi Cię magia pięknych miasteczek, doskonała kuchnia i imponująca Etna. Przygotuj się na wielobarwny, magiczny spektakl, pełen niezapomnianych doznań!

Ps: Plażę z widokiem na Etnę znajdziesz m.in.: w hotelu Costa Del Sole, który znajduje się w bliskiej odległości od Katanii.

Tagi:

Dodaj komentarz

ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY