Dzień dobry, po raz pierwszy piszę recenzję, która nie jest całkiem pochlebna. Jamajka to z pewnością piękne miejsce na wakacje z wieloma możliwościami rozrywki i wycieczek, co mieliśmy okazję wypróbować, przede wszystkim wycieczkę do wodospadów Dunn, ale także inne miejsca, np. Ricks Café i niesamowity zachód słońca. Niestety zawiodło nas zakwaterowanie, nie wiemy, czy stan był związany z tym, że sezon jeszcze się nie rozpoczął, ale dzięki Trip Advisor przeczytaliśmy również inne recenzje od zagranicznych klientów, którzy mieli podobne doświadczenia jak my.
Zakwaterowanie
Po przybyciu do pokoju hotelowego był tam zapach, uczucie jakby coś gniło, można było przewietrzyć, najprawdopodobniej z klimatyzacji, którą włączaliśmy tylko sporadycznie, otoczenie było bardzo wilgotne i przy klimatyzacji groziło, że jeśli pozostawała włączona, nie tylko wszystkie rzeczy były mokre, włącznie z pościelą i całym ubraniem, ale także lodowate, oboje się przeziębiliśmy, dlatego w kolejnych dniach klimatyzacja była włączana na krótki czas po kąpieli, aby odprowadzić wilgoć, a potem ogrzewano przez wentylację ciepłym powietrzem z zewnątrz, nie było suszarki do włosów, której brakowało przy tej wilgoci, poza tym wyposażenie i otoczenie pokoju z balkonem było dobre.
Wyżywienie
Ze stravą nie było aż takich problemów, tylko już przy przyjeździe nikt nas nie zapoznał z funkcjonowaniem i godzinami podawania posiłków, mniej więcej sami szacowaliśmy od której do której godziny i jakoś trafialiśmy, potem znaleźliśmy zakres godzin, jednak nikt nas nie poinformował, że niektóre restauracje są zamknięte i już przed południem trzeba zamówić jedzenie w określonym ala carte lub grillu, najlepiej wypadła restauracja azjatycka z pokazem, który odbywa się tuż przed tobą, w restauracji włoskiej wzruszyli nas tym, że pozwolili jeść wszystkie dania tym samym sztućcem od początku do końca - "kciuk w górę", nawet nie przyszło im do głowy, że może warto by je zmienić, w podstawowej restauracji codziennie było prawie to samo, więc po tygodniu nie było już czego próbować, ale jedzenie było smaczne
Obsługa w hotelu
Podstawowe, na co chcielibyśmy zwrócić uwagę, to fakt, że mimo iż hotel ma 5*, lub jak się dowiedzieliśmy 4,5*, nigdzie nie jest napisane, że w hotelu istnieje "level up" - dla lepszych klientów ze złotymi bransoletkami, którzy dopłacają około 150 dolarów za noc, dostępne są jeszcze lepsze usługi, a do tej części obowiązuje całkowity zakaz, włącznie z ich plażą, która jest trochę lepsza niż zwykła. Mieliśmy tam incydent z miejscowym ochroniarzem, nawet nie weszliśmy na teren tego poziomu, a już na nas dość nieprzyjemnie krzyczał, potem wstydliwie w stroju kąpielowym odprowadził nas do recepcji tego poziomu i chcieli od nas dopłaty za wejście do tej części hotelu, nie wspominając o tym, że na recepcji za każdym razem dostawaliśmy inne informacje - np. wyjazd, można opuścić hotel o 13:00, a potem tego samego dnia telefon w południe z pytaniem, gdzie jesteśmy, bo już dawno powinniśmy być poza hotelem. Przed przyjazdem autobusu nie chcieli nam wydać walizek do rąk. Najważniejsze podkreślić - za wszystkie usługi, włącznie z przyniesieniem napoju, najlepiej 5 dolarów napiwku na rękę, zawsze i za wszystko, płacić, płacić, płacić, sami nawet nic nie możecie sobie nalać. Pierwszy koktajl smakuje dobrze, następne są mieszane inaczej, że prawie nie smakują. Ogólnie są z tego mieszane wrażenia.
Plaża
Opisywana plaża jest wprawdzie piaszczysta, piękna, z palmami, ładną roślinnością, poza sezonem jest też dużo miejsca do leżenia, prawie brak fal, morze ma wiele odcieni niebiesko-zielonego koloru, ale dno, najdalej, jak się da dojść, sięga mniej więcej do pasa, dalej są kamienie, jeżowce, ostre krawędzie, nie da się pływać, to raczej miejsce na przyjazd z wyposażeniem do nurkowania z rurką, jest też możliwość uprawiania sportów wodnych, ale ponieważ zostawiliśmy pieniądze na podróże i wszystkie opłaty za usługi, już nie inwestowaliśmy w to miejsce, no cóż, przekonajcie się sami
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate