Hotel Barcelo Varadero

Opis hotelu

Opis chwilowo niedostępny. W celu uzyskania informacji na temat oferty prosimy o kontakt
z Centrum Rezerwacji Travelplanet.pl.

Lokalizacja

Opinie o hotelu: Barcelo Varadero

4.3

Ocena klientów
na podstawie 19 dodanych opinii

  • Lokalizacja: 3,9
  • Pokój: 4,1
  • Posiłki: 4,7
  • Basen: 4,4
  • Czystość: 4,2
  • Obsługa: 4,6
This text is displayed if your browser does not support HTML5 Canvas.
Klienci polecają hotel dla:
  • dla par
  • dla ceniących spokój i ciszę
  • dla seniorów
  • dla rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • dla aktywnych
  • 4.0
    Dariusz ( sierpień 2013 )

    Skorzystaj z wczasów z hotelu Barcelo Varadera a wyjedziesz jak serdela.

    Napisałem taki tytuł bo poleciłem ten hotel moim znajomym i polecam innym, którzy lubią dobrze i smacznie zjeść. A przy tym super szybka i miła obsługa. Byłem już w Hiszpanii i siedmiu krajach unii ale w tym hotelu byli wszyscy zadowoleni z wyżywienia, których poznałem na wczasach,a rozmawiałem z naszymi
    rodakami z gór, Śląska, Pomorza i centralnej Polski.Sam apartament jak dla dwóch osób to komfort i czuje się człowiek jak w domu. Położenie ekstra bo jeśli ktoś nie ma ochoty wychodzić poza hotel może korzystać z trzech basenów i opalać się w cieniu lub na słońcu. 7 minut od hotelu super plaża nad oceanem z czarnym ale nie brudzącym piaskiem,a 20 minut drogi plaża obok klifow Atrakcji i animacji w dzień i do godz. 23 oporowo. Po drodze sklepy jak komuś czegoś zabraknie choć w to nie wierzę, bo wszystko jest w hotelu. Bary z napitkami i przekąskami super zaopatrzone i nigdy niczego nie brakowało. Nie widziałem wczasowiczów niezadowolonych choć naliczyłem siedem narodowości podczas mojego pobytu. Polecam i nie zastanawiajcie się bo widoki z hotelu miód i malina. Obsługa hotelowa na wysokim poziomie.
  • 4.0
    Paweł ( sierpień 2013 )

    Wczasy bardzo udane

    Hotel duży i położony w pięknej scenerii.Budynki lekko nadszarpnięte wiekiem ale pokoje ok.Kategoria 3+ jak najbardziej.
  • 3.0
    Amelia ( czerwiec 2013 )

    spokojne wakacje

    Hotel bardzo skromny. ale w koncu tam sie tylko spi.Polowa basenow byla w remoncie. jedzenie bardzo dobre, mila obsluga.
  • 4.0
    tomarek ( luty 2013 )

    Bardzo się cieszymy! Trochę lata w środku zimy!

    Decyzja o wczasach została podjęta w trybie ekspresowym. 11 lutego, w poniedziałek wieczorem – Żona z nieśmiałością wspomniała, że można by gdzieś polecieć w cieplejsze strony i wygrzać nasze stare kości. Cóż – nie mogłem jej odmówić, zwłaszcza, że 14 lutego w Walentynki mieliśmy 42 rocznicę Ślubu. Więc
    zrobiłem drobne czary I lecimy na Kanary! Teneryfa i jej plaże To spełnienie naszych marzeń! We wtorek 12 lutego od rana „działałem” w internecie – wszedłem na stronę www.travelplanet.pl, wybrałem hotel, sprawdziłem położenie na mapie, opinie i cenę. Z pewnych źródeł miałem bony TravelPass Premium na kwotę 6000 zł. Ta kwota dokładnie wystarczyła na opłacenie tygodniowych wczasów w hotelu Barcelo Varadero. Miałem możliwość wyboru godzin lotu tam i z powrotem. Zdecydowałem, że lecimy w piątek – 15 lutego o godz. 00.30 z Okęcia, a wracamy 23 lutego o godz. 02.15. Pozostała jeszcze rezerwacja parkingu przy lotnisku (jedziemy samochodem z Lublina). Okazuje się, że dla klientów Travel Planet na jednym z parkingów jest 30% zniżki. Lot na Teneryfę trwał ok. 6 godzin, był bardzo spokojny, a startu i lądowania prawie się nie czuło. Transfer z lotniska do hotelu był bardzo sprawny i już o godzinie 7 byliśmy w hotelu. Hotel Barcelo Varadero*** to pierwszy z hoteli od wjazdu do Playa de la Arena. Recepcjonista był bardzo miły, życzliwy. Po angielsku można było się z nim spokojnie dogadać. Doba hotelowa zaczyna się o godzinie 14 (a kończy o 12). Za śniadanie (od 07.30) musieliśmy, niestety, zapłacić po 7 euro. Dalej już poszło jak z płatka; po śniadaniu założono nam opaski all inclusive, a już o godz. 9 zostaliśmy zakwaterowani. Kluczem do apartamentu była karta magnetyczna. Apartament składał się z przedpokoju, dużej sypialni, living roomu i łazienki. W sypialni było małżeńskie łoże, pojemne szafy (z powodzeniem mieściły się ubrania na wieszakach, inne ciuszki i walizki), były też dwie szafki z lampką koło łoża. Łazienka duża z umywalką, WC, wanną i bidetem. Ciepła woda pochodziła z „indywidualnego” bojlera. W łazience nad wanną był pojemnik z żelem aloesowym do mycia głowy i ciała. Przyznam, że ten żel był super i nawet nie używaliśmy przywiezionego. Przy umywalce były dwa mydełka. Papier toaletowy b.dobrej jakości i w dużej ilości. Living room – duży z aneksem kuchennym, stołem, 4 krzesłami, wersalką, fotelem i dwoma wysokimi stołkami do „barku”. W aneksie kuchennym – lodówka, wspomniany powyżej bojler, zlewozmywak, wbudowana kuchenka elektryczna z 2 „fajerkami”. W szafkach nad zlewozmywakiem komplet naczyń i garnków. Z living roomu było wyjście na balkon. Na balkonie – stół i 2 foteliki. Nasz apartament znajdował się w bloku B, na drugim piętrze i miał nr. 202. Z balkonu – piękny widok na ocean i (nie zawsze widoczną) wyspę Gomerę. Pod balkonem cudowne kuliste kaktusy. Dwa razy w tygodniu (środa i niedziela) pokoje nie były sprzątane. Nam to nie przeszkadzało. Dwa razy wymieniono nam ręczniki i raz pościel. Stan obecny hotelu – malkontenci mogą krytykować. Hotel ma prawie 20 lat, można by się przyczepić do terakoty w pokoju, czy wanny w łazience. Nam, starszym – nie przeszkadzało to. – Cóż, każdy wiek ma swój urok! Przyznać trzeba, że mimo swoich lat hotel jest utrzymany w czystości – tak apartamenty, ogród, jak i cały obiekt. Urocza jest kanaryjska architektura hotelu i jej wkomponowanie w teren. Kilka budynków (oznaczone literami od A do F) otacza wnętrze przestrzeni hotelowej. Wewnątrz znajdują się cztery, kaskadowo umieszczone baseny, jacuzzi i piękna roślinność. Rosną tu różne palmy, hibiskusy, kaktusy. Ciekawsze egzemplarze są opisane (vide zdjęcia). W dolnej części, z boku znajduje się mini boisko piłkarskie i kort tenisowy. Przy drugim od góry basenie znajduje się scena i bar. Na każdym poziomie dużo, w dobrym stanie, leżaków. W czasie kiedy byliśmy – zawsze można było znaleźć wolne leżaki. Teren jest tak usytuowany, że o każdej porze można było znaleźć pełnię słońca, lub cień. Przy basenach ciągle coś się działo; animatorzy przechodzili samych siebie. Było strzelanie z łuku, z wiatrówki, bingo, zabawy dla dzieci i inne przyjemności. Przyznam, że my, trochę starzy, nie korzystaliśmy z tych dobrodziejstw, ale widzieliśmy że ludzie bawią się zupełnie dobrze. Wyżywienie (my mieliśmy all inclusive) było wspaniałe – smaczne, świeże, duży wybór – powinno zadowolić każdego. Śniadania wyglądały monotonnie, ale wszędzie taki ich urok! Były jogurty, mleko, różne płatki i chrupki, ser biały, żółty, wędlina (nawet smaczna), owoce, surówki. Śniadania angielskie: boczek, fasola, kiełbaski, jajka sadzone. Czynne były 2 automaty do kawy, czekolady i gorącej wody. Lunch i obiad wyglądał podobnie tj. 3 zupy (wspaniałe!); „normalna” (jarzynowe, fasolowe i in.), zupa krem, gaspacho. Ogromny wybór surowych warzyw do samodzielnego przyrządzenia (do tego oliwy, sosy itp.), warzywa gotowane, wspaniała smażona papryka. Frytki, ziemniaki (często te „kanaryjskie w mundurkach), makarony, ryż. Do tego duży wybór ryb (różne), owoce morza, mięsa; karczek, schab, kiełbaski, kurczaki, było też raz mięso z królika. Na deser – ciasta, galaretki, puddingi, lody, owoce. Przy tych posiłkach można było wypić (nalewało się samemu) piwo, wino (białe, różowe, czerwone), wodę, colę, sprite itp. Jeśli ktoś nie najadł się podczas posiłków, to od godziny 10 do 17 można było korzystać z baru koło basenu. Tutaj (jak na bar) wybór był znakomity. Była wspaniała smażona papryka, cebula, były serdelki, hamburgery, sadzone jaja, frytki, sałata, oliwki, pomidory, ogórki, owoce… Były też, podobnie jak na stołówce, automaty do napojów, kawy, no i… wystawiona cała „flota” napojów wyskokowych z których można było przygotować samodzielnie drinki. Do tego był lód i cytryna. Od godziny 17.30 czynny był - zaopatrzony podobnie w napoje - bar w budynku, w sali koło lobby. W tej sali odbywały się też wieczorne programy dla dzieci i dorosłych. Teneryfa – zwana wyspą wiosny. Tu śpiew ptaków jest zawsze radosny. Tu przez rok cały drzewa zielone, Ciała ludzi pięknie opalone… Dumny Van Teide do nieba się wznosi, Zajrzeć do środka, aż się prosi… Hotel Barcelo Varadero położony jest w części zachodniej wyspy. Jest pierwszym hotelem przy wjeździe do kompleksu trzech miejscowości. Playa de la Arena, Puerto Santiago i Los Gigantes. Trudno jest wskazać gdzie kończy się jedna, a gdzie zaczyna druga… W kierunku północnym (kilkaset metrów na prawo od hotelu) znajduje się największy w okolicy supermarket Mercado. Warto wiedzieć, że przy zakupach powyżej 20 euro otrzymuje się promocyjny kod na zniżkę przy następnych zakupach. Papierosy najtańsze są naprzeciw plaży w małym sklepiku. Za 1,35 euro można dojechać autobusem spod hotelu (nr.473 lub 477) do przystanku końcowego w Los Gigantes. Można też zrobić sobie piękną pieszą wycieczkę do Los Gigantes i wrócić autobusem. Po drodze można podziwiać ocean pieszczący ogromnymi falami czarne skały. Woda rozbryzgująca się na skałach stanowi naturalne inhalacje. Wspaniałe wrażenia daje spacer na południe od hotelu. Należy przejść na drugą stronę ulicy i na wprost iść w kierunku oceanu. Idąc za budynkami najpierw drogą asfaltową, a potem żwirową można podziwiać tańczące na czarnych skałach - fale. Po ok. 500 metrach dochodzimy do miejsca, gdzie na grzbietach fal szaleją surferzy. Po lewej stronie można obejrzeć plantacje małych bananów, charakterystycznych dla Teneryfy. Można zrobić sobie półdniową wycieczkę do Las Americas. Do wyboru autobus nr 473 (jedzie dłużej, bo zjeżdża do wszystkich miejscowości nad oceanem), lub nr.477. W Las Americas jest piękna, jasna plaża. Tu artyści rzeźbią niesamowite rzeczy w piasku. Tu również można pochodzić po sklepach, choć ceny nie są powalające… Wszystko co miłe szybko się kończy. Nasz pobyt trwał cały tydzień, a wydaje się jakby to był jeden dzień. Do godziny 12-tej należało oddać klucze od pokoju. Bagaże można zostawić w przechowalni. Rezydentka mówiła nam, że czasem recepcjoniści zdejmują gościom opaski all inclusive. Ja oddając kartę-klucz pięknie podziękowałem – bardzo chwaląc obsługę hotelu. Może dlatego nie zdjęto nam opasek i mogliśmy do odjazdu korzystać z dobrodziejstw „all”. Autokar zabrał nas na lotnisko o godzinie 16-tej. Na lotnisku czekała rezydentka informując o numerze okienka odprawy. Lot powrotny trwał krócej (5 godzin). Przykro było wyjść na ulicę w zimowej Warszawie po tygodniu wygrzewania się na Teneryfie. Teneryfa we wspomnieniach… Nowe miejsca do zwiedzenia! Travelplanet kokietuje… Coś wybiorę i spróbuję. Może będzie to Hellada? Kreta - to mi odpowiada… I wybiorę pewnie wrzesień, - Tam jeszcze lato, a tu już jesień!
  • 4.0
    Mateusz ( lipiec 2012 )

    fajne miejsce

    mile i ciche miejsce. dobre dla rodzin z dziećmi ze względu na zorganizowany czas wieczorami, obsługa miła, kontaktowa, wielojęzyczna. pokoje duże i czyste, malownicza okolica.
  • 4.0
    aneta ( lipiec 2012 )

    . "Bardzo nam się podobało

    Hotel wspaniały jedzenie od koloru do wyboru polecam wszystkim
  • 4.0
    Wojtek ( kwiecień 2012 )

    Wszystko OK...

    Hotel jak i obsługa hotelu bardzo dobra. Proszę nie wierzyć w opinie o monotonnym jedzeniu, przez cały tydzień było tyle rożnego jedzenia ( bardzo dobrego ), że naprawdę byłem pozytywnie zaskoczony. Owoce, słodkości, alkohole wszystko na pozytyw. Hotel faktycznie nie jest w jakimś centrum, jest bardzo
    spokojnie. Animacje również na pozytyw dla dzieci jak i dla dorosłych. Do plaży około 500 metrów. Plaża czysta jednak nie za duża w sezonie może być problem z miejscem.

Hotel w ofertach organizatorów

Barcelo Varadero

Barcelo Varadero 4.3
Pobyt:
7 dni
Termin:
25.08 - 01.09 inne terminy
Wylot z:
Warszawa
Wyżywienie:
AI - All Inclusive
Organizator:
Itaka
Opis oferty
0
OFERT
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY