Pierwsze wrażenie było jak na firmowym wypoczynku w latach siedemdziesiątych za Tity. Ostatecznie wyewoluowały z tego przyjemne, swobodne wakacje, wszystko jakoś naturalnie działało i układało się, jedzenie było bardzo dobre, zwłaszcza mięso i ryby, usługi również działały bez większych problemów. To właśnie w tej swobodzie, rozluźnieniu, braku organizacji i komforcie tkwiła największa zaleta pobytu. Nikt niczego nie nakazywał, nie organizował, a mimo to wszyscy zachowywali się przyzwoicie, nie zakłócali ciszy nocnej, nic się nie gubiło. Klientela była międzynarodową mieszanką, obok miejscowych i Słoweńców było też wielu Czechów, Słowaków, Polaków, Węgrów, Włochów, Niemców, Austriaków, Brytyjczyków i innych, zarówno klientów biur podróży, jak i indywidualnych.
Zakwaterowanie
Jest to rozległy kompleks Hellios położony w sosnowym lesie nad brzegiem zatoki Starigrad, składający się z dwóch hoteli Arcadia i Lavanda, kilku bloków trzy piętrowych dependencji z pokojami przy Lavandzie oraz oddzielnych apartamentów, wszystko szacunkowo z przełomu lat 70. i 80. XX wieku, czyli z czasów Jugosławii Tito. Od tego czasu przeszedł minimalne zmiany, część hotelowa została klimatyzowana. My mieszkaliśmy w panelowej Dependencji 1 hotelu Lavanda, która nie miała klimatyzacji, tylko wentylator sufitowy nad łóżkiem. Pokoje są mniejsze, dwuosobowe, niektóre z dostawką (rozkładane krzesło), dość funkcjonalnie urządzone z wbudowaną szafą w przedpokoju oraz małą łazienką z prysznicem, WC, umywalką i suszarką do włosów. Plusem jest silny strumień orzeźwiającej zimnej i ciepłej wody, bez oszczędnych baterii! Wszystkie pokoje mają balkony z widokiem na morze (dorosłe drzewa co prawda na niższych piętrach zasłaniają widok, ale z drugiej strony przyjemnie dają cień). Sprzątanie na życzenie codziennie, w tym wymiana ręczników i uzupełnienie papieru toaletowego. W Dependencji 2 była już klimatyzacja oraz tzw. pokoje rodzinne, czyli 2 takie same sąsiednie pokoje z drzwiami łączącymi dla 4 osób. Bardzo brakowało nam lodówek, podobno w niektórych pokojach rodzinnych są.
Wyżywienie
All inclusive light obejmowało śniadanie, obiad i kolację w formie bufetu. Jedzenie było nieco monotonne, czasem się powtarzało, ale zazwyczaj było bardzo smaczne i zawsze było go pod dostatkiem. Najbardziej stereotypowe było śniadanie, praktycznie codziennie to samo. Trzy rodzaje jajecznicy (same, z szynką i serem lub na cebuli), wyśmienita kiełbasa, parówki, pieczone warzywa, jajko na twardo i jakaś kasza. Plus zimne klasyki - około 4 rodzaje miękkich wędlin, twardy ser, pomidory, papryka, ogórki i inne warzywa, sosy sałatkowe, kilka rodzajów owoców, musli, dżemy, jogurty, masło, ser topiony, do picia kawa z automatu, herbata, woda, mleko, 3 rodzaje soków, woda. Na obiad i kolację zawsze 2 rodzaje zup, jeden wywar i jedna warzywna - te były najsłabsze, 3-5 rodzajów mięs (przynajmniej jedno wieprzowe, wołowe i drobiowe, czasem pieczone, duszone lub z sosem. Raz były ražniči, raz ćevapčići, raz baranina. Dalej 2-3 rodzaje ryb, powtarzająco na różne sposoby tuńczyk, łosoś, makrela, pieczone sardynki, mątwa, smażone paluszki rybne, 2-3 rodzaje duszonych i pieczonych warzyw (groszek, fasolka, marchew, cukinia, papryka), dodatki - ziemniaki, puree ziemniaczane, ryż, makaron. Zawsze też spaghetti z 3-4 rodzajami sosów (pomidorowy, serowy, z owocami morza, boloński i inne). Jeszcze bogatszy bar sałatkowy niż na śniadanie, wyśmienite pomidory. Niesamowite desery, ale też budynie, lody i owoce, przede wszystkim wyśmienite melony, ale też pomarańcze, jabłka, banany, kiwi i inne. Do picia oprócz lemoniad i wody także lane piwo i wino. Doskonała kawa przy barze za 8 kun (niecałe 30 CZK).
Do miasta to około 15 minut spacerem wzdłuż brzegu zatoki, zaraz za hotelem są 3 ładne restauracje i plaża żwirowa. Dalej znajduje się wypożyczalnia rowerów, motocykli, samochodów lub łodzi, naleśnikarnia, supermarket Tommy i targ otwarty od rana do nocy. Na promenadzie jest dziesiątki innych restauracji, cukierni i sklepików.
Obsługa w hotelu
Basen, dziecięcy brodzik z leżakami gratis, bar przy jadalni, bar przy basenie, minigolf, ping pong, mini klub dla dzieci, programy animacyjne dla dzieci i dorosłych organizowane przez słoweńskie biuro podróży Relax, piknik rybny w piątki, fakultatywne wycieczki po wyspie lub do Bol na Braču.
Plaża
Tuż naprzeciwko hotelu, skaliste wybrzeże z betonowymi płytami i schodami do wody z leżakami za 20 kun dziennie, mała żwirowa plaża dla dzieci, większa przy hotelu Arkadia lub w przeciwnym kierunku około 150 m w stronę miasta. Przy niej znajdują się również dmuchane zjeżdżalnie i inne wodne atrakcje dostępne za opłatą. Znajdują się romantyczne zakątki, wszędzie jest dużo ławek, mały przystań, skąd co godzinę kursuje wodne taxi do Stari Gradu lub na życzenie również do promu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate